opdar blog

Notre Dame de Paris, plein soleil, harmonie bleue

Wpisy z tagiem: normandia

Wracając z Normandii do Paryża wydłużyłem trasą, aby odwiedzić kilka miejsc. Widzieliśmy śliczne mosty normańskie, ujście Sekwany, pare zabytków.

Jumieges jest jednym z miejsc, które mi sie podobały najbardziej, olbrzymie ruiny romańskie, wieksze od paryskiej Notre-Dame.
Trochę pobłodziłem i dojechałem do resztek klasztoru, wzdłłuż zakola Sekwany. Polecam ten błąd innym. Jest śliczne.
Ruiny dwóch kościołów. Notre- Dame była olbrzymiim. Jeszcze teraz, po utracie iglic  wieże mają  po 46 m.  Nawa była z XI w, chór z XIII. ale tylko troche kamienii pokazuje  gdzie był.
 Imponujące.
Obok mniejszy kościól św. Piotra, tylko dla mnichów. Przedsionek i pierwsze przęsła miał z czasów Karolingów, reszta to 13 i 14 wiek.
Wiecej http://architecture.relig.free.fr/jumieges.htm



Saint Martin de Boscherville
posiada dobrze zachowany kościół romański Saint Georges z 1080-1125. Jednolity. Bardzo ładny. Sklepienie późniejsze, z XIII wieku. Na lewo znajduje się ciekawy kapitularz. Niestety, nie wiedziałem i nie zadzwoniłem do bramy.


Caudebec jest prześlicznym miasteczkiem. Na zdjeciu interesujący kościół budowany od końca XIV wieku do XVI. Henryk IV nazwał go najpiękniejsza kaplicą królestwa. Nie zwiedziłem go bo był pogrzeb. Jest też tu Dom Templariuszy, którego nie miałem czasu znaleźć. Jednak największą zaletą miasteczka jest jego historyczny klimat. Robi wrażenie przeniesionego z innej epoki. Renesans? Nie wiem.

Wakacje 2007: Falaise

Brak komentarzy


Falaise było celem pierwszej z wycieczek po Normandii. Jedna z ważniejszych twierdz Wilhelma Zdobywcy, jak widać bardzo duża.

 
Donżon Henryka I Beauclerca i wieża Henryka II Plantageneta. Ogólnie denerwują mnie takie zamki. Odnowione ślicznie w środku, z jakimiś wystawami pseudo-historycznymi za które sobie nieźle liczą. Juz wolę zwiedzać ruiny. Eh! Jumieges, Lanleff, Tonquedec, Paimpol, Thaon.  Tu, najciekawsze sa makiety średniowiecznych machin wojennych.
 
Kościoł Sait Gervais na pół nawy romańskiej (na zdjęciu) pół gotyckiej. W sumie kazda epoka cos dorzucała. Strasznie zdewastowany w 1944.

Poniżej bardziej romański kośćiół Notre-Dame w Guibray . Kiedyś to było pod Falaise, teraz w Falaise. Chór z absydamii z końca XI wieku(przypominający St-Ouen w Caen), w środku podobno ciekawe kapitele romańskie  – transept i nawy boczne. Nie zwróciłem uwagi, musze popatrzec na zdjecia.

Ogólnie wycieczka raczej rozczarowująca. Wszystko takie nijakie.

Bedąc w Normandii jak zwykle szukałem czegoś ciekawego i mniej znanego i po długim i wyczerpującym śledztwie wyszło mi, że czymś takim może być zamek w Courcy. Jak wynika m. in. ze strony www.mondes-normands.caen.fr
powstał w XII i XIII wieku. W tym czasie fortyfikacje były potrójne. Z obwarowań miasteczka nie zostało nic, z niższych fotyfikacji zamku niewiele. Pozostały okazałe fortyfikacje zamku. Podjechałem z trudem, bo nie było żadnych oznakowań. W fosie pasły się krowy i gęsi, na obwarowaniach bramy podobizna dużego psa i informacja, że to on tu trzyma straż. Po wahaniach pojechałem dalej. Powiedziałem o tym znajomym. Usłyszałem, że Normanowie nie są skłonni do współpracy. Zacząłem szukać na necie i z radością zobaczyłem, że fotograf strony, skarbca wiedzy o świecie normańskim, też nie wszedł dalej niz ja. Dopiero autor pagesperso-orange.fr/chateaux-forts-normands pokazał wiecej ale zakazywał innym zwiedzania, gdyż widok dewastacji jakich dokonał właściciel miejsca, galijska wersja taliba, grozi atakiem serca.

Ciekawostka miasteczka jest to że właściciele posesji sa poodgradzani od ulixy i od sąsiadóe ponad  dwumetrowymi kamiennymi murami. To tez charakterystyczne dla mentalności normańskiej.
Kościół w miasteczku (Saint-Gervais albo Saint-Germain) posiada chór romański, ciekawy zwłaszcza na zewnątrz. We wnętrzu nie było nic ciekaewgo – tak mi się wydawało. Cyknąłem tylko zdjęcie tablicy ku czci 1 Armii Kanadyjskiej, nawet na nią nie spojrzawszy. Dopiero w domu zobaczyłem, że są to oznaczenia Brygady Maczka. Przeczytałem więc stronkę o bitwie pod Falaise i się dowiedziałem, że ów słynny korek od butelki, czy jak to nazwano, był właśnie w Courcy. Odwiedziłem średniowieczne kościoły wokół Courcy i uderzyło mnie, że prawie wszędzie ulice przedkościelne nosiły miano 1 Polskiej Dywizji Pancernej.


Cmentarz polski w Urville-Langannerie napotkałem  jadąc  z Caen do Falaise, tuż przy drodze. Ponad 700 mogił żołnierzy brygady Maczka. Przeczytałem tablice kolegów z Ameryki, którzy przeżyli i dosyć często myśle teraz o gościach, którzy zginęli za wartości, które teraz, w dobie Unii Europejskiej są bez wartości. Jak wielu innych zginęło przez wieki.


Wakacje 2007: Caen

Brak komentarzy

Caen to stolica Normandii. Związana z Wilhelmem Zdobywcą, który dotknięty udziałem biskupa Bayeux, w jednym z buntów, przeniósł tu swoja głowna siedzibę. Tu  też powstały dwa słynne domy zakonne, męski pod wezwaniem św. Stefana (Etienne) i żeński pod wezwanie Świętej Trójcy. zbudowane jako pokuta, za poślubienie w 1053 r., wbrew woli papieża Leona IX, Matyldy, córki Baldwina V, hrabiego Flandrii. Była ona zbyt bliska krewną Wilhelma, ale była to tak dobra partia, że bogobojny książę Normandii, nie wahał się podpaśc papieżowi. Nie pamietam gdzie czytałem legendę, że poproszona  o rekę Matylda, miała odpowiedzieć z pogarda, że nigdy nie wyjdzie za bastarda. Gdy to przekazano Wilhelmowi, miał wsiąśc na konia, przegalopować ile trzeba, wpaść do jej komnaty i ją spoliczkować. Reakcją była miłość.
Wracając do papieża, Leon IX był pierwszym papieżem refermatorem, walczył o odnowę Kościoła. Nominowany na stanowisko przez Henryka III w 1048, po usunięciu przez cesarza 3 zwalczających sie papieży, liczył na poparcie cesarza i sam wsperał cesarza. A ani Wilhelm, ani Baldwin nie byli szcególnie propapiescy ani procesarscy. Baldwin, wasal cesarza, popadł w spór ze swym suzerenem do tego stopnia, że w 1047 spalił pałąc cesarski w Nijmegen. Ze Papież nie był fanem działalnosci Normanów na południu Italii, to mało powiedziane. Kiedy zainteresowali się taki terenami, tradycyjnie papieskimi, jak księstwo Benewentu, zaczął przygotowania do wyprawy.
Jednocześnie walczył z symonią (kupno funkcji kościelnych) i nikolaizmem (życie seksualne księzy czy to w fornie małżeńskiej czy pozamałżeńskiej). Dlatego 2 i 3 października przewodniczył konsulowi w Reims, mimo przeszkód czynionych przez króla Francji. Według jednego ze współczesnych, Henryk I był, jeśli to w ogóle mozliwe bardziej symoniaque niż Szymon Mag
(to ten co Dziejach Apostolskich próbował kupic od Apostołów przywilej udzielania daru Ducha Świętego, dając swoje imie procederowi). W Reims było 5 z 7 biskupów normańskich. Mieli bronić sprawy małżeństwa księcia, a musieli bronić samych siebie.
Ostatecznie jedno z postanowień konsylu zabraniało małżeństwa Wilhelma i Matyldy.
Reakcja? Cereemonia miała miejsce około 1050, w okolicach nadgranicznego miasteczka Eu. Był to cichy ślub, nie przybył żaden z ważnych baronów, nawet hrabia d’ Eu. Była matka Wilhelma z mężem.
Papież wprawdzie nie rzucił klątwy ani interdyktu, ale pozostawał niewzruszony wobec licznych prób uzyskania zezwolenia, czynionych przez przybywających do Rzymu nominantów jak Robert de Jumieges, nowy arcybiskup Candenbury, Jan z Rawenny, opat Fecamp czy zwłaszcza Lanfranc.
Sytuację zmieniła dopiero klęska w starciu z Normanami w Italii. Leon dostał się do niewoli gdzie zawarł układ ze zwycięzcami. Zmarł wkrótce po uwolnieniu. Jego następce poszli jeszce dalej drogą pojednania. Mikołaj II uznał  oficjalniewodzów normandzkich: Roberta Guiscarda, księciem Apulii i Kalabrii, a Ryszarda, hrabią Awersy. Równolegle, i z pewnością nie jest to zbieg okoliczności, nowy papież dał rozgrzeszenie, przebaczenie księciu  i jego małżonce.  Jako pokuta – ufundowanie dwoch opactw caeneńskich
Historycy podejrzewają Wilhelma o wierność, co jest nieco zadziwiające.
Inna ciekawostka to 120 cm wzrostu Matyldy, co wykazała ekshumacja. Mimo tego uczucia, zadecydowali spocząc, każde w swoim klasztorze. Podczas wojny Caen zostało zrównane tak z ziemią,  że po wojnie, wskutek gruzu, poziom ulic podniósł sie o metr czy tez kilka metrów (powtarzam co mi mówlili mieszkąncy tego miasta), tak że przepływająca przrz nie rzeczka Orne stała się rzeką podziemną. Tubylcy mówia, że opactwa zoatały ocalone rozkazem dowództwa anglosaskiego, oddającego w ten sposób cześć bohaterom ich świata.
Saint Etienne

http://www.mondes-normands.caen.fr/france/archi/index_archi.htm


Saint Trinite

Saint Nicolas 
prawdopodobnie istniał już w 1083. Zamkniety na codzień, ale ze zdjęc na
http://www.mondes-normands.caen.fr/France/patrimoine_architectural/normandie/Campagne_caen/Caen/CaenNicolas/index.htm
 wynika, że jest bardzo interesujący. Ma sklepienie aretes nie tylko w bocznych, ale też w chórze. Otoczony drzewami i murem, tak, że ciężko było zrobic ciekawe zdjęcia. Pokazuję tylko fasadę i chevet.
 

Zamek Wilhelma
 
http://www.chateau.caen.fr/


poniżej kościółek, donżon Wilhelma i dwa zdjęcia spichlerza z czasów Henryka I Beauclerca
 

Bayeaux katedra Notre-Dame najbardziej mi się spodobała. Zaczynam od zdjęcia fasady zachodniej. Zabudowa jest tak zwarta przed katedrą, że nie mogłem cyknąc z dystansu. Mała rozeta zamiat tympanonu to rozwiązanie które spotkałem po raz pierwszy. Poniżej tympanony portali bocznych. Wiecej informacji : architecture.relig.free.fr
Lisieux katedra Saint Pierre z budowana za czasów biskupa Arnoula (1141-1180) jest przykładem wczesnego gotyku. Surowe. Dosyć prymitywne. Lubię takie. Lecz ostatnimi latami Lisieux jest znane bardziej z bazyliki tutejszej świętej Teresy. Jak widać ze zdjęć takie coś miedzy Sacre Couer i Licheniem, przez wiekszośc moich znajomych jest określana jako „moche”, czyli wstrętna. Mnie się Licheń podobał.
Sees katedra Notre-Dame miala ciekawe dzieje, a jej poprzedniczki jeszcze bardziej np. jedna z nich zostala spalona w 1047-1048 przez wlasnego biskupa Yves de Bellęme. Dokladnie jest opisana na architecture.relig.free.fr, jest tam równiez opis wiec sie nie rozpisuje. Aktualna zaczeto potym jak w 1174 spalila sie nastepna. Niewykonczona wyswecono w 1310. Niszczona i odtwarzona wielokrotnie. Do Sees dotarlimy kolo 18:30 kiedy juz nieźle lało. Zrobiłem pare zdjec i siadly baterie w aparacie. Nie bylo gdzie kupic nowych. Katedra jest nijaka. Nic szczególnego. Zaczynam rozumiec dlaczego niektórym moze podobac sie katedra w Treguier. Trzynawowa co juz na wstepie dla mnie jest minusem. Zbudowana na niepewnym terenie zaczela sie obsuwac, stad olbrzymie przypory przy obtluczonym portalu. longueur : 106 m largeur :42 m hauteur sous voûtes : 24 m hauteur des tours : 70m
Evreux katedra Notre-Dame zaczęta z polecania Henryka I, jako pokuta zadana przez Kaliksta, ukończona w 1140, ofiara pożarów w 1194 między Filipem Augustem et Ryszardem Lwie Serce. Najstarszy to 7 arkad w dolnej częsci nawi i ozdoby wokół nich longueur totale : 109 m hauteur des voûtes de la nef : 21,75 m largeur de la nef : 25,40 m hauteur des voûtes du chœur : 24,10 m largeur du chœur : 31,60 m
Rouen katedra Notre-Dame Rouen katedra Notre-Dame chór wyświęcony w 1204, całość wykończono pod koniec XIII wieku. Oglądałem ją tylko przez okno samochodu, bo przez godzinę nie potrafiłem znależć miejsca do zaparkowania. Dwa razy zostałem zmuszony przejechać przez Sekwanę i wracać potem w korku. Byłem w poniedziałek między 17 a 18ą w przejeździe. Miałem spotkanie o 20 w Cergy, więc zrezygnowałem, choć Rouen robiło niesamowite wrażenie – takiego miasteczka z obrazka. Kiedy mówiłem potem o tym Francuzom, wszyscy przytakiwali i odradzali tam jeździć na zwiedzanie samochodem. Mimo to spróbuję kiedy jeszcze raz.

Półtora miesiąca wakacji spędziliśmy w Normandii, w Luc-sur-Mer, departament 14 – Calvados, nad brzegiem morza-Kanału, na północ od Caen. Jak chodziłem po Ile de France szukałem zabytków romańskich, a tam w każdej wsi coś romańskiego. Istnieje fenomenalna stronka o zabytkach normańskich www.mondes-normands.caen.fr. Kierując się nią zacząłęm zaliczanie, ale tylko w promieniu 15 km od Luc znalazłem Fontaine-Henry : kościół Notre-Dame Lantheuil : kościół Sainte-Trinité-de-Pierrepont Reviers : kaplica Sainte-Christine i kościół Saint-Vigor Rosel : kościół Saint-Martin Secqueville-en-Bessin : kościół Saint-Sulpice Hérouville : kościół Saint-Clair Bény-sur-Mer : kościół Notre-Dame Lion-sur-Mer : kościół Saint-Pierre Luc-sur-Mer : kościół Saint-Quentin Rots : kościół Saint-Ouen Amblie : kościół Saint-Pierre Anguerny : kościół Saint-Martin Basly : kościół Saint-Georges liczne zabytki stolicy regionu Caen oraz te wybrane które przedstawiam poniżej: Thaon : kościół Saint-Pierre to jest to co lubię najbardziej. Mało znany, rzadko odwiedzany prawie jednolity kościół datowany na lata 1070-1130. Jednolity tzn z jednej epoki, bo nie lubię takich gdzie dzwonnica romańska, nawa gotycka, a chór z XVII wieku co zresztą dosyć częste we Francji. W Polsce nie lubiłem oglądać Cadfaela – wyjaśnię kiedyś dlaczego- teraz jestem jego fanem. Jak się zbliza do tego koscioła czuję się klimat tego filmu, tamtej epoki. Lezy na odludziu, miedzy trzema wsiami, które obsługiwał w średniowieczu, wije się przed nim rzeczka i przechodzi się przez drewniany mostek. Zeby dotrzeć trzeba dokonać objazdu i przemaszerowac 300 metrow lub od drugiej strony przbrnąc przed trudnodostępną ścieżkę, podejrzewam, że w wyschniętym korycie jakiejś rzeczki. Super. Sam kościół jest prawie nienaruszony, w XVIII wyburzono tylko nawy boczne i zabudowano przęsła. Można wejść do niego tylko w niedzielne popołudnia w lipcu i sierpniu. Wszystko dokładnie wyjaśnia strona przyjaciół tego kościoła vieilleeglisedethaon.free.fr Périers-sur-le-Dan : kościół Saint-Ouen Też bardzo interesujący. Brama była zamknięta, wiec wszedłem przez przerwę, dzirę w ogrodzeniu. Miała 3 metry szerokości, mimo to byłem skrępowany. Szkoda. Na zdjęciach widać głównie ruiny nawy romańskiej. Na powiększeniu można zobaczyc charakterstyczny sposób budowania „w rybią ość” („en arete de poisson” opus spicatum). Słabo widoczny chór gotycki z XIII wieku posiada podobno wyjątkowe malowidła ścienne z XIII i XIV wieku.
Ouistreham : kościół Saint-Samson ma nawę z drugiej ćwierci XII wieku, chór i dzwonnica z XIIIw. W wykonczeniu widac wpływ Opactwa dla Dam w Caen do którego przynależał.
Rucqueville : kościół Saint-Pierre z XI w. choć wielokrotnie przerabiany, zachował wyjątkowe kapitele romańskie. Niestety mimo za każdym z trzech moich podejśc był zamkniety. Otworzyli go na dni patrymonium jak już od 2 tygodni byłem w Paryżu.
Saint-Gabriel-Brécy : kościół Saint-Thomas de Cantorbéry posiadający dzwonnicę romańską nie stał się godny fotki. Na pierwszych dwóch zdjęciach Prieuré czyli małe opactwo. to co z niego zostało to chór, świadczący o ogromie dawnej budowli, wydawał sie interesujący, był zamkniety. z około 1140. Obok średniowieczne zabudowania. Jednak to stały problem nieśmiałych turystów W Normandii – nie wiadomo czy to publiczne czy prywatne, czy wolno zwiedzać czy za chwilę się będzie uciekało przwed psami. Ostatnie zdjęcie to trzeci kościół we wsi, koło pałacu klasycystycznego; wydawał sie interesujący, był zamkniety.
Colombiers-sur-Seulles : kościół Saint-Vigor niczym sie nie wyróznia. Vhciałem umieścić zdjęcie jakiejś dzwonnicy romańskiej padło na nia. Podejrzewam, że te dziury, występujące w prawie wszystkich budowlach romańskich służy do wkładania podstaw rusztowań przy budowie. Na wzgórku obok miejscowości znajduje sie kopiec megalityczny z IV tys. pne, najstarszy ślad działalności człowieka w Calvados.
Creully : kościół Saint-Martin i zamek jak by były gdzie indziej byłyby bardzo interesujące. Ale tu… Bernieres-sur-Mer : kościół Notre-Dame Tak długi, że olbrzymia dzwonnica z XII wieku nie zmieściła się w obiektywie. Ma śliczną nawę romańska, która świadczy o jego podporządkowaniu kapitule w Bayeux. Z XII wieku,jej częśc wschodnia starsza od zachodniej. Chór z XIV wieku.

Mont Saint Michel

Brak komentarzy

W srode siostra pojechala na wycieczke do klasztoru, opactwa Saint-Michel, znajdujacego sie na gorze o tej samej nazwie w zachodnim krancu Normandii. Juz wczesniej slyszalem zachwyty wielu osob odnosnie tego miejsca. Ogladalem w serii „Thalassa” odcinek na jego temat. Przyplyw odcina opactwo od kontunentu. Posiada m.in. romanski kosciol zbudowany w XI. w, nazywane „cudownymi”, wielopietrowe gotyckie zabudowania benedyktynskiego opactwa. W okresie wojny stuletniej, stalo sie francuska Jasna Gora, z powodzeniem odpierajac ataki Anglikow. W miare dowiadywania sie wiecej bede dopisywal objasnienia do zdjec zrobionych przez Marte. Zabytkowi temu jest poswieconych wiele, bardzo dobrych stron netowych, takze po angielsku; m.in http://www.le-mont-saint-michel.org/somm.htm http://architecture.reli3.free.fr/mont_michel.htm Trzy zdjecia partii najnizszych: Nastepnie kosciol wznaszacy sie najwyzej 80 m. npm. Zbudowany miedzy 1023 a 1085 w stylu romanskim. Jednak w 1421, bez jakiegokolwiek zwiazku z dzialaniami militarnymi, zawalil sie chor. Nowy, ukonczony w 1521 jest w stylu gotyku plomienistego(flamboyant). Dwoch nastepnych zdjec jeszcze nie zidentyfikowalem na tyle, zeby je podpisac. Ale fajne:) Nizej reflektarz: Nastepnie dziedziniec klasztorny (cloitre): Dwa zdjecia bardzo waskich uliczek podklasztornej osady: i dwa zdjecia obwarowan, zrobione z gory


  • RSS