opdar blog

Notre Dame de Paris, plein soleil, harmonie bleue

Wpisy z tagiem: gotyk

Kosciol Saint Severin

Brak komentarzy


W czasach jak chodzilem do kosciola, chodzilem do niego. To moj ulubiony kosciol paryski. I ulubiony kosciol sposrod jeszcze dzialajacych. Piecionawowy, ale kaplice sa tak zbudowane, ze robi w pierwszej chwili wrazenie siedmionawowego. ;( jestem zbyt zabiegany zeby go odwiedzac, zdjecia sprzed 5 lat. Pierwsze, okragle  kolumny trzech przesel sa najstarszymi elementami kosciola XIII- XIV. Chyba jedyny kosciol paryski bez transeptu. Byc moze to stanowi o jego uroku.
Nizej nawa boczna od tylu.

i znajdujaca sie w niej kopia obrazu Matki Boskiej Ostrobramskiej, wykonana przez Walentego Wankowicza, zawieszona przez Mickiewicza i Towianskiego

W zasadzie jest to kościół świetych Sewerynów. Jeden to współczesny Chlodwigowi opat z Saint- Maurice d’Agaune, drugi Eremita.
Juz w VI wieku było to miejsce kultu i ważny cmentarz w epoce Merowingów, jak świadcza liczne znaleziska wokół kościoła. spalony przez Normanów w IX, podniesiony z upadku szybko się rozwinał. W XII wieku był kościołem parafialnym dla całej prawobrzeznej aglomeracji.

Witraże. Z cztrenastego wieku- jedyny sład działalności mistrzów pracujacych dla Jana de Berry (prawdopodobnie Baudet de Soissons). Inne, z XV w. ukazują świetych z donatoramii u stop. całość wieńczy Drzewo Jessego z ok 1500 w górnym oknie fasady. W kaplica witraże są dziełem Emile Hirsh, konserwatora witraży który w drugiejj połowie XIXw nadał świetym i aniołom twarze donatorów.
W kaplica promienistych witraże Charlesa Bazaine z 1966. Przed nimi slynna kolumna na srodku obejscia choru, XV wiek.

Zasadniczo zbudowany okolo 1500.

Z zewnatrz mniej intersujacy. Wieza została w zasadniczej części zbudowana ok 1250, zwieńczona w 1487.
Portal z XIII w, pochodzi z wyburzonego w 1837 kościoła Saint-Pierre-aux-Boeufs na Cite (ulica d’Arcole).

Saint Denis

Brak komentarzy

PATRON

Grzegorz z Tours w Historii Frankow choc poswieca wiele czasu innym swietym, Dionizego wymienia tylko dwukrotnie wyliczaj¹c go wœród innych œwiêtych. Pisze, ze w za panowania cesarza Decjusza (249-251)papiez Fabien wyslal go z misja do Galii. Choc autorytety pisza, ze we wspomnianym dziele Grzegorz napisal, ze Dionizy zostal sciety wraz ze swoimi towarzyszami Rustique i Eleuthere ok. 280 to ja tego nie znalazlem. Zapewne to pochodzi z innego dziela Grzegorza „Chwaly meczennikow”. Legende Sw. Dionizego stworzyl Hilduin, opat Saint Denis w IX w. To on zidentyfikowal blednie (jak wykazal Abelard) jako innego œwiêtego Dionizego Areopagite, ojca koœcio³a. On równie¿ „ustalil” miejsce jego œmierci czytaj¹c dawne Mons Mercurii lub Martis (Gora Merkurego lub Marsa) jako Mons Martyrum (Gora Meczennikow) czyli Montmartre.
Ta opowiesc znalazla odzwierciedlenie w „Zlotej legendzie” (Jacques de Voragine) i stala siê Ÿród³em artystow XIII w i pozniejszych.
Dionizy mia³ zostac nawrócony przez sw. Pawla i wyswiecony na biskupa Aten. Pomagal nastêpcy Piotra, Celestynowi, a potem udal siê do Paryza, aby glosic ewangelie. Na rozkaz cesarza Dominicjana, prefekt Fescennius uwiezil go i zabral do swojego pretorium wraz z jego akolitami kaplanem Rustique i diakonem Eleuthere, Zostal poddany cierpieniom charakterystycznym dla mêczennika: by³ biczowany, przypiekany ogniem, rzucony bestiom. Przezwyciê¿y³ wszystko znakiem krzyza. Zostal zaprowadzony do wiezienia, gdzie ukazal mu siê Jezus i udzielil mu komunii poprzez kraty wiezienia. Nastepnego dnia zostal œciêty mieczem, jego kompanioni toporem. Nastepnie podniosl swoja glowe i z nia w reku szed³ ok. dwóch mil od wzgorza Montmartru za do miejsca swojego pochowku.
Istnieja rozbie¿noœci. W Paryzu mowilo sie ze glowe scial kat, w Saint Denis, ze to by³ zle wymierzone uderzenie kogos niewprawionego. Równie¿ odnoœnie tych trzech kilometrow z glowa w rekach istnieje wersja, ze przebyl ja na koniu kierowanym przez aniola.
Jedna wersja mowi, ze towarzysze pomaszerowali za nim, inna ze pewna Catulla, powstrzymala ¿o³nierzy maj¹cych wrzucic ich ciala do Sekwany oferuj¹c im cos do picia i usypiaj¹c ich. Pochowala dwóch mêczenników, a cudownie wzros³e zboze ukrylo mogily przed oczyma ¿o³nierzy. Pozniej Catulla po³¹czy³a wszystkie trzy ciala i wzniosla male sanktuarium do ich pamieci.
Dionizy mia³ siê ukazac we snie krolowi Dagobertowi i wyrwac jego dusze demonom. Mia³ tez bronic swojego grobu przeciw œwiêtokradcom i rabusiom. ¯o³nierz, który weszedl na jego relikwiarz, zeby zabrac zawieszonego u gory z³otego golebia, poœlizgn¹³ siê i nadzial na wlasna lance.
Atrybuty w ikonografii
- lancuchy, kajdany – mitra – scieta glowa trzymana w rekach

OD GENOWEFY DO SUGERA

Grob Dionizego znajdowal siê na starym gallo-rzymskim cmentarzysku zwanym Catuliacus. Od V w. stal miejscem pielgrzymek. Powstaly ok. 520 „Zywot sw. Genowefy” przypisuje swojej bohaterce wybudowanie pierwszego sanktuarium ok 475, tak ze o³tarz znajdowal siê na grobie swietego. Badania archeologiczne sugeruja ze mialo ono wymiary 20,6 na 9,5 m i poprzedzone by³o portykiem lub dzwonnica na zachodzie. Te bazylike tak wzbogacil Dagobert, ze zaczal uchodzic za fundatora. Wed³ug tradycji ustanowil coroczny jarmark w paŸdzierniku, który stal siê Ÿród³em olbrzymich zyskow opactwa. On równie¿ zgodnie z wlasna wola zostal pierwszym krolem tu pochowanym.
Wczesniej tu spoczela synowa Chlodwiga, zona Chlotara I, Aregonda, zm. ok. 565-70. Jej grob, odkryty w 1957 zawieral wspaniala bizuterie.
W slady Dagoberta poszli jego zona Nanthilda i syn Chlodwig II, a tak¿e prawie wszyscy pozniejsi krolowie Frankow i Francji. Nie zostali tu pochowani Karol Wielki, Filip I (Saint-Benoit-sur-Loire), Ludwik VII (Barbeau), Ludwik XI (Clery) Karol X (Nowa Gorica na S³owenii) i Ludwik Filip.
W 650 krolowa Bathilde, zona Chlodwiga II, zalozyla tu klasztor benedyktynski; przewodnik po patrimonium podaje, ze powstal przed 625. Mo¿e chodzi o to, ze Dagobert osadzil zakonnikow, a Bathilde fundnê³a im jakis lepszy lokal? Dokument z 625 na którym na prosbe ma³oletniego Chlodwiga II biskup paryski Landry, zgadza siê na przywileje opactwa jest jednym z nielicznych papirusow z tego okresu.
Inny typ wizyty zlozyl w opactwie Thierry III (673-691), trzeci syn Chlodwiga II. Poniewa¿ dlugie, nigdy nieobcinane wlosy, by³y u Frankow nieodzownym atrybutem w³adcy, kiedy brat, Childéryk II (662-675) pozbawil go tronu, ogolil go i odes³a³ do Saint-Denis.
Choc pogromca Arabow, Karol Mlot nie by³ krolem jednak równie¿ kazal siê tu pochowac. Wczesniej mianowal swojego przyrodniego brata Drogona, opatem nie tylko Saint-Denis, ale równie¿ Jumièges et Saint-Wandrille. Jego postepowanie wobec dobr koœcielnych to samowola i zaw³aszczenia. Byæ mo¿e dlatego jego syn Pepin Maly, zostal pochowany twarza ku ziemi, b³agaj¹c o wybaczenie grzechow swoich i swojego ojca (byæ mo¿e skutek „odwiedzin” Euchera, bpa Lyonu). Rowniez Pepin, zachêcany przez opata Fulrada, przedsiêwzi¹³ rozbudowe bazyliki Genowefy. O roli Fulrada (opat od 749, zm 784) za czasow Pepina œwiadczy fakt, ze to on negocjowal w Rzymie z papiezem usuniecie Merowingow i przyznanie sakry królewskiej Karolingowi. Pepin zostal koronowany i uroczyscie namaszczony na krola osobiœcie przez papie¿a Stefana II wlasnie w Saint Denis w 754 (mniej uroczysty akt mia³ miejsce w Soissons trzy lata wczesniej. Za rz¹dów Karola Wielkiego kontynuowano prace i 20 (24) lutego 775 dokonano poswiecenia koœcio³a. Posiadal transept, trzy nawy o dziewieciu przeslach, zakniete absyda podwyzszona z powodu obecnosci krypty. Wymiary 63 na 22,6 m.

Choc budowa Aix-la-Chapellle zachwiala chwilowo „monopolem” Saint Denis, wkrotce wszystko wróci³o do normy. W 832, za Hildiuna, wydluzono kosciol na wschod, dodaj¹c kaplice powiecona Dziewicy i Trojcy. W³adcy coraz bardziej siê wi¹zali z opactwem. Karol Lysy w 867 przyjal tytul opata i tu tez zostal pochowany. Za jego panowania p³ynê³y nadania i dary, ale jednoczesnie to okres najwiêkszej uci¹¿liwoœci ze strony Normanow. W 858 schwytali oni Ludwika, opata Saint Denis i wielkiego kanclerza Karola Lysego, oraz jego brata, Gozlina, przyszlego biskupa Paryza, którzy odzyskali wolnoœæ po zaplaceniu olbrzymiego okupu. W 866 opactwo zostalo zajete przez Wikingow. Gdy otrzymali trybut (4000 liwrow i wino) odeszli. Czasy ostatecznej zmianie dynastii to czasy odnowy zycia koœcielnego. Na prosbe Hugona Capeta, opat Cluny, Maïeul, udal sie do Saint-Denis, aby zreformowac opactwo, ale zmarl w drodze w Souvigny, 11 maja 994. Kapetyngowie troszczyli siê o opactwo gdyz w czasach kiedy ich bezposrednia wladza by³a ograniczona królewskim niewielkiego terytorium, Saint Denis symbolizowalo dawna potege krola i jednosc Francji. . Nic dziwnego, ze piszac królewskim Saint Denis Duby popada w zachwyt: Najbardziej krolewskim z kosciolow byla w roku 1130 nie katedra, lecz opactwo: Saint Denis-en-France. Od czasow Dagoberta nastepcy Chlodwiga wybierali to sanktuarium jako nekropolie (…) Tu wlasnie, na grobach swych poprzednikow, krolowie Francji skladali po koronacji korone i insygnia swej wladzy. Ruszajac na wyprawe stad zabierali wojenny proporzec. Tu modlono sie o ich zwyciestwo, tu spisywano ich wielkie czyny. (…) Obsypany dobrodziejstwami krolewskimi klasztor oplywal w dostatki. Jemu podlegala wielka winnica paryska i doroczny jarmark w Lendit… str. 118 Bez watpienia Saint Denis by³o pierwszym koœcio³em Francji. Jednak nie wystarczalo to Sugerowi, wybranemu opatem w 1122.

SUGER I JEGO DZIELO

OSOBA

Urodzony w 1081 Suger wywodzil sie ze skromnej szlachty. (Pernoud pisze, ze z niewolnego ch³opstwa podleg³ego Saint Denis). Zostal ofiarowany przez swojego ojca jako oblat opactwu Saint Denis w wieku 10 lat. Podczas studiow, ktore trwaly 10 lat, spotkal przyszlego Ludwika VI. Udzial w zyciu politycznym zaczal w 1106 i odtad czesto opat zlecal mu misje dyplomatyczne. U boku wladcy rozpoczal wojne przeciw Hugues, seniorowi Puiset. Od 1112, czesto byl w kontakcie z Rzymem. Zredagowal dla Ludwika VI akt donacyjny (charte de donations) dla Saint Denis. Mial wielki wplyw na wladcow w latach 1112-37 i pozniej od 1144. Sprawowal regencje 1147-49 kiedy krol wyruszyl na krucjate. Przekonal go do odrzucenia zony, Alienor i wypowiedzenia wojny Anglikom. (Pernoud pisze, ze wlasnie jego œmieræ umozliwila rozwod Ludwika VII z Alienor, gdyz on staral siê podtrzymac to ma³¿eñstwo.
Wybrany opatem Saint Denis w 1122, nastepne 6 miesiecy spedzil we Wloszech, co stalo sie dla niego decydujacym doswiadczeniem. Odkryl architekture bazylik rzymskich i Monte Cassino, co mu pozwolilo lepiej zrozumiec architekture chrzescianska. Ta wiedze wykorzystal tworz¹c program architektoniczny et ikonograficzny Saint Denis, tworz¹c nowa sztuke. Wprawdzie za zycia Sugera powstala tylko czesc tej wzorcowej dla gotyku budowli, lecz nie ulega watpliwosci, ze kontynuatorzy dziela byli wiernymi spadkobiercami jego mysli. Jest znana dzieki dwom zachowanym traktatom Sumera: O zarzadzaniu i O konsekracji.

IDEA

Pod¹¿aj¹c za mysla domniemanego patrona, Dionizego Areopagity, Suger uwa¿a³, ze Bog jest swiatlem. W tej swiatlosci pocz¹tkowej[….], uczestniczy wszelkie stworzenie. Wszelkie stworzenie otrzymuje i przekazuje swiatlo boskie wedlug swej moznosci, to znaczy zaleznie od szczebla, jaki zajmuje w drabinie istot, zaleznie od poziomu na jakim umiescila je hierarchii mysl Boza. Wywiedziony ze swiatla wszechswiat sam wysyla potoki jasnosci, a swiatlo emanujace z istoty pierwszej wyznacza nieodmienne miejsce wszystkiemu co stworzone. Ale tez i wszystko zespala. Jako wiez milosci przenika swiat, jest jego ladem i spojnia (…) Wszystko wraca do Niej [Istoty Najwyzszej] przez rzeczy widzialne, ktore im wyzej w hierarchi umieszczone, tym lepiej odbijaja Jej swiatlo. I tak, to co stworzone, po szczeblach analogii i wspolzgodnosci wiedzie ku temu co najwyzsze. (…) Sam jako Swiatlo Absolutne Bog jest w kazdym stworzeniu mniej lub bardziej przesloniety w zaleznosci w jakim stopniu stawia ono opor Jego promieniowaniu; wszystko jednak, do stworzone, jest w jakiejs mierze odbiciem Bozym, przed kazdym bowiem kto spoglada z miloscia, odslania te czastke swiatla, jaka’ w sobie zawiera. Ta koncepcja jest kluczem do nowej sztuki, do sztuki Francji, ktorej wzniesiony przez Sugera kosciol opacki jest wzorem. Jest to sztuka blaskow i pielgrzymowania swiatla.

Blaskow i pielgrzymowania swiatla…. I to by siê zgadzalo. Nie wiem dlaczego, ale wczesniej rozumia³em, ze celem stylu gotyckiego by³o maksymalne oœwietlenie koœcio³a. Temu s³u¿y³y olbrzymie okna i uzalezniona od tego reszta. Patrzac na Sainte Chapelle, Saint Denis, czytaj¹c o usuwaniu witra¿y z katedry czy Saint Germain l’Auxerois, przyznaje racje von Simsonowi, ze gotyckie wnêtrza nie s¹ wcale szczególnie jasne (choæ na ogó³ jaœniejsze od wnêtrz romañskich); barwne witra¿e tak dalece nie zapewnia³y dostatecznego dop³ywu œwiat³a, ¿e w póŸniejszych czasach wiele z nich wymieniono …. W koœciele romañskim œwiat³o jest czymœ ostro odcinaj¹cym siê od ciê¿kiej, mrocznej, napieraj¹cej zewsz¹d masy œcian. Œciana gotycka natomiast jest jakby przepuszczalna: œwiat³o ws¹cza siê w ni¹ i przenika przez ni¹, zespala siê z ni¹ i przeobra¿a j¹. (http://staropolska.gimnazjum.com.pl/tradycja/sredniowiecze/Otto_ von_Simson_01.html#forma na podst. wyd. O. von Simson, Katedra gotycka – jej narodziny i znaczenie, t³um. A. Paliñska, Warszawa 1989).
Wszyscy pisza, ze Suger ukazal Boga jako jasnoœæ. Owszem, ale to nie by³a nowoœæ. Przeciez ta silna struga swiatlosci wychodzaca z malego okienka i przenikajaca mroki romañskiej œwi¹tyni, tez symbolizowala Boga. Suger ukazal ta œwiat³oœæ inaczej. W mniejszym lub wiêkszym stopniu jest ona wszedzie.

NARTHEX

Zaprowadziwszy porz¹dek w finansach opactwa Suger przedsiêwzi¹³ rozbudowe koœcio³a. Zaczal od fasady zachodniej. Umieszczono ja na jakby dobudowanym przed koœcio³em przedsionkiem (narthex). Prace zaczeto w 1135, poswiecenia okonano 9 czerwca 1140. Harmonijna fasada przypomina te z opactw normandzkich, ale odroznia ja zastosowana tu po raz pierwszy ponad portalem centralnym rozeta.

Niestety, widoczna na starych rycinach http://architecture.reli1.free.fr/images/denis/gravure.jpg harmonie fasady wraz z jej wystajacymi, sterczacymi przyporami popsulo zniszczenie jednej z wiez. Portale boczne sa pod dwoma poziomami okien o trzech arkadach (na drugim poziomie sa wy¿sze ni¿ na pierwszym). Zauwaza siê szachownice okien i zaœlepek. Nad portalem centralnym wznosza sie trzy arkady z jednym oknem i rozeta. Ca³oœæ przypomina nieco fortece, zwlaszcza, ze mur ³¹cz¹cy wieze jest zabkowaty. W dali widac dach nawy, równie¿ ozdobiony rozeta. Podobnie jak wieze dach jest tworem pozniejszym ni¿ reszta fasady. Zwrócony na zachód przedsionek by³ masywny i ciemny a Suger chcia³ uczyniæ z niego miejsce odzwierciedlaj¹ce w³adzê, która w tamtych czasach opiera³a siê na orê¿u a król by³ przede wszystkim wodzem. Stad nada³ mu wyraz bojowy umieszczaj¹c tam dwie wtopione w fasadê i blankowane wie¿e. Maj¹ one jednak przeœwit w formie pasma arkatur (arkatura lub fryz arkadowy – ornament w formie fryzu z³o¿onego z szeregu ma³ych arkadek). Miêdzy nimi zosta³a umieszczona rozeta, tworz¹c wed³ug koncepcji Sugera wraz z wie¿ami to co bêdzie fasad¹ wszystkich póŸniejszych koœcio³ów.
http://www.templariusze.org/katedry/katedry_wstep2.htm.

Niestety, w latach 1770- 85 dokonano w fasadzie kilku przerobek. Z portalu srodkowego usunieto filar srodkowy oraz rzezby po bokach i zniszczono tympanon. W lewym usunieto mozaiki. W 1219 piorun uderzyl po raz pierwszy w iglice wiezy poludniwej. Przy odbudowie podwyzszono ja do 86 metra . W 1836 piorun uderzyl powtornie. Naprawiona naprędce zostala zdemontowana w 1845. Wewnatrz przedsionka widac zarówno, elementy gotyckie jak i romanskie.

PORTALE


Portal centralny jest poswiecony Sadowi Ostatecznemu. W nizszej czesci tympanonu zmartwychwstanie zmar³ych, w wy¿szej Chrystus siedzi na tronie przed olbrzymim krzy¿em.Tylko dolna czesc jego ciala otoczona siê mandreola. Trzyma w reku dwa zwoje, które rozwijaja siê wyd³u¿aj¹c ramiona krzyza.Otaczaja go aposto³owie (pierwszy po jego lewej sw. Jan) i NMP (pierwsza po jego prawej zwrocona ku niemu). Na koncach dwaj anio³owie, jeden z mieczem ognistych, drugi z rogiem z kosci s³oniowej, zamykaja scene. Na poziomie najwy¿szym czterej anio³owie trzymaja narzêdzia meki. U stop Chrystusa uwidoczniony jest sam Suger, który blaga Chrystusa o laske

Archwolty ukazuja Raj i Pieklo oraz 24 starcow z Apokalipsy sw. Jana.   
Raj po lewej stronie pierwszej od wewnatrz archiwolty (m.in. dusze przyjête na lono Abrahama) po prawej pieklo.
  
Srodek archiwolt ukazuje Trojce Przenajswietsza, w centrum Bog trzymaj¹cy baranka.

Po bokach wejscia, kolejna nowosc : Panny glupie (po prawej) i roztropne (po lewej)

Po jego bokach portalu Suger umieœci³ posagi, a w filarze (trumeau) sw. Dionizy. Warto jeszcze zwrocic uwage na drzwi

Portal prawy ukazuje ostatnia komunie sw. Dionizego, uwiezionego wraz z dwoma innymi œwiêtymi. Za wiezieniem widac prefekta, który go skazal na œmieræ wraz z tym, który go zadenuncjowal i katami.

Ci ostatni znajduja siê równie¿ na wewnêtrznej archiwolcie, w której centrum jest aniol z korona meczenska. Zewnetrzna pochodzi z XIX w.
Po bokach sceny z kalendarza rolniczego

Tematem mozaiki, która Suger kazal umieœci³ w portalu lewym by³ prawdopodobnie triumf Marii. Od XVIIIw. mo¿na tam ogladac meczenstwo sw. Dionizego (podobnie jak w portalu lewego, polnocnego ramienia transeptu).

Prawdopodobnie orginalna jest archiwolta zewnetrzana, gdzie Bog wrecza Mojzeszowi tablice, podczas gdy Aaron podaje mu kwitnace berlo, symbol królewskiego pochodzenia Chrystusa. Po bokach znaki zodiaku. Ten najwazniejszy zostal troche zniszczony, pewnie przez zakompleksione bliznieta .

CHEVET

„Tylna czesc kosciola”. Chevet to po francusku wezglowie; logiczna nazwa dla czesci swiatyni z oltarzem glownym skoro koscioly były budowane na planie krzyza chrystusowego. O ile zdjecia wnetrza można latwo podpisac: chor, obejscie, kaplice, to fotografujac tyl swiatyni Francuzi podpisuja ja wlasnie „chevet”. Tam wlasnie Suger jeszcze dosadniej zademonstrowal swoja wizje sztuki. Duby pisze dalej: (…) Domena przemiany estetycznej stal sie jednak w nowym kosciele chor … ognisko swiatlosci, miejsce najbardziej olsniewajacych zblizen do Boga. … I tutaj postanowil Suger usunac mury. Kazal budowniczym wykorzystac wszystkie mozliwosci sklepienia krzyzowo-zebrowego, to znaczy tego, co bylo dotad jedynie sztuczka budowlana. W ten sposob, miedzu rokiem 1140 a 1144 wybudowany zostal „rzad kaplic ulozonych polkolem, tak iz kosciol caly zajasnial cudownym, nieustajacym blaskiem splywajacym z okien, jak zadne pelnych swiatla.” Wzory romanskie proponowaly plan obejscia choru z wiencem wnek. Suger dolozyl wszelkich staran, by przepuszczaly one swiatlo. Zmiana struktury sklepien pozwolila wprowadzic otwory, sciany dzialowe zastapic filarami i nadac w ten sposob ksztalt widzialny marzeniu Sugera: spojnia’ swiatla zlaczyc ceremonie liturgiczna w jedno. Niechaj sam polkrag kaplic, a bardziej jeszcze to jednoczace swiatlo skupia, zestroja w jeden glos wszystkich odprawujacych msze. (….)

KRYPTA

14 juillet 1140 polozono kamien wegielny pod budowe nowego choru. Zaczeto od poszerzenia kaplicy Hilduina, sklepienie beczkowe a w zasadzie dobudowania ciagu nowych kaplic. Nazywane to jest krypta, choc znajduje siê w calosci nad powierzchnia ziemi. sklepienie beczkowe krypta” posiada deambulatorium (obejœcie), stanowiace rozwiniecie budowli Hilduina  
     
 
i wieniec kaplic dobudowany w czasach Sugera
Wybranie sklepienia voûtes d’arêtes uczynilo budowle niska lecz solidna, stanowiaca dobry fundament dla czesci gornej. Zachowaly siê liczne kapitele romanskie
   
.

CHOR, OBEJSCIE I KAPLICE

Chor zostal powiekszony nie w celu u³atwienia udzialu w nabo¿eñstwie wiernym, lecz aby lepiej, godniej wyeksponowac relikwie patrona. Suger pisze o kobietach trac¹cych dech w zatloczonej kaplicy Hilduina, ich krzykach, prowokuj¹cych mnichow do podejrzewania napadu i uciekaniu przez okno z relikwiami. Ukoronowaniem jego trudow było uroczyste przeniesienie relikwi i konsekracja nowego choru,11 czerwca 1144, w obecnosci Ludwika VII, Alienor, 5 arcybiskupow i 14 biskupow.
12 filarow symbolizuje 12 Apostolow, a 12 kolumn obejścia 12 Prorokow. Obejście otwiera się na koronke kaplic promienistych, miedzy którymi nie sa oddzielone zadnym murem, lecz tylko kolumnami co wywoluje wrazenie dodatkowego pasa obejścia. Do tej pory w wielkich budowlach romañskich by³y oddzielane przez jedno przês³o deambulatorium, oœwietlone bezpoœrednio przez jedno okno. Poza tym, kazda kaplica Saint Denis jest oswietlona przez dwa okna, podczas gdy tradycyjnie by³o jedno lub trzy. Przy du¿ej szerokoœci dalo to duzo miejsca na witra¿e. Zmusilo to do zastosowania nowej techniki. Sklepienia … Architekt Suger stanął przed problemem sklepienia w kaplicach; rozwiązał go nowatorsko dodając filar i tworząc piaty bok sklepienia Jak widac w zwiazku z obecnoscia „krypty” chevet jest polozony wyzej niż nawa

PORTAL WALEZJUSZY

Dolna czesc tympanonu ukazuje prefekta decydującego decydującego śmierci Dionizego i jego towarzyszy, mimo błagania kobiety d’un autre converti; w centrum biczowanie, nastepnie ostatnia komunie. Gorna czesc to sciecie glowy Dionizego i jego towarzyszy. Po bokach portalu posagi 6 krolow, a 30 w archiwoltach, potwierdzjace związki opactwa i monarchii. Podnóża ozdabiaja podobizny ludzkie i zwierzęce. Kryty dziedziniec, wiryndarz zostal zniszczony. Niemniej pewne glowice zostaly zachowane w bazylice i museum Cluny. Smierc uniemozliwila Sugerowi przerobienie nawy. (13 stycznia 1151).

WITRAZE

W latach 1144-51 Suger zafundowal witraze deambulatorium (700 liwrow). Pisze dumnie: Delikatnymi rekami licznych mistrzow z roznych krajow, uczynilismy pomalowana wspaniala rozmaitosc nowych witrazy ; jednoszesnie na dole i na gorze, od pierwszego, ktory zaczynal serie « Drzewa Jessego » przy chorze, za do okna, ktore sie wznosi nad glownym wejsciem. Jedno z okien, które natchnelo nas, aby z materialnego uczynic niematerialne, ukazije apostola Pawla tournant la meule.” (Liber de rebus in administratione sua gestis de Suger) Zgodnie z charakterystyczna dla XII i XIIIw. maniera przedstawialy alegorycznie relacje miedzy Starym i Nowym Testamentem. Nie zachowaly sie zadne witraze z XIII w i tylko szesc okien z orginalami XII wiecznymi (m. in. Zwiastowanie i Narodzenie) w kaplicach obejscia. Pozostale pochodza z innych kosciolow, bądź powstaly w XIX w. Z kolei wiele witrazy stad zdobi koscioly angielskie. Jak wiadomo witraże zawieraly olow, wiec podczas rewolucji ten element wykorzystano wtornie. O reszte się nie zatroszczono. Dziewietnastwieczne Violet le Duca i Debreta, przedstawiaja w gornych partiach dzieje sw. Dionizego i historie budowy bazyliki.

W XIII WIEKU

Po smierci Sugera przez jeszcze 80 lat chor ³¹czy³a z fasada nawa Karolingow. Dopiero w 1231, opat Eudes Clément, z pomoca Ludwika IX Switego i jego matki Blanki Kastylijskiej zdecydowal siê podj¹æ prace. Zakonczylo je wyswiecenie swiatyni w 1281. Budowla przyjela prawie ostateczny ksztalt (w XIV w. dobudowano kaplice przy nawie polnocnej)

CHOR

Architekci trzynastowieczni postanowili zachowac fasade i promieniuj¹ce deambulatorium z czasow Sugera, ale harmonizacja reszty wymagala przerobki choru. Zostal on rozebrany az do abakow kolumn. Te ostatnie zostaly zastapione przez filary bardziej solidne, mogace utrzymac bardziej solidna konstrukcje. Same abaki rowniez przerobiono. Starano sie osiagnac przede wszystkim jak najwieksza strzelistosc, wydłużając arkady triforium i lancety okien. Jak w nawie elewacja ma 3 poziomy, choc nieco się odroznia w szczegółach, zwłaszcza w czesci srodkowej, zaokraglowej. Jedno przęsło jest ukosne, co wynika z roznicy szerokości budowli Sugera i poszerzonej końcówki nawy. Sklepienie jak w nawie.

TRANSEPT I NAWA

Wybrano plan bardzo szerokiego transeptu aby zadoscuczunic potrzebom nekropolii krolewskiej, ktora tu znalazla miejsce od XII w. Transept zostal ukoñczony oko³o 1260. W rozecie poldniowej Bog otoczony przez 12 znakow zodiaku (ten najlepszy najwyzej) i 24 prace z kalendarza rolniczego. Fasady transeptu sa również zdominowane przez olbrzymie (14 metrowe srednice) rozety. Ponizej portal i claire-voie. Ponad rozeta pignon à crochets, ozdobiony okulusem i zamkniety pinaklami ktore wiencza przypory. Luki przyporowe nawy wsparte na grubych przyporach sa mniej subtelne niż te z chevetu. Nie zachowaly się oryginalne; pochodza z czasow rekonstrukcji. Wewnatrz w nawie do dwoch przesel przedsionku Sugera dodano 7 przesel. Pierwsze trzy przesla zawieraly po stronie poludniowej chor dla mnichow, oddzielony od reszty przez „jube”. Wlasnie tylko do tych trzech przesel ograniczaja niektorzy udzial w pracach w Saint Denis najwiekszego architekta trzynastowiecznego, Pierre de Montreuille. Elewacja jest trzyczesciowa 1. Wysokie okna o 4 lancetach i trzech rozetkach 2. Triforium: seria poczwornych okien, kazde z dwoma bliźniaczymi okienkami z lukami „treflowymi” 3. Nawy boczne, również tu występują ozdobt w formie lukow treflowych, choc tym razem zaslepione. Nad nimi okna dwulancetowate z jedna rozeta. Dwa ostatnie przesla nawy bocznej sa szersze tworzac miejsce dla grobowcow. Niektorzy to zreszta definiuja jako poszerzenie transeptu lub jego nawy boczne.

NEKROPOLIA

Sluchajac przewodnika i czytajac o Saint Denis zrozumialem, ze poczatkowo wladcow grzebano na zewnatrz kosciola i rozbudowa swiatyni umozliwila im wejscie do niej bez ruszania się z miejsca. Duby pisze, ze dopiero w XI w. dokonano „uswiecenia” trupa, wprowadzono go do kosciola i feudalowie, uzalezniwszy duchowienstwo, zaczeli zyczyc sobie być chowanymu tuz obok relikwi swietych. W XII wieku, być może wraz ze wzrostem prestizu monarchy, zaczyna się wieksza uwage przywiazywac do nekropolii krolewskiech. Suger porzadkuje Saint Denis, w Saint Germain des Pres powstaja nagrobki wladcow z VI w. Te, które przetrwaly rewolucje, zostaly w 1816 r. przeniesione tutaj, do Saint Denis. M. in. Childebert 496- 558 ok. 1163, Grobowiec uznawany za najstarszy w polnocnej Francji. Fredegunda ok. 1160, komien, fils de culvre. Obecnie grobowce sa porozmieszczane grupami, zwykle malzenstwa obok siebie, czasem kolo swoich dzieci, ale tez często kolo krewnych z innych wiekow. W polnocym ramieniu transeptu leza razem Henryk I, Robert II Pobozny i jego trzecia zona Konstancja z Arles, Ludwik VI Gruby, Ludwik X, jego dzieci: Joanna z Francji (krolowa Nawary) i Jan I Pogrobowiec, krol Francji i Nawary 15-19 listopada 1316), w tle kolumna Henryka III. Ten ostatnii posiada rowniez tablice w pierwszym filarze nawy. W glebi znajduja się grobowce krewnych wladcow, lecz niekoronowanych Sposrod nich najbardziej mi się spodobal grobowiec Ludwika Orléanskiego i Walentyny z Mediolanu, ze względu na kolorystyke. Jednak najpiekniejsze jest, znadujace się obok, mauzoleum Ludwika XII i Anny Bretonskiej. Wykonane w marmurze karrejskim przypomina swiatynie antyczna. Dookoła 12 apostolow i 4 cnoty kardynalne Roztropność, Sila, Sprawiedliwość, Umiarkowanie. U gory krolewska para na kolanach oczekuje na odrodzenie. We wnętrzu krolewska para ukazana jest skostniala w obliczu śmierci. Uderza realizm. Ten podwojny obraz miał skłaniać chrzescian do zadumy nad śmiercią i zmartwychwstaniem. w podstawie sceny z wojny we Wloszech Z innych wzgledow ciekawy jest grob (marmur, skończony w 1397) Bertranda du Guesclin (1320-80) Wywodzacy się z drobnej szlachty bretonskiej, dzieki wiernej i efektywnej sluzbie uzyskal godnosc konetabla w 1370 i spoczal obok wladcow (Karolowie VI i VII z zonami, takze pozniejszy konetabl Ludwik de Sancerre) i przeczy teraz pogladom o hermetycznosci kast sredniowiecznego spoleczenstwa. Wracajac do chronologii. Kluczowe znaczenie dla ksztaltu nekropolii krolewskiej mialo panowanie Ludwika IX Swietego. Pracom w nawie towarzyszylo upiekszanie grobow wladcow. Wszyscy dawni wladcy otrzymali piekne nagrobki. Ten należy do Pepin i jego zony Berty. Z kamienia, powstal ok. 1263-66. To z kolei z witrazem w twarzy wladcy czternastowiecznii. cdn

FASADA ZACHODNIA

Jest chyba najbardziej symetryczna ze wszystkich na swiecie.

Mozna rozroznic piec poziomow:

  • 1. trzy portale, przedzielajace wsuniete w nisze posagi kolejno od lewej, sw. Szczepana (Saint Etienne), personifikacje Kosciola i Synagogi, oraz sw. Dionizego (Saint Denis)
          
  • 2. galeria krolow.

    border=”0″>Obecnie wiekszosc zrodel podaje, ze 28 posagow przedstawialo podobizny starozytnych krolow Izraela. Poniewaz fasada zachodnia jest poswiecona Marii, mialo to podkreslac pochodzenie Marii. Tak to widzial glowny rekonstruktor swiatynii, genialny Viollet le Duc. Jednak odtwarzajac kosciol po zniszczeniach rewolucyjnych, posiadal swoja wizje idealnej katedry i ona miala glowny wplyw na jego decyzje. Odtwarzal katedre nie taka jaka byla ona ok 1340 roku, lecz taka jaka wedlug niego powinna byc. Jesli ktorys z tworcow sredniowiecznych nie rozumieli tak dobrze ducha sredniowiecza jak dziewietnastowieczny wizjoner, musieli po wiekach uznac swoja nizszosc. Niektorzy uwazaja, ze byly to podobizny krolow francuskich. Tak sadzil Bernard de Montfaucon, uczony benedyktyn z Saint Germain des Pres i tak sadzil motloch paryski kiedy zrzucal ich glowy podczas wielkiej rewolucji. (Podobny problem dotyczy portalu kosciola Saint Germain des Pres.) W 1977 odkryto pod hotelem Moreau 21 orginalnych glow i umieszczono je w Muzeum Sredniowiecza Cluny. Szacuje sie ze pochodza z okresu 1220 – 30. Poniewaz glowy maja roznorodne typy, przypuszcza sie, ze pracowali nad nimi rozni rzezbiarze.

      

  • 3. pietro rosety, poprzedza ja tzw. galeria Dziewicy zlozona z balustrady i posagow (Dziewica z dzieciatkiem w centrum, Adam na prawo, Ewa na lewo). Roseta jest miedzy dwoma oknami z podwojnymi arkadami.. Wypelnienie nad nimi jest ozdobione „slepym okiem” (oculi aveugles).

        
    Adam powstal ok. 1258 i pierwotnie znajdowal sie w poludnowym ramieniu transeptu, na zewnatrz. Tak jest widoczny na rysunkach z XVIII. Orginal zachowal sie do naszych czasow, jest w Cluny, lecz podobnie jak katedra, moze nawet jeszcze bardziej, tak zawziecie byl rekonstruowany w XIX w, ze nie wiadomo, ile jest tego prawdziwego orginalu:).

  • 4. sliczne arkady z znajdujaca sie nad nimi galeria (tzw „a jour”- dzienna). Z niej robilem zdjecia umieszczone 7 lutego. Arkady spoczywaja na smuklych kolumienkach. Posrodku, miedzy arkadami przeswituje szczyt nawy i iglica
  • 5. dwie wieze o kwadratowych podstawach, przebite dwoma otworami okiennymi wyposazonymi w „abatsons”. Nigdy nie posiadaly przeznaczonych im iglic. Wzbogacil je za to le-Duc o maszkarony i inne detale: kilka pokazalem 7 lutego. Inne
       
  • Poza tym dzwony. Widzialem ten w wiezy poludniowej (lewej). Cienizna.

W lewym skrzydle transeptu znajduje sie mauzoleum Jana Kazimierza, ktory zakonczyl zycie jako opat Saint-Germain-des-Pres. Rozwodza sie na ten temat wszystkie przewodniki, przewaznie opierajac sie na ksiazce „Wiezien kardynala”. Wiec dla urozmaicenia przekazaje jak wspomina jego pobyt François Ribadeau Dumas,autor „Histoire de Saint Germain des Pres” z 1958: „…Ex-krol Jan Kazimierz Polski i Szwecji zostaje opatem Krol Kazimierz Polski abdykowal. Stracil zone i niczego nie pragnal bardziej niz zyc w Paryzu, z dala od klopotow finansowych i politycznych. Ludwik XIV nie zapomnial, ze bronil on dzielnie jego sprawy i ofiarowal Polakowi tron opacki bogatego opactwa Saint-Germain-des-Pres. Wczesniej, w poczatkach dzialalnosci, mlody Jan Kazimierz, przyjmowany na wszystkich dworach Europy, porzucil nagle dostatki, zbytki zeby zostac jezuita w Rzymie. Papiez Innocenty X mianowal go kardynalem. Ale jego brat, Wladyslaw Zygmunt, umarl 10 maja 1648 w Warszawie [o ile pamietam 20 maja 1648 w Mereczu na Litwie], Jan Kazimierz nie zawachal sie wziasc korony krolewskiej ojczystego kraju. Dwor polski prosil go usilnie o poslubienie wdowy po bracie, Marii z Gonzagow, bardzo pieknej mlodej kobiety, siostry ksiecia Palatynatu, ktora kochal lud polski. Papiez udzielil dyspensy na malzenstwo. Kiedy jego zona umarla, opuscil tron i nie myslal o niczym innym jak tylko o zamieszkaniu we Francji. Ksiaze Palatynatu i jego ziec diuk d’Enghien przedstawili go na dworze w Wersalu, gdzie zgotowano mu najwspanialsze przyjecie. Ludwik XIV, po dokonaniu koniecznych zabiegow u papieza mogl w listopadzie 1669 oglosic jego uroczyste wstapienie na tron opactwa. Krol polski zostal przyjety przez przelozonego generalnego zgromadzenia o. Bernarda Audeberta, zastepcow (? peres assistants) o. Bracheta i Claude’a Martina, przeora o. Victora Tixiera i cala wspolnote. Ceremonia byla wspaniala. Caly kosciol, wedlug „Memoires” opactwa, okryty byl slicznym obiciem. Tron opata byl wyscielony bogatymi brokatami pozyczonymi przez krola Kazimierza, stopnie oltarza i bruk na przejsciach zostaly wylozone dywanami tureckimi. Dzwony brzmialy donosnie aby sciagnac lud. Zreszta, juz w przeddzien duzo dzwoniono. Wyszedlszy z palacu opatow Krol Kazimierz otoczony przez panow polskich postapil przed glowne wejscie, wielki przeor przywital go na progu przemowa, pozniej zaintonowal „Te Deum”, a nastepnie cala wspolnota ubrana we wspaniale zlocone kapy weszla do kosciola. Rozbrzmiewaly siewy, traby i oboje. Odezwaly sie wielkie organy. Krol niosl swoj piekny order Zlotego Runa i mial przy boku miecz. Wielka msza dziekczynna zostala odspiewana i ceremonia potoczyla sie w swej calej okazalosci. Krol Kazimierz zamieszkal w palacu opackim. Naprzeciw swojego pokoju utworzyl mala kaplice, gdzie kazdego ranka jego spowiednik, jezuita odprawial msze sw. Na nieszescie bylemu krolowi Kazimierzowi brakowalo calkowicie dochodow. Krol Ludwik XIV mianowal mu administratora, Berryera, ktoremu zagwarantowal na pismie -i ten uznany za calkowicie antykanoniczny angaz wzbudzal niezadowolenie- sume 150 tys. funtow (livres) rocznie. Intendent nowego opata okazal sie wiec bardzo wymagajacy. Trudnosci, przymus, wymagania zdwoily sie. Zapomniano o utrzymaniu opactwa, ktoremu grozila ruina. Krol Kazimierz ze swej strony nie mial wcale dochodow. Intendent stal sie straszny i znienawidzony. Jakby zostal ugodzony szalenstwem, mnisi sadzili, ze to kara boska. Krol Kazimierz zyl wiec w niedostatku. „Jak wszystkim wielkim ludziom XVII w. -pisze kronikarz- wydawalo mu sie, ze dlugi powinny rosnac proporcjonalnie do rangi i zamoznosci.” ….. W listopadzie 1672 Jan Kazimierz z Polski zachorowal wracajac z wod. Zmarl w opactwie Nevers. Jego cialo zostalo przetransportowane do Polsci i pochowane w Krakowie. Serce zostalo zlozone w opactwie, gdzie wykonano wielka rzezbe ku jego pamieci. Na kolanach, w bialym marmurze, krol-opat ubrany w szate opata i niosac order Zlotego Runa, trzyma w rece berlo i korone (dobrze, ze z nich zrezygnowal). Aniolowie z marmuru ulatuja w chmury ponad jego glowa. U stop grobu jeczacy jency tureccy , jeden po lewej , drugi po prawej deptaja znaki wojenne. Dzielo jest sygnowane przez rzezbiarza krolewskiego Charlesa de Marsy [chyba imie zle odczytal, Charles de Marsy dzialal ok 1900 i byl bardziej znawca sztuki niz tworca], i odlane przez mnicha Jeana Thibaut. Dosc dlugie epitafium po lacinie slawi jego zaslugi. Kaplica Saint Placide stala sie kaplica swietego Kazimierza i zostala calkowicie oplacona przez polskich dostojnikow. Marmurowy oltarz z wielkim frontonem, zdominowanym przez golebia, zostal erygowany po znajdujacym sie tuz obok mauzoleum. Jest dedykowany sw. Placydowi i swietemu Kazimierzowi….” Mauzoleum bylo przemieszczane przez historie. Rewolucje przetrwalo w Muzeum Zabytkow Francuskich Aleksandra Lenoira. Gdzies wcielo wspomnianych aniolow i jenckich tureckich. Przewaznie sie dzieli wykonastwo. Znanym z wielu prac dla Ludwika XIV, zwlaszcza w Wersalu braciom Gaspardowi i Balthasarowi de Marsy, przypisuje sie wykonanie gornej, rzezbiarskiej czesci. Tak z bliska wyglada twarz krola Zaciekawily mnie miltaria na rzezbie Nie wiem komu nalezy przypisac znajdujacy sie u gory herb Wazow polskich Uwaza sie ze zakonnik Thibaut odlal w brazie podstawe z plaskorzezba ukazujaca bitwe z Kozami pod Beresteczkiem. oraz wspomniane epitafium. Niestety najpierw je przetlumaczylem, a dopiero potem znalazlem tlumaczenie w ksiazce „Paryz po polsku”. Zreszta moje i tak lepsze. Fajnie i uczciwie pisze autor o bitwie pod Warszawa, choc nie mam pojecia skad wymyslil taka date smierci Jana Kazimierza. Ku wiecznej pamieci krola Kazimierza Godny milosci zostawil krolewskie serce mnichom tego klasztoru, ktorego zostal opatem. Oni, nieutuleni w zalu powierzyli je temu grobowcowi Tu, po przejsciu wszystkich stopni cnot i chwaly, spoczywa, poprzez szlachetna czesc siebie, Jan Kazimierz, krol Polski i Szwecji, z godnej krwi Jagiellonow, ostatni z rodziny Wazow. Przeznakomity w literaturze i sztuce, walce i poboznosci, dolozyl [do tych cnot] znajomosc jezykow wielu ludow przez co zwiazal je silniej z soba. 17 bitew stoczywszy w polu z wrogiem tylez co do jednej zwyciezyl, nigdy nie pokonany. Ruskich, Szwedow, Brandenburczykow Tatarow i Niemcow za pomoca broni, Kozakow i innych buntownikow laskawoscia i dobrodziejstwami podbil, poprzez zwyciestwo stajac sie im krolem, poprzez lagodnosc ojcem. Tak wiec przez wszytstkie dwadziecia lat panowania, wspomagajac szczescie mestwem, palac mial w obozie, mieszkanie w namiocie, widowiska w zwyciestwach. Posiadal dzieci z prawowitego zwiazku, ktorych pozbawiony zostal pozniej, bo gdyby zostawil wiekszego od siebie, nie bylby wtedy sam najwiekszym, gdyby zostawil gorszego, znieslawilby rod. Sila religii byla u niego odpowiadajaca mestwu, i wcale nie gorzej wspomagala sprawy ziemskie jak niebieskie. Stad po zbudowaniu klasztoru i szpitala w Warszawie, po wyplenieniu wiary kalwinskiej na Litwie, zostali wygnani z Krolestwa socyjanie, aby nie mieli Kazimierza za krola ci, ktorzy nie maja Chrystusa za Boga. Niepokorny senat do wspolnoty wiary katolickiej [zostal] przywiedziony, aby trzymali sie praw Kosciola ci, ktorzy uchwalaja prawa dla ludu. Dlatego zostalo mu przyznane przez Aleksanra VII przeslawne miano prawowiernego. Tak wiec przeszedlszy przez szczyty ludzkiej chwaly gdy nie mogl juz nic szlachetniejszego zrobic, dobrowolnie zrezygnowal z wladzy w 1668. Wtedy lzy, ktorych nie wywolal podczas rzadow u nikogo, wylaly sie z oczu wszystkich, ktorzy oswiecali [tymi lzami] odchodzacego krola zupelnie jak umierajacego ojca. Chociaz reszte zycia spedzal wsrod obowiazkow religijnych, jednak uslyszawszy o zdobyciu Kamienca, nie mogac przezyc takiej kleski, dreczony niedola ojczyzny, padl martwy 15 grudnia 1671. D. O. M. AETERNAE MEMORIAE REGIS CASIMIRI. REGIUM COR MONACHIS HUJUS COENOBII CUI ABBAS PRAEFUERAT AMORIS DIGNUS RELIQUIT QUOD ILLI HOC TUMULO MOERENTES CONDIDERUNT HIC, POST EMENSOS VIRTUTUM AC GLORIAM GRADUS OMNES, QUIESCIT NOBILI SUI PARTE JOANNES CASIMIRUS POLONIAE AC SUECIAE REX ; ALTO DE JAGIELLONIDUM SANGUINE, E FAMILIA VASATENSI POSTREMUS, QUIA SUMMUS LITTERIS, ARMIS, PIETATE ; MULTARUM GENTIUM LINCUAS ADDIDICIT, QUO ILLAS PROPENSIUS SIBI DEVINCIRET. -SEPTEM- DECIM PROELIIS. COLLATIS CUM HOSTE SIGNIS, TOTIDEM UNOMINUS VICIT, SEMPER INVICTUS. MOSCOVITAS, SUECOS, BRANDERBURGENSES, TARTAROS, GERMANOS ARMIS, COSACOS, ALIOSQUE REBELLOS GRATIA, AC BENEFICIA EXPUGNAVIT, VICTORIA REGEM EIS SE PRAEBENS, CLEMENTIA PATREM. DENIQUE TOTIS VIGINTI IMPERII ANNIS, FORTUNAM VIRTUTE VIGENS, AULAM HABUIT IN CASTRIS, PALATIA IN TENTORIIS, SPECTACULA IN TROMPHIS. LIBEROS EX LEGITIMO CONNUBIO SUSCEPIT, QUEIS POSTEA ORBATUS EST, NE SI SE MOJOREM RELINQISSET, NON ESSET IPSE MAXIMUS, SIN MINOREM STRIPS DEGENERARET. PAR EI AD FORTUDINEM RELIGIO FUIT, NEC SEGNIUS CAELO MILITAVIT QUAM SOLO. HINC EXTRUCTA MONASTERIA ET NOSOCOMIA VARSOVIAE, CALVINIANORUM FANA IN LITUANIA EXCISA, SOCINIANI REGNO PULSI, NE CASIMIRUM HABERENT REGEM QUI CHRISTUM DEUM NON HABERENT ; SANATUS AVARUS SECUS AD CATHOLICAE FIDEI COMUNITIONEM ADDUCTUS. UT ECCLESIAE LEGIBUS CONTINERENTUR QUI IURA POPULIS DICERENT : UNDE ILLI PRAECLARUM ORTHODOXI NOMEN AB ALEXABDRO VII INDITUM HUMANAE DENIQUE GLORIAE FASTIGIUM PRAETERGRESSUS, CUM NIHIL PRAECLARIUS AGERE POSSET, IMPERIUM SPONTE ABDICAVIT ANNO M.DC.LVIII. TUM PORRO LACRYMAE, QUAS NULLI REGNANS EXCUSERAT, OMNIUM OCULIS MANARUNT, QUI ABEUNTEM REGEM NON SECUS ATQUE OBEUNTE PATREM LUXERE. VITAE RELIQUUM IN PIETATIS OFFICIIS CUM EXEGISSET, TAMDEM AUDITA KAMENENCIAE EXPUGNATIONE NE TANTE CLADI SUPESSET, CARITATE PATRIAE VULNERATUS OCCUBIUT XVIII. KAL. JAN. M.DC.LXXII.

W przewodnikach figuruje jako najstarszy kosciol paryski. Genezy jego powtania dopatruje sie w 542 roku. Wtedy to Childebert, syn Chlodwiga, krol tej czesci panstwa Frankow, w ktorej znajdowal sie Paryz, podczas wojny prowadzonej wspolnie z bratem Chlotarem, przeciw szwagrowi Amalarykowi, krolowi Wizygotow, oblegl Saragosse. Jej obroncy, pozbawieni innej nadziei, upatrywali ratunku w pomocy sw. Wicentego, diakona Saragossy, ktory zginal meczensko w 304 r. w Walencji. Jego tunike obnosili w procesjach dookola miasta. Childebert zaproponowal mieszkancom swe odejscie jesli porzuca arianizm i oddadza relikwie. Heretykami pozostali, ale relikwie powedrowaly do Paryza. Procz tego zdobyl w trakcie wyprawy zloty krzyz, wysadzany kamieniami szlachetnymi (gemmes), wedlug legendy nalezacy kiedys do Salomona. Wedlug legendy, nie wiem czy tej samej, ow krzyz mial zawierac fragment prawdziwego krzyza. Po powrocie zdecydowal o zbudowaniu bazyliki przeznaczonej na zlozenie relikwi. to byc rowniez miejsce pochowku jego rodziny. Swietnie to oddaje sposob patrzenia srednowiecznych, ktorzy liczyli, ze wstawiennictwo lezacego obok swietego spowoduje, ze Bog czy sw. Piotr przez palce spojrzy na wystepki. A Childebert aniolkiem nie byl. Duby pisze, ze w sredniowieczu Sad Ostateczny wyobrazano sobie jak ziemski trubunal lenny (str. 60). Thietmar, bp niemiecki zmarly w 1018 opisuje sen w swej kronice jakiegos biskupa, ktory zwyzywany przez Piotra, uratowal sie wlasnie dzieki wsparciu znajomych. Pierwsze opactwo, ktorego budowe rozpoczeto w 550, a skonczono 557, zbudowane bylo na planie krzyza, byc moze owego salomonowego. Na koncu kazdego ramienia krzyza znajdowal sie oltarz. Glowny, we wschodnim ramieniu poswiecony byl sw Krzyzowi i sw. Wincentemu, polnocny swietym meczennikom „Ferréol i Ferrutien”, poludniowy sw. Julianowi de Briarde, zachodni swietyanym meczennikom Gerwazemu, Protazemu, Grzegorzowi i „Celse”.Wedlug „Zywota Droctovée” autorstwa Gislemara (XIw.) opactwo mialo bogate mozaiki podlogowe, zlocony sufit, a takze pozlocany dach z bra’zu. Temu zawdzieczalo otrzymana’ pozniej nazwe Sain-Germain-le-Doré (Zlocone). Zostalo wyswiecone przez biskupa Germana 23 grudnia 557 lub 558 r. Niektorzy twierdza, ze Childebert zwlekal az do ostatniej chwili z ufondowaniem opactwa, opierajac sie na tym, ze dokumet Childeberta, w ktorym nadaje opactwu domene krolewska Issy- ogromne terytorium miedzy mostami Petit i de Sevres na prawym brzegu obejmujace obecny VI i VII arrodissement, ma date 6 XII 558, dzien smierci krola. Jednak poniewaz nie zachowal sie orginal dokumentu, ale tylko pochodzacy z IX w. odpis, madrzejsi historycy uwazaja, ze data zostala blednie wpisana na kopii. Ci glupsi twierdza, ze dopiero na lozu smierci, Childebert powierzyl ufundowanie klasztoru biskupowi Germanowi (Germain). Ur. ok 496 w Autun German, zanim zostal w 555 biskupem Paryza, kierowal znajdujacym sie blisko Autun klasztorem sw. Symphoriena (mlodego zolnierza rzymskiego scietego w Autun w 179r). I wlasnie bazylikanom z Autun powierzyl powstajacy klasztor. Jego pierwszymi opatami zostali mnisi stamtad, przyszly sw., Droctovée, a nastepnie Scubilion. Z bazyliki merowinskiej zachowal sie do dzis tylko kapitel marmurowy z lisciami akantu i motywem de vanerie (koszykarstwa), odkryty w 1794 pod posadzka (pavege), zachowany w Luwrze, kilka fragmentow eksponowanych w Muzeum Carnavalet i i male kolumny w marmurze, ktore znajdujace sie w triforium. Childerbert zostal pochowany, kolo drugiej kolumny kosciola, a obok niego wielu Merowingow, wsrod nich jego zona Ultrogothe, corki Crodesinde i Croberge. Kosciol jest wymieniany jako glowna nekropolia Merowingow, az do czasow Dagoberta (zm. 638). Jednak wielu Merowingow spoczelo w zbudowanym przez Chlotara opactwie Saint Medard w Saint-Waast pod Soissons. Kolejna nekropolia tej dynastii to Saint-Geneviéve w Paryzu, gdzie zostal pochowany Chlodwig. Juz po smierci krola German dobudowal na poludnie (na prawo) od wejscia oratorium pod wezwaniem sw. Symphoriena, (na planie oznaczone dziesiatka’) a nastepnie na lewo od wejscia oratorium sw. Piotra. Kiedy zmarl 28 maja 576 w wieku 80 lat, zgodnie ze swa wola zostal pochowany w oratorium sw. Symphoriena, obok rodzicow. W wyniku prowadzonych od 1958 roku prac uprzadkowano to miejsce odslaniajac fragmenty szo’stowiecznego muru i XII w. malowidla. Biskup juz za zycia cieszyl sie ogromnym autorytetem. Jako biskup nie zaniechal surowego zycia ani ubioru. Zadziwial wspolczesnych milosierdziem wzgledem ubogich. Potrafil temperowac wybryki wladcow. I tak dalej, jako to w zywotach swietych. Po smierci jego slawa sie potegowala, co zaowocowalo kanonizacja i coraz wieksza czcia. 25 lipca 754 r. 12-letni, przyszly Karol Wielki, wraz w ojcem Pépinem le Bref (Krotkim) bral udzial w uroczystym przeniesieniu szczatkow Sw. Germaina z kaplicy sw. Symphoriena do centrum kosciola klasztornego. Przy okazji Pepin nadal opactwu krolewska domene Palaiseau. Jako wladca, Karol, popieral dzialalnosc mnichow, szczegolnymi wzgledami otaczal Sain-Germain-des-Pres. Posiadajace dzieki setce mnichow (wg innych ksiazek 120 lub 200) i dobremu „scriptorium” bogata’ bibliteke’ z manuskryptami liturgicznymi, tekstami starozytnymi greckimi i rzymskimi, a takze roczniki, owczesne opactwo uchodzi w oczach autora informacji w kosciele za kolebka karolinskiego odrodzenia intelektualnego. Przy poparciu cesarza opat Robert zalozyl szkole, ktorej uczniowie wyrozniali sie sposrod wspolczesnych. Erminon (lub Irminion), nastepca Roberta byl sekretarzem Karola Wielkiego, zredagowal „Polyptyque”, wciąż zachowana w BN. Obliczyl „stan dochodow Sain-Germain az do jajka i kurczaka” i spisal posiadłości ziemskie opactwa, porozrzucane od Bretanii do Mozeli. Inni to Armoin, kronikarz IX w.; Usuard, ktory korzystajac z zrodel klasztornych sporzadzil „Martyloge”, liste chrzescianskich swietych i meczennikow; Abbo, ktory w swym dziele „De bellis Parisiacae urbis” O wojnach miasta Paryza” szczegolowe przedstawil dzieje walk przeciw Normanom w latach 885-886, ukazujac przy tym wyglad Paryza w IX w. Normanowie juz w latach 845 i 855-56 przekraczali Sekwane. Przed zaatakowniem silnie bronionego Cité lupili i palili opactwo. Mnisi uciekajac ratowali w pierwszej kolejnosci relikwie sw. Germana. W 886 zlozyli je w kosciele sw. Jana Chrzciciela. Odbierajac w 890, zostawili w nim ramie swietego i tak wyposazony kosciol przyjal nazwe Sain-Germain-leVieux (Stary). Wlasnie podczas tego trzeciego najazdu odznaczyl sie w obronie Cite i tam umarl’ Gozlin, biskup Paryza, byly opat Sain-Germain-des-Pres, ziec cesarza Karola le Cheuve (L’ysego). Na przestrzeni VII i VIII w. mnisi Sain-Germain-des-Pres przyjeli regule benedyktynska (jej elementy: choralne modlitwy liturgiczne w dzien i w nocy, lektura i rozwazania nad Biblia, praca fizyczna i umyslowa, goscinnosc i pomoc ubogim). Prawdopodobnie nieco pozniej opactwo przybralo nazwe Saint-Germain-des-Pres. Tlumacza’ to najczesciej jako Sain-Germain na L’a'kach, i traktuja jako dowod tego, ze opactwo stalo w szczerym polu. W latach 990- 1014 kierowal opactwem Morard. Wykorzystujac spokojniejsze czasy, rozpoczal on budowe zachodniej dzwonnicy-przedsionka, ktora poza najwyzsza czescia zostala ukonczona przed jego smiercia. Byc moze to bylo zwiazane z przemianami w zyciu religijnym. Jak pisze Duby, w tym okresie, nastepuje rozwoj ceremonii pogrzebowych. Wprowadzono okadzanie, formuly absolucji, w ktorych kaplan swoja moc odpuszczania grzechow…. Zwloki grzesznika oddawano niegdys na milosierdzie Boze. Teraz rycerstwo domaga sie od swych ksiezy sakralizacji trupa. (str.75) I w zwiazku z tym zaczeto budowac pietrowe przedsionki dzwonnice. Nie jestem pewien, nie moge znalezc odpowiedniego cytatu, ale pietro mialo sluzyc jako miejsce przechowywania zmarlego przed pochowkiem. Szczyt wiezy pochodzi prawdopodobnie z poczatku XII w. Byc moze z czasow Morarda wywodza sie dwie wieze choru (prezbiterium). W XII w zostala przerobiona prawa wieza, lewa zachowala wyglad pierwotny. Wskutek pomyslowosci wielkich rewolucjonistow francuskich znalazly sie w takim stanie, ze w 1821 musiano je rozebrac ze wzgledow bezpieczenstwa i nie robia teraz imponujacego wrazenia Lecz stare ryciny ukazuja klasztor w pelni chwaly, nie tylko, ze wszystkimi wiezami, ale wraz z kompleksem zabudowan klasztornych, tworzacy samodzielne miasteczko albo fortece. Jednak budowe kosciola o trzech nawach i pieciu przeslach, szerokiego transeptu i pierwszego przesla choru zamknietego dwoma wysokimi wiezami czesciej przypisuje sie czasom po smierci Morrarda (byc moze okres zarzadzania klasztorem przez jego nastepce, Ingnona (ok 1025) albo, przez Guilliama da Volpino, wezwanego przez Roberta Poboznego w celu odnowienia zycia klasztornego w ramach ruchu kluniackiego). Dzis trudno tu znalezc slady sredniowiecza. chyba, ze z pomoca mapki. Kosciol wspolczesnie ma długość zewnatrz 101, 5 m, wewnątrz 90,50 m, szerokosc 21,3, wysokość pod przęsłami nawy głównej 19,8, choru 22 m Nawa centralna zostala w XI w. przykryta przez „une charpente” (zra’b, kosciec, szkielet, plan, uklad, przym. ciosany). Domyslam sie, ze chodzi tu o zwykly dach, (gdzie drewniany szkielet zostaje czyms przykryty ) podobny do znajdujacego sie w neoromanskim kosciele kolo metra Alesia St-Pierre-en_Montrouge. Nawy boczne posiadaly sklepienia z’ebrowe (d’aretes) . Zreszta to niewazne, bo w latach 1644-46 a pod kierownictwem architekt Christophe Gamare zmieniono sklepienia zarowno centralnej jak i bocznych, wzorujac sie na chorze. W Cluny znajduje sie 12 wymienionych wowczas kapiteli, datowanych na 1030-1040. Wg tabliczki w muzeum przedstawiaja Chrystusa miedzy aniolami i Jakimis’ Osobami, Aniolo’w i Jakies Osoby, Daniela z lwami, Walke czlowieka i lwa, Motywy roslinne. Obecny wystroj kosciola jest raczej przykładem sztuki sakralnej okresu monarchii lipcowej (Napoleona III :) ) niz sredniowiecznej. Juz w latach 1821-23, pod kierownictwem architekta Goddle, probowano ratowac podupadly kosciol. Ale wiekszosc prac wykonano pozniej. Miedzy rokiem 1843 i 1861, Hippolyte Flandrin, uczen Ingresa, ozdobil kosciol według porządku w którym sceny z Nowego Testamentu przeplataly się ze scenami ze Starego: Mojzesz przed krzewem gorejacym, Zwiastowanie, Adam i Ewa po grzechu, Bozenarodzenie itd. Nad nimi postacie biblijne Wwspolczesnie z Flandrinem malarz Alexandre Denuelle zabezpieczyl polichromie ścian, kolumn i kapiteli kościoła. Te kapitele, przypominaja te z Cluny, wiec chyba jak ja w latach czterdziestych XVII w. wymieniano, starano sie skopiowac te jedenastowieczne. Tu nawa z zewnatrz dla porownania z opisywanym nizej gotyckim chorem Ok 1140 r. rozwoj ceremoni liturgicznych pobudzil opata Huguesa do przyjecia tej samej polityki co jego kolega szkolny Suger w Saint-Denis. Po wzmocnieniu finansow opactwa wzsia’l’ sie za budowanie choru; gotyckiego, zachowanego do dzis. Inspirowany przez chory w Sens i Noyon, ukonczone w 1157, zawiera najnowsze wymysly architektow Ile de France, charakterystyczne dla sztuki gotyckiej: – sklepienia ostrolukowe (voutes d’ogives) wewnatrz, podtrzymywane przez luki przyporowe (arcs-boulants) zewnetrzne; swoja droga nie wiem jak z tymi lukami. Do tej pory wszedzie czytalem, ze wymyslono je przy Notre-Dame w Paryzu i pierwszy raz zastosowano ok 1185; teraz znalazlem, ze w 1125 r w romanskiej bazylice Cluny. Francuzi… – fausses „tribunes”, triforium; przeksztalcone z modnych w stylu romanskim tribunnes, staly sie ni to galeria, ni to oknem; W tym triforium kolumienki z zielonego marmuru pochodza z szostowiecznej bazyliki merowinskiej. Pod triforium w koncowej czesci choru, namalowane przez Flandrina emblematy Ewangelistow: orzel’, aniol’, lew i byk (widoczne na zdjeciu 8) otaczaja Jezusa- baranka Paschalnego. Sorry, byk sie nie zmiescil w kadrze. Wczesniej podobizny 12 Apostolow – szerokie obejście jest takze sklepione przez skrzyżowane ostreluki; w odroznieniu od katedry i wiekoscosci gotyskich kosciolow jest pojedyncze. – kaplice „rayonnantes” (promieniujace); obejscie otwiera się na 9 kaplic, z których pierwsze dwie (z kazdej strony) sa na na planie kwadratu, pozostale na planie kola sklepione 5 rozchodzacymi się lukami –Kaplica sw Teresy zawierajaca grob zmarlego w 1645 Jacquesa Douglasa –Kaplica sw Benedykta z plyta posmiertna Montfaucona, Kartezjusza i Mabillona –Kaplica Sw Anny z pelnymi wdzięku podstawami, cokołami do „arcatures”, podobne sa w kaplicach Genowefy i Germana. –Kaplica sw Genowefy; witraż z XIII w pochodzący z kaplicy sw. Dziewicy –Kaplica sw Dziewicy, polozona na koncu osi kosciola, widoczna w dalszym planie na zdjeciu 8. Jej tworca byl miedzy 1245 a 1255, chyba najbardziej znany architekt trzynastowieczny, Pierre de Montreuil. Wczesniej, miedzy 1239 a 1245 odnowil na północy kosciola „cloitre” (kryty dziedziniec, klaustrum, wiryndarz), sypialnii klasztornej, biblioteki, kapitularza i refektarza. Widocznie dobrze mu poszlo, skoro powierzono mu tak wazna kaplice. Tu tez mu sie udalo; kaplica byla uznawana przez niego i wspolczesnych za arcydzielo sztuki. Niestety szczatki tego dziela sa wszedzie tylko nie na pierwotnym miejscu. Dwa wyjatkowej klasy witraże sa w sasiedniej kaplicy. Kilka fragmentow w ogrodzie obok wejscia do koscila. M. in. te: Swoja droga ciekawe i charakterystyczne dla Paryza, ze znajduja sie w ogolnie dostepnym, nie pilnowanym miejscu. Portal kaplicy jest w Muzeum Cluny. Niestety, tak go umiescili ze nie mozna zrobic zdjecia stojac dalej niz metr od niego. Tam tez znajduje sie pochodzacy z tego portalu posag Maryi z dzieciatkiem. Tak podpisali go w muzeum, ale ja nie wiem, gdzie w portalu byl on umieszczony, bo trudno go dopasowac do poprzedniego zdjecia. Zreszta w muzeum tez chyba nie wiedza, skoro porozmieszczali je jak najdalej mozna jedno od drugiego. Kaplica w obecnym ksztalcie pochodzi z pocz XIX w. Widoczny od wejscia oltarz: marmurowy Dupaty’ego jest z 1882, na scinach dwa malowidla HEIMa z 1828: Poklon magow i Prezentacja w Świątyni. –Kaplica Sw Germana, dobrze zachowana, daje dobry przykład pierwotnego wykonania kaplic promieniujących, posag Germana wyrzezbil w 1958 Muriel Pulitzer w drewnie starej belki i odtad jest on przerzucany z miejsca na miejsce po calym kosciele. –Kaplica Najsw. Serca –Kaplica Swietych Piotra i Pawla, z plyta nagrobna Nicolas BOILEAUa –Kaplica Sw Jozefa grob Guillaume DOUGLASa zm 1611, autor Michel Bourdin W 1163 r. 21 kwietnia Aleksander III w towarzystwie 12 kardynalow, wyswiecil nowy chor i jego glowny oltarz pod wezwaniem switego Krzyza, sw. Szczepana i sw. Wincenego. Przypomniano przy okazji, ze opactwo podlega bezposrednio papiezowi, wywalaja’c z imprezy biskupa Maurica de Sully, zeby podkreslic, ze nie ma tu nic do gadania. W 1170 r. portal zachodni zostal udekorowany statues collones. Przedstawialy one wedlug Teudeberta, Childeberta i jego zone „Ultrogothe”, Chlotara, Sw. Remiego, Chlodwiga, Klotyldy i Chlodomira, bohaterow frankijskich z V i VI w, o ktorych napisze wiecej opisujac kosciol Sain-Germain-l’Auxerrois. Przewodniki, ida za pogladem XIX w. konserwatora „Viollet-le-Duc” i twierdza, ze to podobizny krolow biblijnych. Dlaczego, napisze opisujac galerie krolow Notre-Dame. Oczywiscie podczas rewolucji wcielo wszystkie posagi i dzisiaj widzimy cos takiego: Ganek dobudowal w 1607 architekt Marcel Le Roi, ale zmodyfikowano go w XIX w. Z czasow sredniowiecza zostaly tylko fragmenty Wieczerzy. a nastepnie na lewo od wejscia oratorium sw. Piotra. Kiedy zmarl 28 maja 576 w wieku 80 lat, zgodnie ze swa wola zostal pochowany w oratorium sw. Symphoriena, obok rodzicow. W wyniku prowadzonych od 1958 roku prac uprzadkowano to miejsce odslaniajac fragmenty szo’stowiecznego muru i XII w. malowidla.

Swiety Dionizy, ktory zginal smiercia meczenska ok. 272 roku, byl biskupem Paryza. Skoro byl biskup, w sredniowieczu, musiala byc i katedra. Nie wiadomo nic o paryskich katedrach w III, IV, V w. Wiecej wiadomo o katedrach pozniejszych: St-Etienne, Ste-Marie i St-Jean-le-Rond. Bazylika sw. Szczepana (St-Etienne) zbudowana przez Childeberta, krola Paryza 511-558, opiewana przez poete Wenecjusza Fortunata, byla jedyna na Zachodzie, poza Italia, bazylika piecionawowa. Zdobiona zlotem, kamieniami szlachetnymi, boazeria cedrowa, wsparta wspanialymi kolumnami marmurowymi, z mozaikami na posadzce (fragmenty w Cluny) i wyjatkowymi witrazami. Straszne, wszystkie paryskie koscioly sredniowieczne sa opisywane identycznymi slowami. Byla prawie tak szeroka jak obecna katedra. Kosciol Ste-Marie zostal zbudowany przez Chlodwiga w miejscu choru obecnej katedry. Zniszczony przez Normanow w 857, zostal odbydowany jako wiekszy w XI w. i przyjal imie Notre-Dame. Kiedy St-Etienne popadal w ruine, zaczal przejmowac funkcje katedry. Ozdabialy go dary krolow i kleru. Wspaniale witraze darowane przez Sugera zostaly pozniej przeniesione do nastepnej katedry, gotyckiej, obecnej. Prawdopodobnie podobnie stalo sie z czescia portalu sw. Anny. Baptyserium (chrzcielnica) St-Jean-le-Rond ( VI w, zlikwidowane 1748 ), polozone za wieza polnocna, obok katedry, bylo porzucania dzieci niechcianych, ktore kosciol przygarnial. Jednym w nich byl Jean Le Rond zwany d’Alambert. Tak widza problematyke poczatkow katedr autorzy „Kosciola paryskiego”. Inicjatorem budowy katedry na dzisiejszym miejscu i w obecnym ksztalcie byl Maurice de Sully (ur. 1120, bp paryski 1160- 1196) Chronologia budowy wedlug Pierre du Colombier Notre-Dame de Paris. Mémorial de la France: od 1161 transport materialow 1163-1182 budowa choru (wyswieconego w 1182 przez legata Henri de Chateau-Marçay), wraz z jego podwojnymi nawami bocznymi. Chor, czyli czesc kosciola gdzie znajduje sie oltarz glowny i ksiadz podczas mszy; chyba po polsku czesciej jest nazywana prezbiterium. Na planie zaznaczylem go jedynka i prostokatem o bialych krawedziach. . Rzuca sie w oczy odchylenie choru w lewo wzgledem osi nawy glownej. Widoczne na zdjeciu. Katedra jest ogromna. Wyjde na marude, ale mi sie wewnatrz nie podoba. Wogole nie jest fotogeniczna. Nie udalo mi sie zrobic zadnego fajnego zdjecia. Jest za ciemno, zeby wyszlo bez lampy, a pozapalali tyle malych lampek, ze nie potrafie zrobic z lampa. To zrobilem opierajac sie o tylna sciane nawy glownej, w jej prawym narozniku. Prezbiterium jest otoczone przez „déambulatoire”, czyli odpowiednik dla prezbiterium tego, czym dla nawy glownej sa nawy boczne. Znalazlem to przetlumaczone na polski jako obejscie. Brzmi to troche podle, bo te obejscia nie sa’ czyms posl’ednim. w centrum widac wlasnie obejscie, rozdzielone na dwie czesci, szeregiem, a w zasadzie po’l'kolem kolumn, po lewej widac fragmenty prezbiterium, po prawej kaplice „chevetu’” 1185-1196 budowa nawy oprocz dwoch pierwszych przesel (dwojka i zolty kolor to nawa glowna, po bokach nawy boczne). Zdjecie prawej sciany nawy glownej robione z lewej strony obejscia. Ostatnie przesla, nieujete na zdjeciu roznia sie nieco o tych widocznych Dodatkowa tu ciekawostka sa „tribunes”, znajdujace sie na tym zdjeciu jakby na pierwszym pietrze. Nie wiem jak to sie tlumaczy: trybuny, galeria?. Chodzi o to, ze wewnetrzne nawy boczne, sasiadujace z glowna, sa’ pie’trowe. „faux tribunes”, sztuczne, udawane trybuny, galerie sa podawane jako jedna z najwazniejszych cech sztuki gotyckiej. Tu mamy prawdziwe; jest to ostatnie ich zastosowane w katedrach. Nastepne zdjecie jest robione z lewej nawy bocznej. Ukazuje sciane transeptu z pierwszymi przeslami obejscia. Nad nimi widac ladnie „tribunes” prezbiterium. tu z kolei nawy boczne, nad nimi widac troche tribunes a tu nawa widziana z boku 1208-1225 fasada zachodnia i podstawy wiez, 1240 wzniesienie wiezy poludniowej 1245 wzniesienie wiezy polnocnej 1250 wykonczenie wiez i galerii a jour miedzy nimi Fasada zachodnia i wiez’e be’da’ tematem nastepnej notki o katedrze. 1250-1267 powiekszenie krzyzaka polnocnego przez Jean de Chelles (3a) (na zdjeciu widziany od wewnatrz) i poludniowego (3b)(zdjecie ukazuje go od zewnatrz) przez Pierre de Montreuil (?). Przetlumaczylem „croisillon” jako krzyzak, choc chodzi o jeden z ciekawszych elementow kosciola, skrzyzowanie transeptu (na planie niebieska trojka) z nawami. W przypadku tej katedry w fasadach transeptu dominuja olbrzmie (prawie 13 m srednicy) rozety. 1235-1250 kaplice nawy, inne zrodlo 1225, poprzecinane na planie bra’zowymi kreskami Tak wielka liczba kaplic, charakterystyczna dla wiekszosci sredniowiecznych kosciolow wynikala z tego, ze kazdy z mnichow musial odprawiac codziennie msze. Nie robili zreszta tego tylko dla siebie. Umiejetna reklama spowodowala, ze w sredniowieczu bylo duzo wieksze zapotrzebowanie na odprawianie mszy za zmarlych. Nie to co teraz. Swieczka w listopadzie i koniec. Swoja droga nie pamietam kiedy swiecilem ostatnio. :((((((( A obiecalem komus. 1296-1330 kaplice chevet (…. czerwonymi). Chevet to po francusku wezglowie, logiczna nazwa skoro w kosciele na planie krzyza prezbiterium odpowiadalo glowie. Patrzac na „chevet” pieknie sie widzi „arcs boutants”, luki przyporowe, wymieniane jako jedna z wazniejszych cech gotyku. Zostaly one po raz pierwszy wynalezione, zastosowane wlasnie przy tej budowie okolo 1185 r. prawdopodobnie przy budowie nawy. Bo te z „chevetu” datuje sie na XIV w. Na dole znajduja sie kaplice, wyzej „tribunes”, jeszcze wyzej najwyzsza partia prezbiterium. Luki przenosza ciezar coraz nizej, stwarzajac wrazenie „lekkosci” budowli. Budowa w etapach jest bardzo czesta w kosciolach paryskich. Wynikalo to z faktu, ze nie budowano od podstaw, lecz tylko wymieniano na nowe kolejne elementy istniejacego wczesniej kosciol’a. Jak widac na ostatnim zdjeciu, zrobionym tydzien temu, znowu cos modza z srodkiem kosciola. Zastawili przescieradlami i… nie wiem.

Inicjatorem budowy katedry na dzisiejszym miejscu i w obecnym ksztalcie byl Maurice de Sully (ur. 1120, bp paryski 1160- 1196) Zaczeto w 1163 od budowy choru, wraz z jego podwojnymi nawami bocznymi. W 1182 wyswiecil go legat papieski Henri de Chateau-Marçay; katedra zaczela funkconowac, ale rozbudowywana’ ja’ dalej. Az do XIV w. Opis katedry zaczne od najwiekszego z portali wejsciowych. Wszystkie, ktore znam koscioly sredniowieczne maja wejscie od strony zachodniej, czyli jesli ktos zabladzi w Paryzu, wystarczy, ze pojedzie w kierunku rownoleglym do osi kosciola, zwrot do oltarza), a napewno trafi na cywilizacje. Tak wiec jesli sie mowi, o fasadzie zachodniej to chodzi o strone wejsciowa. Przewaznie w fasadzie zachodniej kosciola gotyckiego sa trzy wejscia. Najczesniej jest to wiazane z symbolika Trojcy Przenajswietszej. Natomiast autor ksiazki o kosciele Saint Germain l’Auxerrois pisze o wejsciach, ze zgodnie z tradycja antyczna: centralne zarezerwowane bylo dla Boga i krola; lewe, Ewangeliczne („de l’Evangelie”) dla kobiet; prawe, d’Epitres, dla mezczyzn. Epitres to francusku listy, ale tu chodzi o termin okreslajacy czesc Mszy sw. przed czytaniem Ewangelii, albo tekst czytany lub spiewany podczas niej (tej czesc mszy); niestety nie znam polskiego terminu. Tak na marginesie, to zastanawiajace, ze we francuskim ten sam wyraz okresla kobiete i z’one, a inny jest wspolny zarowno dla okreslenia czlowieka, jak i mezczyzny. Wracajac do katedry; ma w fasadzie zachodniej trzy wejscia, wspaniale ozdobione: portal Sw. Anny, Sa’du Ostatecznego i Dziewicy. Georges Bordonove w „Histoire secrète de Paris” pisze „Notre-Dame … jest ksiazka ze skaly. Dla ludzi sredniowiecza czytanie jej nie stwarzalo zadnego problemu. Niestety, zeby zaczac rozumiec te ksiazke musialem troche poczytac. Jesli chodzi o portal Sadu Ostatecznego to centralna czesc zajmuje Chrystus-Sedzia, ukazujacy swe rany. Wg mnie troche dziwna poza w tym miejscu. Po jego bokach dwaj aniolowie niosa krzyz’ i lance, narzedzia meki. Za jednym Dziewica blaga o litosc dla grzesznikow, za drugim kleczy sw. Jan. Nizej archaniol sw. Michal wazy dusze obok rogatego demona i oddziela wybranych od potepionych. Diabel tu robi za oskarzyciela. Jak widac maszerujacy do piekla nie sa zadowoleni, a ci na progu wydaja sie byc przerazeni. Oj! pieklo to nie wesola sprawa. A jak na portalu z Saint-Denis zobaczycie za co sie idzie do piekla, to tez sie przerazicie, grzesznicy! Czytajac o archaniole Michale jako wazacym dusze, znalazlem wymienione dzielo „Sa’d Ostateczny” Hansa Memmlinga w Gdansku. Ale chyba sie nic o tym niedowiem, bo jedyna znana mi Gdanszczanka udaje od studniowki, ze jej nie ma. Po lewej wybrani maszeruja na lono Abrahama. Sa w koronach nie dlatego, ze wybrani moga byc tylko krolowie, ale poprzez ukoronowanie artysta sredniowieczny sygnalizuje dostapienie najwiekszego zaszczytu. Nizej widac wskrzeszenie umarlych, ktorzy powstaja na dzwiek tra’b anielskich. Jak wiekszosc kosciolow Notre-Dame zostala zdewastowana podczas rewolucji i w XIX wieku odrestaurowana. Jak cos przepadlo kierujacy pracami bez szczypania kazali dorabiac tak, jak wedlug nich bylo, lub moglo byc. Bylem przeciwnikiem takiego postepowania, bylem zwolennikiem konserwowania i zachowywania w takim stanie jakim jest, do czasu gdy zobaczylem w Berlinie oltarz Pergamonski. Na spreparowanych zdjeciach w ksiazkach wygladal jak cud swiata, a w realu wydal mi sie kupa’ kamienii. Rozumiem wiec sklonnosc Francuzow do uzupelniania brakujacych elementow dziel sztuki, tylko problem w tym, ze szuje nielatwo sie do tego przyznaja. Jesli chodzi o omowione do tej pory fragmenty portalu to Chrystus sa’dzacy miedzy dziewica i sw Janem jest sredniowieczny natomist zmartwychwstanie zmartwych i wazenie dusz sa wspolczene, odtworzone m. in. na podstawie rycin. Ocalaly tylko drobne fragmenty. Uratowal je Soufflot, ktory przebudowal portal w 1771 zeby uzyskac przejscie dla baldachimow procesyjnych. Znajduja sie obecnie w Muzeum Sredniowiecza w Cluny czyli 1 kilometr od katedry. Dwa najwieksze ukazuja: jeden- jak na wezwanie aniola oznajmiajacego tra’ba’ zmartwychwstanie dwoch zmarlych wychodzi z grobu, drugi- dwoch innych aniolow zmartwychstania i glowa jednego wskrzeszonego. Taki znalazlem opis, bo jak ja patrze na zrobione przez siebie zdjecia to mysle, ze Francuz, ktory to pisal byl bardziej pijany niz Polak, bo widze tylko jednego aniola na drugim. Przy okazji wychodzi ciekawa sprawa jesli chodzi o chronologie. Przyjmuje sie ze portale pojawily sie w katedrze przed smiercia Filipa II Augusta w 1223 i tak podaja wszystkie ksiazki. Podaja rozne daty: poczatek XIII w, 1210-23, 1220-30. Natomiast w muzeum Cluny mozna przeczytac, ze te dwa fragmenty, pochodzace z przeciwleglych kracow jednej plaskorzeby dzieli 30 lat. Lewy obrazuje styl ok 1210, prawy 1240. Ok, jest roznica, ale dlaczego w kazdej kwestii jest tu tyle rozbieznych pogladow. Ci tubylcy, ktorzy sie zajmuja historia sztuki, musza byc bardziej klotliwi i uparci od polskich naukowcow, skoro nie potrafia sie przychylic do zadnej koncepcji tylko kazdy wymysla swoja. Ale to temat na odrebna notke. Poza tym w Cluny znajduja sie pochodzacego z wegarow glowa sw. Pawla i trzy fragmenty ubranych w dropowane szaty cial. Jak widac w wegarach znajduja sie obecnie posagi apostolow (gdzies mi wcielo zdjecie tych z prawej; kto mnie zna, nie jest zdziwiony) a Chrystus dominuje w trumeau (czyli filarze srodkowym). Poza ta zwana jest „Beau Dieu” czyli piekny Bog. Mimo, ze ocalale korpusy zugerowaly inne rozwiazanie, kierujacy pracami rekonstrukcyjnymi w pol. XIX, Viollet-le-Duc, nadal im styl jaki obowiazywal ok. roku 1230. O stylu decyduje glownie sposob drapowania szat. Z rzezb pod stopami Chrystusa, wielu zwraca uwage na alegorie Alchemii, ktora siedzi trzymajac dwie ksiazki (zamknieta- ezoteryzm, otwarta- egzoteryzm) i berlo, a drabina o 9 szczeblach, scala philosophorum, wspiera sie o jej cialo. Wg innych jest to Filozofia, w towarzystwie pozostalych szesciu sztuk owczesnej nauki, zwanych wyzwolonymi. To tyle o tworczosci XIX wiecznych renowatorow. Za sredniowieczne uznaje sie jeszcze rzezby archiwolt (czy archiwolty, nie znam na 100 % terminow polskich; Francuzi pisza’ „voussures”) i znajdujace sie pod stopami apostolow plaskorzezby. W archiwoltach, patrzac od wewnatrz, najpierw w dwoch rze’dach, (co rzadkie obroconych o 90° aniolowie, patrza bez strachu na widowisko w tympanonie, a potem kolejno ogladamy rzedami patriarchow, prorokow, wyznawcow, meczennikow i dziewic. Kolejne arcydzielo nauki francuskiej, bo ja widze lacznie 6 rzedow. (Wyznawca confesseur to swiety ktory nie jest ani Apostolem, ani meczennikiem. szesc mek piekielnych, pierwszy z lewej kociol’, potem konie apokalipsy zrzucajace swoich jezdzcow, demon nieczysty, ktory miaz’dz’y glowy biskupa i krola… Wybierajcie grzesznicy! O ile dobrze rozumiem kontynuacja’ (lub poczatkiem) tego motywu sa dolne reliefy we’gara, najstarsze jakie znamy przedstawienia cnot i wad. Te pierwsze personifikuja kobiety siedzace, zawoalowane, ubrane w dlugie suknie, ktore rozpoznajemy po trzymanym przez nie symbolu. Natomiast wady ukazuja sie nam w akcji. Przy okazji lekcja francuskiego. Humilité (Pokora) gol’a'b – Orgueil (Pycha) kon skaczacy i zrzucajacy swojego jezdzca Prudence (Roztropnosc) wa’z'- Folie (Szalenstwo) czlowiek bladzacy po wsi Purete (Czystosc, Niewinnosc) Salamandre (salamandra) – La Luxure (rozpusta, lubiez’nos’c') wskutek blednej rekostrukcji w XVIII w jest sprawiedliwosc ze swoja waga, a szkoda. Charité (Milosc Boga i bliz’niego, Mil’osierdzie) brebis (owca) – Avarice (Ska’pstwo) kobieta obierajaca sie o swoja skrzynie Esperance (Nadzieja) etendard (sztandar, choragiew) _ Desperance (Desperacja) samobojca Foi (Wiara) krzyz – Impiété (Bezboznosc) adoracja bozka Courage (Odwaga) lion (lew) – Couardise (Tchorzostwo) facet ucieka porzucajac miecz Patience (Cierpliwosc) boeuf (wo’l') – Colere (gniew, zlosc) to kobieta zamierzajaca sie, by uderzyc mnicha. Douceur (l’agodnos’c', dobroc) agneau (jagnie) – Durete (Nieczulosc, twardosc, surowosc) siedzaca kobieta, ktora traktuje sluge z trepa Paix (pokoj, spokoj, zgoda) olivier (oliwka) – Discorde (Niezgoda) bijace sie malzenstwo Obeissance (Posluszenstwo) chameau (wielbl’ad dwugarbny?) – Revolte (Bunt) facet zniewazajacy biskupa Perseverance (Wytrwalosc) couronne (korona, wieniec, tonsura, zwoj, krag) – Inconstance (Niestalosc) mnich, ktory zrzuca habit i ucieka ze zgromadzenia Wydaje mi sie troche dziwne, ale z tego katalogu wad przebijaja akcenty antykobiece i antyklerykalne. Ciekawe, ze zalety sa tylko demonstrowane przez kobiety niczym etykiety. To tez ma byc symboliczne? Po zewnetrznych bokach Wad znajduja sie pary jeszcze mniejszych plaskorzezb. Znalazlem objasnienie tylko jednej. Hiob znosi na niej s’miechy zony i przyjaciol. to ta gorna:) W jednej z ksiazek nazwano to wejscie Portalem Szatana. Autor stwierdzenia uwazal, ze sredniowieczny artystysta chcial przede wszystkim wywolac le’k przed Diablem. Duby pisze, ze renesans rzezby monumentalnej zaludnil w poczatkach XII wieku przedsionki bazylik wizerunkami piekla (str. 62). Fakt, ze element ten widzialem tez w bazylice Saint-Denis, kosciele Saint-Germain-l’Axerrois i Sainte-Chapelle.

Czasy katedr (2)

Brak komentarzy

„Czasy katedr” oswiecily mnie za to w dwoch kwestiach. I to za jesnym zamachem. Nigdy nie potrafilem zrozumiec genezy feudalizmu. Rozumialem jak to wszystko funkcjonowalo, senior, lennik itd., ale nie potrafilem tego zrozumiec, jak to sie zaczelo. W podrecznikach pisza, ze to byl wynik oslabienia wladzy krolewskiej i wzmosnienia feudalow, ale nie rozumialem przyczyn. Ta obrzedowosc, te rytualy wydawaly sie sztuczne, jakies takie wymyslone, jakby zaczerpniete z literatury, na zasadzie mody. Ale z kolei zawsze w historii takie zjawiska byly poczatkowo odzwierciedleniem jakiegos realnego ukladu. Wiec cos mi tu nie gralo. Druga kwestia to Normanowie. Potrafilem rozumiec ich podboje w Anglii czy w Italii, a nie potrafilem zrozumiec w jaki sposob potrafili w niecale 30 lat po smierci Karola Wielkiego zlupic Paryz i dokonowac tego od czasu do czasu. Nie rozumialem z czego wynikala slabosc Karolingow. Wszyscy pisza o nieudolnosci nastepcow Karola (to swietnie obrazuje przyklad Karola L’ysego, ktory sie modli w Saint Denis o ocalenie, kiedy Wikingowie zabawiaja sie w Paryzu), o wykrwawieniu Frankow w bratobojczych wojnach zwlaszcza w bitwie pod Fontenoy w 841. Ale to jakos nie wystarczalo. Duby mi wszytko pogodzil. Armia Frankow dzialala w ten sposob, ze krol … Kazdej wiosny, kiedy pojawila sie trawa i mozna bylo dosiasc konia, gromadzili wokol siebie wszystkich przyjaciol, hrabiow, biskupow, opatow z wielkich klasztorow. Z ta chwila rozpoczynalo sie dla tak zebranego oddzialu wielkie doroczne swieto niszczenia, zabijania, gwalcenia i rabowania, i krol, na czele swych rozesmianych towarzyszy, oddawal sie na nowo rozkoszom dzialan zaczepnych. (str42). Jednak ci wredni Normanowie atakowali niespodziewanie. Armia krolewka przystosowana do z gory zaplanowanej agresji, niemrawa, powoli sie gromadzaca, wolno sie poruszajaca, okazywala sie calkowicie niezdolna do oporu, do odparcia, do uprzedzenia tych zagonow. (str. 43) I tu sie zmienila rola feudalow. O ile dawniej zyskujac na wyprawach u boku wladcy byli bardziej od niego zaleznii, to teraz oraganizujac opor przeciw najezdzcom na swoich ziemiach, musieli liczyc na siebie, musieli sobie radzic bez krola. Wiec przestawal im byc potrzebny. Skupieni na swoich ziemiach starali sie je maksymalnie eksplatowac. Z biegiem XI w. mozni panowie przywlaszczyli sobie wiekszosc uprawnien, pozwalajacych wyzyskiwac lud. Pozbawili w ten sposob krolow zyskow plynacych z ich urzedu (str.48-49) Budowali twierdze, by opieraly sie najezdzcom, a skoro juz je mieli mogli probowac opierac sie wladcy. I w ten sposob porzucam ambitna probe zrozumienia ksiazki Duby’ego. Bede sie zachowywal teraz jak prawdziwy historyk. Bede bral z niej to co mi pasuje, udajac, ze nie widze sprzecznosci.

Komentarze do

Brak komentarzy

Na okladce wydania PIW z 1986 r. „jest napisane” o tej ksiazce: Przynosi ona rozwazania nad splotem uwarunkowan politycznych, geograficznych, socjologicznych, pod wplywem ktorych sztuka danej epoki – w Czasach katedr wyznaczonej datami 980-1420 – zwierciadlo zycia spoleczenstw, a jednoczesnie jego wazki czynnik, przyjmuje ksztalt taki a nie inny. Proba odpowiedzi, jaka daje Duby, sprawia czytelnikowi gleboka satysfakcje intelektualna, poniewaz nie jest ciasna, ani uproszczona, poniewaz jest owocem nie tylko erudycji, ale i rozleglosci horyzontow, wyplywa nie tylko z umiejetnosci korzystania z archiwow, ale takze z umiejetnosci przenikliwego patrzenia na swiat i dostrzegania go. W osobie autora uczonemu przychodzi w sukurs artysta o duzej wrazliwosci, jezyk zas, jakim napisana jest ksiazka, pozwala ja zaliczyc do litertury pieknej, a nawet bardzo pieknej” Ten ktory to napisal jest jak zamaskowany bandyta, ktory wypada zza wegla, rzuca czyms i ucieka. Nawet sie nie podpisal. A ja to czytam i watpie w siebie. Zawsze mowilem panienkom na czacie, ze jestem inteligentny, a tu taka plama. Czytam, i czytam i jak w glowie mialem pustke, tak teraz mam pustke i kompleksy. Bo czytam ksiazke o ktorej wszyscy pisza, ze jest genialna, a ja nie rozumiem nawet pojedynczych zdan np. Gdyby totalna wladza bardzo ograniczonej liczebnie klasy nobilow i ludzi Kosciola nie byla rownie wielkim ciezarem spoczela na rzeszach wiernych, formy artystyczne, ktorych rozwoj sledzic bedziemy w tej ksiazce, nie bylyby sie narodzily wsrod tych niezmiernych ugorow, posrod wiesniakow tak pierwotnych, tak biednych jeszcze i nieokrzesanych.(str. 11) Po dlugich rozwazaniach doszedlem do wniosku, ze autor chce powiedziec, ze nieliczni lupili tych licznych, a potem czesc kasy przeznaczyli na „sztuke”. I nie chodzi o to, ze ona narodzila sie wsrod wiesniakow, tylko z kasy wiesniakow narodzili sie bogacze, ani zamieszkali troche wyzej niz chlopi i zaczeli sie sie otaczac „formami artystycznymi”. Tak wiec z poczatku wszysto skomplikowal ponad miare, a przy koncu wszystko skrocil, tez wg mnie ponad miare. Ale budza sie tez inne watpliwosci. Przeciez w sredniowieczu zyli nie tylko wiesniacy; od czasu do czasu trafialy sie na drogach mista. I tam tez bogaci wyzyskiwali biednych. I co tam sie dzialo? Nie rodzily sie formy artystyczne? I jeszcze ten zwrot „nie byla[by] rownie wielkim ciezarem spoczela. To co by bylo, gdyby ten ciezar byl nierownie wielki, albo troche wiekszy lub troche mniejszy? Mysle, ze Duby lze jak pies. „Formy artystyczne” i tak by sie narodzily. On pewnie nawet „Przypadku” Kieslowskiego nie ogladal. Zreszta on chyba tej ksiazki nie tylko nie napisal, ale nawet nie przeczytal. Rzucil temat asystentom i kazal kazdemu opracowac jeden rozdzial. Ci wzieli notatki z jego wykladow i pod szablon napisali szkice. Duby zaniosl do wydawnictwa, wzial kase i nawet nie przeczytal, bandyta drugi (pierwszym jest ten z okladki, choc w polskim wydaniu styl maja identyczny). Bo potem ja rozstroju dostaje przy czytaniu. Np. odnosnie sztuki XIII w pisze, ze na jej ksztalt najwiekszy wplyw mial lek przed smiercia i tym co po niej nastepowalo. Wiec normalne, ze czytajac to glupieje i zaczynam patrzec jak bylo w innych epokach. No i czytam, ze na sztuke XIw. najwiekszy wplyw mial lek przed smiercia, tak samo w XII, jak i XIV. To nie mogl geniusz napisac, ze o ksztalcie „form artystycznych” decydowal lek przed smiercia, przybierajacy w roznych epokach rozne formy? Chyba nie mogl. Bo wtedy len by musial napisac szczegolowiej o tych formach leku przed smiercia. A to chyba bylo by za trudne. Wiec po co oglupia tymi „podsumowaniami”, ktore sa makulatura. Lepiej mu idzie z wyjasnianiem oblicz sztuki przez zmienia sie sponsorow. Podwojne zmienianie. Bo z jednej strony zmieniali sie sponsorzy w ten sposob, ze raz byli nimi rycerze, raz monarcha, kiedy indziej wladza duchowna. Z drugiej strony liczne przemiany przechodzil sam w sobie najwiekszy sponsor – Kosciol. Choc nawet tu doprowadza do mnie do rozstroju. Na str. 15 pisze, ze po panowanie nad sztuka siegneli mnisi, poniewaz przemiany zycia kulturowego uczynily ich glownym posrednikami miedzy czlowiekiem i sacrum. Na str. 18-19 Spolecznosc ziemska uwaza sie w XIw. za obraz, odbicie panstwa Bozego, ktore jest krolestwem… Jako wzor wszelkiej doskonalosci ziemskiej postac krola zajmuje centralne miejsce na szczycie kazdej konstrukcji myslowej obrazujacej wowczas lad swiata widzialnego… Narodziny dziela sztuki, a zwlaszcza owych dziel najwiekszych, najwspanialszych bedacych probierzem dla innych, bylo scisle uzaleznione od wladzy krolewskiej, jej funkcji i zasobow, jakimi dysponowala. Na stronie 15 konczy sie rozdzial wstepny, wiec mozna by podejrzewac, ze da sie te sprzecznosc pogodzic przyporzadkowujac osobna kwestie roznym czasom. Sprobowalem, czytajac uwaznie ksiazke i probujac pisac. Skonczylo sie na bolu glowy. Pierwszy raz mi sie to zdarzylo podczas czytania ksiazki. Podejrzewam, ze dlatego ta ksiazka cieszy sie takim powodzeniem wsrod naukowcow, bo wobec licznych sprzecznosci kazdy tu moze znalezc potwierdzenie swoich ogolnych koncepcji, a zawiera wiele ciekawych spostrzezen odnosnie spraw bardziej szczegolowych. Wracajac do tekstu z okladki, to zastanawiam sie na czym polega umiejetnosc korzystania z archiwum. Pseudo-Duby odwoluje sie pare razy do jakiegos Raula Glabera, o ktorym nigdy nie slyszalem. Z jednego rozdzialu wynika, ze czytal Sugera. A reszta to mieszanina wiedzy podrecznikowej z roznych dziedzin. Z tego wynika, ze dzial „Encyklopedie” w bibliotece mozna uznac za archiwum.


  • RSS