opdar blog

Notre Dame de Paris, plein soleil, harmonie bleue

Wpisy z tagiem: filmy

Nasi?

Brak komentarzy

Zamiast Mentalisty francuska tf1 prezentuje, ponoć hicior w USA, Person of interest. I w piątym odcinku głowny bohater walczy w NY z epigonami rozbitego przez Interpol gangu pruszkowskiego. Twardziele. O ile trzech Kolumbijczyków gość rozwala ze związanymi rękami, to z członkami najgroźniejszej mafii Europy Wschodniej musi się napocić i nakrwawić. Chociaż jeden głodzony przez kilkanaście godzin, za kanapkę wydobywa pięścią zeznania z kolegi. ?

Je reste

Brak komentarzy

Oglądaliśmy wczoraj na dwójce. Trzecia mało znana francuska komedia, która mnie zachwyciła. Po Ah! Si j’etais riche i Crime en Paradis. Scena kiedy pijany mąż wraca do domu bo samolot odwołano i pakuje się do łóżka na trzeciego…. Chyba tylko Francuzi potrafią tak genialnie ukazać oklepany temat.

Zbrodnia w raju

Brak komentarzy


Un crime au paradis
oglądałem już kilka lat temu. Jacques Villeret, ufok z Kapuśniaczka, nie jest moim ulubionym aktorem, ale tu jest genialny. Nie zasługuje na Oskara. Zasługuje na więcej. Jedna z najlepszych komedii w dziejach. Odpuściłem dla niej pojedynek dwóch ulubionych trenerów, którzy po Monaco – Chelsea znów stanęli naprzeciw w Lidze Mistrzów. Historia dwóch małżonków, którzy postanowili, że śmierć ich rozłączy. Każde z osobna postanowiło. Genialne w każdym szczególe. Właśnie przeczytałem, że to remake La poison z 1950. 

Borgiowie

Brak komentarzy

Oglądałem parę odcinków na Canale+ o wyprawie włoskiej Karola VIII. Aleksandra VI wg Wikipedii gra Jeremy Irons. Patrzę w tą twarz, sylwetkę i nie mogę się dopatrzyć żadnego podobieństwa. Z Jeremy Ironsem. 

Alaska

Brak komentarzy


Life należy do kilku moich ulubionych seriali. Przeglądając biogram odtwórcy głownej roli drugoplanowej ze zdziwieniem odkryłem, że grał w Przystanku Alaska. Jak zernkąłem na you.tube nie mogłem uwierzyć, że Adam to on. Ale te kilka minut you.tuba sprawiło, że poprosiłem siostre i wczoraj dostałem drugi sezon. Po polsku. Po 20 latach ubaw jest taki sam. To chyba najzabawniejszy serial amerykański, zagraniczny.

Zachęta do piractwa

2 komentarzy

Myślę, że mam dość radykalne podejście do uczciwości. Nie tykam niczego co nie moje. Nie ściągam nic oprócz darmowych programów z netu. Nie blokuje licznika elentryczności. NIe parkują na zakazach, przestrzegam limitów prędkości większych niż 29 km/h. Przez dwa lata płaciłem za każdą chwilę parkowania, Płaciłem nawet jak mi dali niesłuszny mandat – zaparkowałem na miejscu dla bankowozów, gdzie było napisane parkowanie dozwolone dla rezydentów za stosowną opłatą, miałem karte rezydenta, opłaciłem: 35 euro. Napisałem odwołaniem hehe odp: Parkowanie na miejscu dla bankomatów jest zakazane. Już nie pisałem, że ja nie zaparkowałem na miejscu dla bankomatów, ale na miejscu dla bankomatów  gdzie jest dozwolone parkowanie rezydentów. I placiłem dalej. Ale jak mi scholowali samochód, bo kiedy już był zaparkowany postawili zakaz to przestałem.
I teraz kupiłem sobie najuczciwiej w świecie dwa sezony serialu Justice à Boston (ang. Boston Legal). I na początku każdego odcinka puszczają dwuminutowy filmik, że piractwo w necie to złodziejstwo, a na końcu przez 3 min, wyświetlają chyba we wszystkich językach świata informacje o prawach autorskich. I jesli chcę obejrzec dwa odcinki pokolei, nie da się tego przeskoczyć.
Niechse to umieszczą na stronach z emulkiem, debile jedne.
Emulka nie zainstaluję, mimo tej zachęty.

Jean-Pierre Darroussin

Brak komentarzy


Trzy lata temu obejrzalem w telewizji komedie Ah, si j’etais riche(Ah, gdybym byl bogaty). Poczatek banalny: gosc wygrywa w lotto 10 mln. euro, ale realizacja super. A rola glowna w wykonaniu Jean-Pierra Darroussina tak genialna, ze powtorzylem seans kilka razy. Nigdy, zadna interpretacja mi sie tak nie podobala. Jak na moj gust byla perfekcyjna, no moze, poza tym usmieszkiem, zbyt sadystycznym, po „wywaleniu” z pracy. Nigdy wczesniej nie widzialem tego aktora, choc lektura wyszukiwarki pokazala, ze jest dosc ceniony we Francji. Obejrzalem potem trzy filmy z nim:  Le Cœur des hommes, Le Septième Juré i dzisiaj Dialogue avec mon jardinier i bylem tak skoncentrowany na ocenianiu jego gry, takie mialem oczekiwania, ze ani nie potrafilem ocenic jego gry, ani spokojnie obejrzec filmow. Na krytyka sie nie nadaje.

Ah, si j’etais riche ma gag z glebia. Swoja wygrana gosc lokuje u Rotschilda. Po pol roku decyduje sie jednak oddac polowe zonie i udaje sie do banku. Tam odkrywa ze cos jest nie tak, sporo przepuscil, a i tak ma wiecej, niz wplacil. Dyrektor wyjasnia:
- To zyski z naszych inwestycji
- A wiec to tak, jak juz sie jest bogatym, to nie mozna przestac?
- Zapewniam pana, ze to odnosi sie rowniez do biednych.

 

Douce France

Brak komentarzy


Zaczalem ogladac film, jak to sie kiedys mowilo, obyczajowy o tym tytule, wczoraj na dwojce. Ojciec, imigrant (chyba z Algierii)- przedsiebiorca na fali. Starszy syn, mistrz swiata w boksie, wlasnie przegrywa obrone. Mlodszy syn zostaje sekretarzem rzadu ds. mlodziezy czyli prawie ministrem. Corka adwokat. Jeszcze jakis mlodszy brat czy kuzyn z kompleksami. Sytuacje i osobowosci swietnie zarysowane, ale jest tyle tych propagandowych filmow o imigracji, ze przelaczylem na Grey’s Anatomy. Teraz zaluje, bo zapowiadalo sie wyjatkowo dobrze.

Geniusz Eastwood

Brak komentarzy


Nie od razu uznalem Gran Torino za arcydzielo. Dopiero wczoraj dostrzeglem jego ponadczasowa wartosc. Zadzwonilem do kolegi po dwoch miesiacach przerwy. Spytal sie co slychac
- Jak by nie Edyta bylbym szczesliwy.
(Nie lubie udzielac wciaz tych samych odpowiedzi i lubie wpakowac sie w przepasc, zeby pocwiczyc wychodzenie z niej);
Po tym wstepie ok pol godziny gadalismy glownie na tematy motoryzacyjne. Jeszcze nie dotarl dzwiek odkladanej sluchawki, gdy dotaro ;
- Dlaczego powiedziales …. (patrz wyzej)
- Przeciez ogladalas Gran Torino -(z lekim zniecierpliwieniem)
- Aha, jak rozmawiaja mezczyzni.
Koniec tematu.

Niebezpieczny umysl

Brak komentarzy

Obejrzałem. Taki sobie. Wydal mi się bardzo schematyczny, powielający watki i techniki wielu filmow, a najbardziej „Adaptacji”. Dopiero teraz sprawdziłem, ze ten sam scenarzysta, Kaufman, a „Adaptacja” dwa lata pozniejsza. Wiec się rozwija. Spodobala mi się koncowka. Bohater jest tworca najpopularniejszych teletuniejow. Na koniec mowi: „Mam pomysl na nowy teleturniej; dla osob starszych; trzech staruszkow siada przy stole i każdy dostaje spluwe; zaczynaja opowiadac o swoim zyciu, planach, marzeniach, ich realizacji; wygrywa, który nie strzeli sobie w leb; lodowke.” Dokończenie notki kiedy indziej. Za duzo możliwości do wybrania.


  • RSS