opdar blog

Notre Dame de Paris, plein soleil, harmonie bleue

Wpisy z tagiem: edyta

Szampan

Brak komentarzy

Od przybytku głowa nie boli. Podobno. Edyta dostała na święta od szefostwa szampana. Wart ponad 250 euro. I co z tym zrobić?

W piżamie

Brak komentarzy

- Wiesz tata. mama, to ona jest bete
- Julia nie można tak mówić, mama dużo pracuje, czasem jest zmęczona…
-Ale ona nie pozwoliła mi dotykać półek z ubraniami i nic mi nie przygotowała do ubrania…

Serce z kamienia

1 komentarz

Jak mi jakaś piosenka wpadnie w ucho, słucham na okrągło. Padło ostatnio na Marie Laforet i „Viens, viens”. I w niedziele rano odezwało się gdzieś echo zanuciłem Viens, viens, c’est une priere…, a Edyta spytała o czym jest ta piosenka. Nasłuchałem się tyle, że potrafiłem całą przetłumaczyć.

Co chwila Wróć, wróć… a poza tym:
… oto moja modlitwa… nie dla mnie, tato! powróć do mojej matki, ona umiera z tęsknoty… niech wszystko się znowu zacznie… egzystencja bez ciebie to tylko długie milczenie bez końca.
Wiem dobrze, że śliczna jest ta dziewczyna, dla której zapomniłeś o rodzinie. Nie przyszłam cię osądzać, tylko zabrać z sobą. Wygląda, że jej miłość włada twoją duszę. Uważasz, że to porównywalne do miłości twojej żony, która potrafiła dzielić z tobą los, nie wypuszczając twojej dłoni.
… mama we wrześniu odmalowała pokój, jak dawniej razem tam uśniecie.. to moja modlitwa… lecz nie dla mnie tato! powróć do matki mojej… ona umiera z tęsknoty.
Wiesz, że Kuba poszedł już do szkoły; zna już alfabet, jest zabawny; kiedy udaje, że pali to naprawdę twój portret.
… to moja modlitwa,… będziesz się śmiał, tato,… zobaczysz mamę,… ona jest piękniejsza niż dawniej, niż dawniej, dawniej, dawniej…… nic nie mów, tato,
… przytul mnie, tato.

Kiedy skończyłem, spojrzałem na Edytę i zabaczyłem łzy w jej oczach. Chyba pierwszy raz w życiu.

Negocjator

Brak komentarzy

W piątek wieczorem Edyta wróciła o 21-tej i nakrzyczała na Julię o to, że jej rzeczy są wszędzie. Broniłem Edyty, że tyle pracuje, że jest jest zmęczona, ale moje wysiłki zniweczyła Edyta warcząc nie jestem zdenerwowana. Pomogłem ukłądać rzeczy Julii płaczącej, że mama jest niedobra, a kiedy Julia usnęła, próbuje deliketnie Ale byłaś zdenerwowana. Reakcja deja vu. Bo musi się nauczyć porządku.
Moja koncepcja jest inna. Dziecko ma być przede wszystkim inteligentne, a wpajanie zamiłowania do porządku zabija kreatywnośc. Niestety, czasy kiedy Edyta lubiła moje koncepcje, minęły. Ją mama nauczyła. Kiedyś czytałem Koheleta i totalnym absurdem była dla mnie zdania Kto przysparza wiedzy, przysparza problemów. Odkąd żyję w parze poznaje coraz to nowe potwierdzenia. I to nie pojedyncze przypadki, ale coraz to inne koncepcje logiczne, potwierdzające mądrość Eklezjastesa. Bo oto przykład niemożności skorzystania z posiadanej wiedzy. Wiem, że to bzdura, że ją mama nauczyła. Może próbowała, ale jak się poznaliśmy, byliśmy takimi samymi bałaganiarzami. Odnalazła przyjemnośc w sprzątaniu w czasach kiedy pracowałem non stop i wpadałem do domu na kilka godzin. Wtedy musiała sprzątać. Ale moją mądrość mi mówi, że lepiej tej wiedzy nie wykorzystywać. Więc argumentuję, że Julia nie umie sprzątać i trzeba ją nauczyć. Mimo to rano, kiedy Julia ciągnie Edytę do telewizora, pokazując reklamę -To chciałabym, żebyś mi kupiła - rzucam: A mama chciałaby, żebyś po sobie sprzątała. To co, dogadacię się? Julia myśli i myśli -Nie dogadamy się.

Kobieta

Brak komentarzy

Wczoraj wieczorem do snu puściłem sobie 3 płytę czwartego sezonu Przystanku Alaska. I kiedy Meggie robi krucjatę antymęską, Chris cytuje Chestertona: Kobieta wykorzystuje inteligencję, żeby podpierać nią intuicję.
A dzisiaj rano zajęcia praktyczne; Edyta przez kilka minut bardzo logicznie odpierała moje kontrargumenty, twierdząc, że oprocentowanie ROR-ów w Polsce 7% jest mniejsze niż 2% we Francji skoro 1 euro to 4,42 złotego.

Kobieta idealna

Brak komentarzy

Wchodzi Edyta do pokoju, spogląda na mnie i pyta:
 -O czym myślisz?
 -Nie chcesz wiedzieć.
Minęlo kilka dni i nie wróciła do tej kwestii, ani nie wyraziła niezadowolenia.
A może to facet jest idealny, skoro mu się tak ufa.
Zawsze przedkładałem prawdę nad skromność.

Rodzina patologiczna

1 komentarz

Wczoraj, wspólnie z Julią, tłumaczymy Edycie, że nie wolno mówić „cholera”.
A. Można powiedzieć „aj!”
J. I można powiedzieć „uj!”
A. Wiesz, ”uj!” przypomina bardzo brzydkie polskie słowo, wiec lepiej powiedzieć „ał!”
J. I można powiedzieć „kulwa”
Zatkało mnie. Jak jestem wściekły na siebie, to zdarza mi się mruczeć do siebie pod nosem, ale uważam przy Julii i w ogóle nigdy w rozmowie z kimkolwiek. Coś mi się przypomniało, że Edyta kiedyś użyła takiego mocnego wprowadzenia do Krótkiej rozprawy krytycznej o stosunku Arka do porządku więc z lękiem, ryzykuję
-A skąd wiesz?
-Bo mama…
I miałem ubaw do końca dnia. I jeszcze teraz rechotam przypominając sobie rozpacz Edyty. To niesprawiedliwe, ona tylko raz….
Oczywiste, za błędy trzeba płacić.

Załamka

1 komentarz

Znów SFR oferuje darmowy dostęp do kanałów polskich. Z błogim uśmiechem na ustach wołam kobiety
-Patrzcie!
-Julia! to są „Trzej pancerni…”
-Czterej
-przerywam Edycie maksymalnie zdegustowany, najbardziej lodowatym głosem
-Ale tam był jeszcze pies

Miłość doskonała

Brak komentarzy

Wybraliśmy się do Carrefoura po farbę do malowania mieszkania, bo tam akurat mają ją najtaniej. Edyta z Julią metrem, ja rowerem. Spotykamy się pod metrem przed sklepem, biorę Julię na bagażnik i prowadzę rower.
- Ja cię kocham tatuś. … I mamusię też.
Po czym pobłażliwie, pocieszycielsko do Edyty:
 - To nic, że jesteś niedobra.

Aniołek

2 komentarzy


Leżymy pod kołdrą, robimy namiot. Julka stwierdza, że to dobry punkt wyjścia do zabawy w chowanego:
-Mama, szukaj mię! szuuukaj naaas, (Edyta nie słyszy wiec do mnie) Wołaj mamę!
-Nie mogę, bo mnie mama nie lubi
-Mama, nie lubisz taty?
-Nooooooo, nie lubię!
-Dlaczego?
-Bo nie można na nim polegać.
-Il est gentil.
-Jak bedziesz duża, zrozumiesz,
-Il est tres gentil
z takim kochanym uporem :
Dwa tygodnie temu doznalem iluminacji. Dotąd myslałem, 
 


  • RSS