opdar blog

Notre Dame de Paris, plein soleil, harmonie bleue

Wpisy w kategorii: rodzina

Pokolenia

Brak komentarzy

A: Nie chce już kupować tego domku
J: Jak to, jak tyle zrobiliśmy, żeby go kupić
A: Trzeba umieć przegrywać
J: Trzeba umieć walczyć.

Drivy

Brak komentarzy

Drivy

Rocznica

Brak komentarzy

Szampan

Brak komentarzy

Od przybytku głowa nie boli. Podobno. Edyta dostała na święta od szefostwa szampana. Wart ponad 250 euro. I co z tym zrobić?

Wychowałem

Brak komentarzy

Wrazamy ze szkoły. Nagle jak mnie Julia nie pchnie w bok. Przeleciałem pół ulicy, nieżle się musiałem namachać skrzydełkami, żeby nie wylądować na jakiejś blondynie przed muzeum. Zareagowałem zdziwieniem. Pod domem Julia się spowiada: „Wiesz, ja cię pchnęłam, bo się chciałam pochwalić. Bo za nami szedł chłopiec, któremu mówiłam, że nigdy na mnie nie krzyczysz”

Collégienne

Brak komentarzy

I poszła do nowej szkoły.
Roztargniona. Ciagle zapomina, m. in. na która ma iść i o której wyjść. Przedwczoraj podchodzimy pod szkołe i nie widzę nikogo z jej klasy. Szukam wyjaśnienia, a Julia tylko wzrusza ramionami „Nie wiem”. Wracałem wściekły, ale po chwili mi przeszło. Może dobrze. Po co się ma tak wszystkim przejmować jak ja.
Wczoraj przed szkołą jakoś tak pośpiesznie przeszła na drogą stronę ulicy. Pytam się po polsku czy nie dostanę buziaka na do widzenia. Suche „Nie”. Przed poprzednią szkołą się ne wstydziła.
I negocjacje…

Gazon maudit

Brak komentarzy

Jesteśmy w Polsce z Julia. Pyta:
- O czym myślisz?
- Zastanawiam się czy się nie spotkać z tą panią, co miała zdjęcie flou.
Cisza. Trącam.
- Co myślisz?
- Rób co chcesz, bylebyś tylko nie został alkoholikiem.
Próbuje przez chwilę zrozumieć. Nie jestem pewien czy chodzi o załamanie po niepowodzeniu.
- Jak to?
- Napijesz się na spotkaniu, potem znowu, spodoba ci się i zostaniesz potem alkoholikiem.

Ideał

Brak komentarzy

84,2 Gramy w pingponga w parku. Obserwuje nas malutka dziewczynka. Kiedy kończymy chce grać. Daje jej matce rakietkę, a ta pyta czy ja mogę zagrać z jej córką. Zagrałem. Następnego dnia Julia, rzuca:
- Pamietasz tą dziewczynkę, z która grałeś w pingponga?
- Pamietam.
- To dziwne, ale ona jej matka to jakby cię podrywała (draguer)
- A dlaczego dziwne?
- Bo nie jesteś w typie wspólczesnych kobiet. Nie jesteś sexy. Masz za mało mięśni. I ogrągłą twarz, a kobiety wolą carre. I nie jesteś malarzem ani piosenkarzem ani poetą

Telle fille

Brak komentarzy

Tradycją paryską są ciągłę ulewy podczas Rollanda Garrosa. Trochę się przejaśniło, więc poszliśmy z Julią zagrać w pinponga. Ale jakaś dziewcwynka, której imienia obiecałem nie podawać, bardziej niż grą, zainteresowana była podrzucaniem i łapaniem rakietki. Szło jej to genialnie, az w pewnym momencie rzuciła „Poczekaj”, zamknęła oczy i rzuciła rakietką do góry. Siniak nie jest duży.


  • RSS