opdar blog

Notre Dame de Paris, plein soleil, harmonie bleue

Wpisy z okresu: 2.2012

Siedmiolatki

Brak komentarzy

- Etienne jest amoureux de Louise?? Przecież to był twój.
- Tak, ale już nie jesteśmy, alors nous sommes nous echangées (więc sie zamieniłyśmy).

Ojciec psychopata

Brak komentarzy

W niedzielę dostaliśmy pierogi. Julka jak zwykle się guzdra z jedzeniem, a ja, jak zwykle, przechodząc koło stołu coś jej podkradam, ku jej zadowoleniu. W końcu mówię
-Julia, jedz bo jak nie to ja będę jadł.
-OK.
-Ale jak ja będę jadł, to będę jeszce grubszy, serduszko będzie musiało pompować wiecej krwi, i może szybciej się popsuć i umrę i zostaniesz sama z mamą I co zrobisz, jak nie będzie nikogo, żeby cię tłumaczyć, żeby mama nie krzyczała?
-Je pense que maman sera obligée trouver l’autre papa.
-I myślisz, że on będzie dla ciebie lepszy czy gorszy?
-Lepszy – rzekła Julia i w trymiga opróżniła talerz.
Wczoraj, jak zwykle Julia negocjuje ile ma zjeść z tego co ma na talerzu. Zjadła całe mięso, i wyznaczone pół ryżu z groszkiem (udał mi sie genialnie). Więc mówię:
-Koniec – i wkładam talerz do mikrofalki. Julka z przerażeniem
-Co robisz?
-Nie zjadłaś ty, to muszę ja.
-To wyrzućmy.
-Wiesz ile ludzi w Afryce nie ma nic do jedzenia i umiera z głodu.
-To wyślijmy do Afryki.
Bez słowa wyjąłem z mikrofalki, postawiłem przed komputerem, akurat oglądełem jak francuski Tomek od Kasi dostał Oskara, więc wołam Edytę. Przybiegły obie. Oglądamy, a Julka mnie łapie za nadgarstek.
-Nie możesz już jeść!
Teraz to mam ochotę, więc sie szarpę, a ona jak lwica nie pozwala mi podnieść widelca
-Julia!!
-To lepiej już ja zjem.
 I zjadła.

Zielone?

Brak komentarzy

Co wieczór przechadzamy się po Paryżu, ja pieszo, Julia hulajnogą. Wczoraj, zostałem z tyłu, po chwili mnie dogania i mówi
-Powinieneś być amoureux w tej pani.- Oglądam się. Jakaś niska stoi tyłem. Trochę kusiło, ale nie poszedłem sprawdzić gustu córki. -Dlaczego?
-Bo jest śliiicznaaa. -No to tłumaczę, że nie uroda nasjważniejsza, liczy się dobroć.
-Myślisz że ta pani jest lepsza od mamy?
-Mama jest niedobra.
Ciekawe czym jej Edyta podpadła, bo jak jakiś czas temu przypominałem jej podobną rozmowę z wakacji, nic nie pamiętała. W Polsce niespodziewanie zapytała
-Tato dlaczego nie robisz ślubu z mamą?
No to tłumaczę, że jak ludzie wezmą ślub, to myślą, że drugi musi wszystko robić, zaczynają się kłócić i w końcu się rozwodzą. a jak są razem, bo chcą i niczego nie muszą to jest lepiej bo się nie kłocą tyle.
-Bo ja chciałabym, żebyś zrobił mariaż z inną mamą, żęby tyle nie krzyczała.
Dzisiaj, wchodzimy do kamienicy, kłaniamy się prze szybę właścicielce galerii, która kilka dni temu nas zaprosiła do zwiedzania nawet podziemii, a Julia:
-Jaka ona grzeczna, jaka ładna. Powinieneś…

Znowu telefon

Brak komentarzy


w samo południe. Umarła jedna z moich podopiecznych, Ponad 5 lat 56 godzin tyghodniowo. Bardzo ją lubiłem. Z reakcji wnioskuję, że jeszcze bardziej niż myślałem.

Za tatę

Brak komentarzy

Całe życie bliskie mi kobiety, bardzo się o mnie troszczą. Szczególnie, żebym nie popadł w grzech zarozumiałości. Zasygnalizowałem Edycie, że nie potrafi dobrze mówić o mnie. Przeszło bez echa. Jeśli chodzi o Edytę. Słuchała tego Julka. Odtąd cały czas słyszę najsłodsze komplementy i zapewnienia o miłości córczynej z ust 7-latki.

Świr

Brak komentarzy

Odbija mi chyba. Usnąłem. Edyta siedziała przy komputerze. O 1-ej mnie obudziła, chyba przygotowywała ciuchy na następny dzień. Zaraz potem usnęła. Ja o 3-iej. O 7-ej nie gasiła długo budziła, potem tak się zachowywała, że spytałem, czy specjalnie stara się zrobić jak najwięcej hałasu. Usłyszałem coś o szpitalu psychoiatrycznym. Wstałem, włączyłem komputer. Po chwili zacząłem wyrażać zdenerwowanie  faktem, że teraz zachowuje się idealnie cicho. :). Szybko się opanowałem i przeprosiłem, że się odzywałem.

Demokraci

Brak komentarzy

Sarkozy zgłaszając się do następnej prezydentury, zapowiedział, że będzie częściej uciekał się do referendum. Słucham debaty ekspertów na BFM-ie i szok. Wszyscy wieszają psy… jakbyśmy pozwolili ludziom decydować to ciągle mielibyśmy karę śmierci… nie można ludziom pozwolić decydować o byleczym itd. Szok. I dziwić się że KE porównują do Lenina.

Dzwiedź

Brak komentarzy

-Tato ,jak to będzie po francusku nie wieć?
-Je ne sais pas
-Nie nie wiem ale, nie! wieć!
-A co to znaczy?
-To ty już po polsku nie rozumiesz?
-Słowo może mieć dużo znaczeń i nie wiem o które ci chodzi
-L’ours.


  • RSS