opdar blog

Notre Dame de Paris, plein soleil, harmonie bleue

Wpisy z okresu: 12.2011

Zaufanie

Brak komentarzy

W poniedziałek przed wyjściem do BHV, mówię Julii, że muszę się ogolić. Mogę cię odbrodzić?. Pozwoliłem. Pokazałem. Ogoliła. Chyba nigdy nie była taka szczęśliwa. Dziś reważ. Znów idziemy do BHV, mówię, żeby dobrze umyła buzię a ona To sam mi umyj, ty supermyjaczu. Dotąd mycie jej buzi przeze mnie to była katorga. Bo dużo mydła. Bo za mocno. Jednak efekty zostały docenione. Do BHV, poszliśmy spotkać z ciocią Justynką, żeby wybrać figurki Pepo, które dostanie na Bożenarodzenie. Nie miałem aparatu, żeby nagrać definicję „iść w podskokach” 

Klasyfikacja

Brak komentarzy

Wczoraj BFM z radością informowało o Norwegii, kolejnym kraju spoza strefy euro, który dorzuca się do pomocy. Ton przypominał jak troche wcześniej, 9 grudnia,  Info des Guignols, paradiując program naukowy, podało zmiany w corocznej klasyfikacji najgłupszych narodów w historii. Dotąd pierwsze miejsce zajmowali Inkowie, którzy dali się pokonać 23 Hiszpanom, drugie Tybetańczycy, którzy próbowali odeprzeć Chińczyków przez „bierny opór”. Teraz na pierwsze miejsce przebojem wdarli się Chorwaci, którzy właśnie uznali, że to najlepszy moment na wejście do Uni Europejskiej.

jedno z najlepiej wspominanych miejsc odwiedzonych we Francji. Dobrze zachowane ruiny, nierenowane, co rzadkie we Francji. Wszystko dostępne do zwiedzania. Czuć średniowiecze.
Zaczęte 1202, ukończone ok. 1300,
  
W 1845 zostało kupione przez Ponińskich, i w sumie to sympatyczne zobaczyć ich grób pośrodku kościoła.

Poniżej sala „au Duc”, wyjątkowo duża, o nieznanym zastosowaniu. Przypuszcza się, że było to miejsce pracy mnichów- rzemieślników bądź miejsce przyjęcia pielgrzymów. Opactwo było pierwszym etapem dla pielgrzymów angielskich udających się do Compostelli. Obecnie małe muzeum marynarki.

Poniżej widać z zewnątrz reflektarz i znajdującą się pod nim spiżarnię. Tej można się przyjrzeć bliżej na następnym zdjęciu. Ostatnie 3 zdjęcia to sam reflektarz. Zbudowany pierwotnie w 1269, część od morza przebudowana w XV. wieku. Fajny widok mieli mnisi podczas jedzenia. Kuchnia była zbyt mała do zdjącia.

Choinka

Brak komentarzy

Od dzieciństwa nie działała na mnie magia świąt. Dzień jak dzień, dobrze, że wolne itd. A te choinki i inne wygłupy, co w tym zabawnego? Wczoraj spytałem Julii czy chce ubierać choinkę. Chciała. Ubraliśmy. Coś czułem. Coś bardzo.

Kątem przy muzykach

Brak komentarzy

Julia przyniosła ocenę trzymieięczną. Byłem szczęsliwy. Z francuskiego ponad czwórka, bo mówienie słabiej. Z matematyki piątka.
I jedyna trójka z muzyki. Ale rechotałem. Jak ja śpiewałem w ogólniaku to nauczyciel tak wpychał ręce w uszy, że oczy wychodziły. Najśmiesniejsze, że Julia lubiła jak śpiewam. Więc sobie wytłumaczyłem, że tyle jej śpiewałem, że ąz zacząłem lepiej śpiewać. Weryfikacja. A Julia nic nie rozumie. Ona robi wszystko jak pani każe, a ta niezadowolona.

Męski paradoks

Brak komentarzy

Dawno temu Julia lubiła mnie prosić o rozłożenie nóg i przechodziła między nimi. Teraz sobie znów przypomniała i poprosiła parę razy. Choć teraz jej wzrost stanowi zagrożenie, nie śmiałem odmówić, ale się czułem jak żywy manekin w cyrku podczas pokazu rzucania nożami.
Swoją drogą zawsze zastanawiał mnie pewien fenomen. Kiedy w telewizji jakiś bohater zostaje trafiony w słaby punkt, wszyscy faceci czują to co on – ból, syczą, zasłąniają rekami itd. Kiedy są świadkami identycznej sytuacji w realu, tarzają się ze śmiechu.

PSG

Brak komentarzy

Paris Saint Germain, wskutek inwestycji katarskich,  stało się jednym z najbogatszych klubów świata. Zainwestowali w Pastore i inych, przewodzili lidze. Więc już patrzyłem na cennik wejść na Parc des Princes, już przekonywałem Edytę do wyprawy, aż obejrzałem ostatnie 35 minut meczu z Red Bullem Salzburg. Przecież oni wkomponowaliby się idealnie w II ligę. Polską. W środek tabeli.

W czwartek rano Edyta dała Julii gumę do żucia. Córkę się ucieszyła, bo będzie miała tatuaż. NIe umiała go znaleźć. Znalazłem odkleiłem od opakowania, przykleiłem na rączce. Szczęśliwa.
Kocham tatuaż… Ale ciebie bardziej.

Wracamy ze szkoły. Narzeka, że nie ma szczęścia. Bo inne dzieci wylosowały prezenty, a ona nie.
-Ale popatrz, jakiego masz fajnego tatusia. (krótka charakterystyka). Wolałabyś prezent przy takiego tausia?
-Prezent… Zartuje… Obydwa.

Wieczorem
-Wiesz, że jesteś piękna?
-Wiem.
-Skąd?
-Widzę w lustrze.

Jeszcze póżniej słucham Bobbiego Vintona i :
-Mogę Panią prosić do tańca?
Zaczynamy tańczyć
-Tato, jak nie umiesz tańczyć, to możesz robić taak…
I małe bezczelne pokazuje…


  • RSS