opdar blog

Notre Dame de Paris, plein soleil, harmonie bleue

Wpisy z okresu: 1.2011

Logika

Brak komentarzy

Edyta obchodzi dziś czwarte dwudzieste dziewiąte urodziny. Skoro 8 lat temu byłem od niej o 1/3 starszy, a teraz o 1/4 wynikałoby wiec, że staje sie coraz młodszy. Dziwne, bo niektóre reakcje mam jakbym się starzał. Zawsze byłem przeciwnikiem jakichkolwiek manii, a teraz denerwuje jak w kuchni sól nie jest na swoim miejscu. I nawet nie wiem kiedy się jej miejsce urodziło. 

Facet

Brak komentarzy

Siedzimy przy komputerach, ja gram w szachy, Julia ubiera w necie jakąś księżniczkę w strój bajkowy. Co chwila mnie pyta o zdanie odnośnie stroju, a ja skoncentrowany na szachach komentuję
ładna
taka sobie
tamta była ładniejsza
itd
W pewnym momencie odruchowo chciałem krzyczeć ta! ta najładniejsza. Na szczęście Julia nie zapytała o zdanie, bo to był punkt wyscia do ubierania, białe bikini.

Miłość doskonała

Brak komentarzy

Wybraliśmy się do Carrefoura po farbę do malowania mieszkania, bo tam akurat mają ją najtaniej. Edyta z Julią metrem, ja rowerem. Spotykamy się pod metrem przed sklepem, biorę Julię na bagażnik i prowadzę rower.
- Ja cię kocham tatuś. … I mamusię też.
Po czym pobłażliwie, pocieszycielsko do Edyty:
 - To nic, że jesteś niedobra.

Genetyka

Brak komentarzy

Całe dzieciństwo byłem prześladowany za szuranie butami. Pięty butów, obcasy zdzierałem z prękością światła. Mam radochę widząc, że Julia chodzi identycznie. I pare innych rzeczy. Gdy marzy, biega po pokoju. Dziwna ta dziedziczność.

Kobieta

Brak komentarzy

Julia spotyka 6- letnią przyjaciólkę
 -Gdzie kupiłaś tą piękną, piękną sukienkę.
Zdarza mi się rozmawiać z kimś w myslach. To tak jak szachista, który grywa sam z sobą. M.in. przygotowyje się do niektórych rozmów z Julią, które jak myślałem, będą miały miejsce za 10 lat. Życie jest okrutne, podwójnie. Ciosy padają przedwcześnie, a przygotowana kontrargumentacja jest nie na miejscu.
Oglądamy na stronie M6 powtórkę jakiejś komedii. Ponieważ matka głównej bohaterki zaprosiła na święta niecierpianego byłego męża, pewna trzydziestolatka prosi przypadkowego gościa o udawanie jej nowego narzeczonego. Julia co chwila pyta kto jest w kim zakochany, więc zatrzymujemy i tłumaczymy wszystko. Kiedy, jak wnioskuje z braku pytań przez 15 minut, wszystko już jasne, rozbrzmiewa ryk… płaczu.  
 -Julia co się stało ?!
Łapanie oddechu przerywane płaczem i w końcu po francusku
 -Je n’ai pas mon amoureux
 -Przecież ci tłumaczyłem. Żeby być zakochanym, trzeba być dorosłym, bo inaczej jak rodzice się przeprowadząją, zakochani muszą się rozstać. Dlatego dzieci się tylko bawią w zakochanych tak jak w księżniczki. 
Takie tłumaczenia działało przez dwa miesiące i chyba właśnie skończył się termin jego ważności.  
 -Ale Jade mówi, że ona ma zakochanego
 -Ale to dobrze, że nie masz zakochanego. Wyobraź sobie, ze poznasz jakiegoś księcia, ale on nawet na ciebie nie spojrzy, bo już masz zakochenego.
- Mais les princes, ils n’existent pas.
 -No tak, ale jak mówię książę, to mam na myśli chłopca bardzo mądrego, dobrego i ładnego.
Uspokoiła się.
Byłem z siebie zadowolony.

Hiperkety

Brak komentarzy

Dziennikarze byli zaskoczeni. Badania wykazały, że hipermarketach są ceny o 8 % wyższe niż w sklepach „osiedlowych”. Ja to zauważyłem 2 lata temu. Jesli chodzi o żarcie Simply i LeaderPrice.  Najśmieszniejsze, że przy tym zdzierstwie Carrefour nie ma zysków we Francji

Dziewczynka

Brak komentarzy

Dwa i pół roku Julka chodzi do szkoły. W środy to ja ją ubierałem i zaprowadzałem.  Edyta przed wyjściem do pracy przygotowywała ubranie i  jeśli przygotowała spodnie był pisk większy niż trzy lata temu przy kąpaniu. Ja jestem dziewczynka. Ja chcę sukienkę. Ze mną piłka była krótka. Którą? i po chwili Julka maszerowała do szkoły w swojej ulubionej rózowej sukience. Ale kiedy Edyta ubierała, negocjacje trwały nawet pół godziny. I zwycięstwo raz było po tej, raz po tej. Pokonana Julia wkraczała dumnie do szkoły i rzucała koleżankom niedbale, z góry. Ty masz sukienkę? Ja mam spodnie, bo jest zimno. 
Kiedy tylko nauczyła się chodzić, wystarczyło, że Edyta nas zostawiła samych, a już Julia przyciągała fotel, wchodziła na niego i w ekwilibrystycznych pozach wyciągała sukienki swoje i mamy, żeby przed lustrem mierzyć i pytać czy ładne.
Dużą uwagę przy tym zwracała na coś, co nazywała kule.
Teraz dostała toaletkę i najpierz się ubiera a potem maluje. Pasuje mi? pasuje?
Ciekawe tylko, że w czasie przeszłym używa rodzaju męskiego sądziłem, pomyślałem itd. 
   

Węgrzy

Brak komentarzy

Trwa nagonka na Węgrów, jak kiedyś na Kaczyńskich. Konkretów ani w necie polskim, ani francuskim zero, więc nie przepuściłem wizyty na BFM ambasadora węgierskiego. Wspomniał o tym, że w latach 1989-2002, Węgry były w Europie uznawane za państwo modelowe, potem było kilka lat korupcji i niezadowoleni z tego Węgrzy dali 2/3 parlamentu Fideszowi. Brak wolności pracy? Prawo o mediach był przestarzałe więc parlament uchwalił nowe, powołal organ nadzoru, tu spryciarz użył nazwę analogicznego we Francji, którego członków mianuje parlament, a że wyborcy zdecydowali, że jego 2/3 stanowi Fides… to demokracja. Ale jak jakiś punkt budzi wątpliwości, to oni chętnie posłuchają. Tylko proszą, konkrety. Skarga koncernów? Jest kryzys, poczucie solidarności wymaga, żeby też bogaci się dorzucili. Ale to tylko na dwa lata. A co potem? Potem przyjrzymy się jakie rozwiązania wobec deficytów zastosowali inni i zobaczymy.
Chciałbym wiedzieć czy Węgrzy lubia Polaków, jak Polacy Węgrów. Wspomniał o setkach lat dobrej współpracy, mówiąc że ten rok przewodnictwa Węgier i Polski, może dac przykład… Jak ja lubię oglądać twarze Francuzów, kiedy się mówi o dawaniu im dobrego przykladu przez inne nacje. Zwłaszcza kiedy to mówi cudzoziemiec.
    


  • RSS