opdar blog

Notre Dame de Paris, plein soleil, harmonie bleue

Wpisy z okresu: 11.2009

Korsykanie

Brak komentarzy

Znajomy Francuz, profesor literatury, opowiada mi wrazenia z wizyty na Koryce. Wszedzie gdzie wchodzil, pytano go co tu robi. Odpowiadal, ze odwiedza kuzyna. Nastepnie pytano go o nazwisko kuzyna, tylko nazwisko. Odpowiedz robila efekt jak haslo do Sezama, pojawial sie usmiech na twarzach rozmowcow i nadzwyczajna grzecznosc. Ktoregos dnia uslyszal od przypadkowego rozmowcy: Jesli chcielibyscie kupic tu dom, Miasto sie zgadza.
Cos mi to przypomnialo. Czesto znajomi Francuzi  mnie informowali, ze  moge zostac we Francji  i zamieszkac  tu na stale.  Wzruszalem  w duchu  ramionami,  przeciez  wiem.  Teraz  zajarzylem.  Oni  mnie  nie  informowali.  Oni mi dawali swoja zgode.
 
,

Astrologia

Brak komentarzy


Ponad 10 lat temu w Polsce. Pewnego wieczoru, jechalem po towar i wzialem gapowiczke. Studentka AWF, ladna twarz, sylwetka – moje marzenie, nawet glos i sposob mowienia jakie lubie. I tez lubi czytac. Co?  Wymienila pare rzeczy, wsrod nich padlo slowo horoskopy. I to mnie uratowalo. Jak mozna traktowac powaznie kogos, kto traktuje powaznie astrologie.
Moze szukalem „dziury w calym”. (Nie znalazlem innej metafory) Troche wczesniej przeprogramowalem sie na podobienstwo bohaterek Seksmisji, tzn poped seksualny zastapil ped do sukcesu. Nie chcialem tracic czasu na jakies babskie glupoty, chodzenie po jakichs dziurach, kinach itd.
Kiedy wysiadala przypuscila, ze moze sie  jeszcze kiedys spotkamy,  a ja  nadalem  temu przypuszczeniu znaczenie bardzo ogolne, odpowiadajac Moooze.
Troche pozniej, czekajac na kolege w jego mieszkaniu, zaczalem czytac jego ksiazke Homo-Zodiacus Leszka Weresa. Na ponad 500 stronach przedstawiono tam bardzo szczegolowe charakterystyki znakow zodiakalnych. Kiedy przez ten pryzmat, spojrzalem na siebie i osoby ktorych daty urodzenia znalem, uderzyla mnie trawnosc.
Ale zalowac, swej pogardy dla astrologii, tego, ze nie ukonkretnilem mozliwosci spotkania, zaczalem jeszcze pozniej, kiedy zbankrutowalem, wyjechalem do Francji, kraju ktorego jezyk znalem tylko w pismie, i ciagle bylem samotny i wybredny.
Ostatnio znowu mnie bawi pisanie bloga i w notkach, ktore mam w glowie, nie raz zamierzam patrzec przez pryzmat ksiazki Weresa i jej podobnych. Celem tej notki bylo ukazanie, ze nie jest to debillne, a wysmiewanie sie jest karalne. Niestety, widze jeszcze jedna puente, jeszcze mniej weselsza. Popelniam zbrodnie, przed ktora uciekalem. Znow pracuje non stop, a mam rodzine.
10 lat temu, widzac kolege, ktory zajety doktoratem zaniedbuje obowiazkow malzenskich (tych reprezentacyjnych), opowiedzialem anegdote o Demetriuszu Poliorketesie, krolu Macedonii. Macedonia byla bardzo demokratyczna monarchia i dystans miedzy krolem a poddanym byl niewielki. Kiedy jakas staruszka, chciala Dematriuszowi przedstawic swoj problem, a ten powiedzial, ze nie ma czasu, uslyszal, to nie badz krolem.
Slyszac to moj kolega, oderwal sie na sekunde od komputera i spytal czy krol zrezygnowal z wladzy. Troche zmieszany, odpowiedzialem, ze z niego zrezygnowano. Dwa lata potem z kolegi tez zrezygnowano.

 

Radość

Brak komentarzy


Wczoraj znów feta w Paryżu. Pola Elizejskie zamknięte dla ruchu z powodu świętujących, od 20-tej do 24 po calym mieście jeździły samochody na klaksonach z bialo-zielonymi flagami. To samo w Marsylii. Ukochana ekipa po raz pierwszy od 24 załapała sie na mistrzostwa świata w piłce nożnej.
A mecz Francja- Irlandia nie wywołał żadnych reakcji na ulicach.

Jak dziecko

Brak komentarzy


W piatek Canal+ towarzyszyl minister szkolnictwa wyzszego, Valérie Pécresse, w rozdawnictwie ulotek ekologicznych na jednym z dworcow. Mloda jak na minister -42, niebrzydka jak na minister, a  tu… klapa.  Wszyscy  ja mijaja jak tredowata, nikt nie bierze zadnej ulotki.  W  koncu  zdesperowana, prawie z placzem odwraca sie i do ekipy kanalu:
 - To przez was, peszycie ludzi, swoja obecnoscia (czy cos takiego)
Wiec ekipa sie  schowala, i nic, bez zmian.
Az na dworzec przybyla inna minister, ulubiennica calej Francji i moja, Rama Yade. Wzila polowe ulotek, i zasuwa po calym dworcu i  nie  ma  nikogo, ktoby  odmowil.  Pecresse przez jakis czas udaje zone Lota,  a potem objezdza Rame, ze przez nia nikt od niej nie bierze ulotek bo ona daje wszystkim.

 

Problem w trzech aktach

Brak komentarzy


Akt I, scena jedyna
Julia i Edyta ogladaja zdjecia
- A tu, widzisz, bylas tak malutka, ze bylas w moim brzuszku.

Akt II, scena jedyna
minelo kilka dni
- Mamo, szukaj mnie!
- Nie ma Julii. Julia, gdzie jestes?!
- W twoim brzuszku.

Akt III, scena jedyna
minelo kilka dni
- Mamo, ty mnie zjadlas i  bylam w twoim brzuszku?

Matka i corka

Brak komentarzy


Julia: Gdzie idziesz?
Edyta: Do sklepu.
Julia: Do ktorego?
Edyta: Do tego duzego.
Julia: Masz telefon i klucze?
Edyta: Mam.
Julia: Pokaz!
-
Julia: Dobrze.
Julia(4 lata 9 miesiecy 14 dni), Edyta (30 lat 9 miesiecy 3 dni)


  • RSS