opdar blog

Notre Dame de Paris, plein soleil, harmonie bleue

Wpisy z okresu: 3.2009


Rozwiazuje labirynt. Trafia w zaulek. Wola saute!, saute!… i skacze.
JULKA: mamus idziemy kupic ryby
EDYTA: bedziesz jadła rybki?
JULKA: nie włożymy je do wody a ja bede mała syrenka :D
Boje sie zapeszyc, ale mamy aniolka.
Mamy z Edyta skomplikowana rozmowe przed soba, Edyta ma cos zrobic a ja ja instruowac przez telefon, wiec pytam co robi Julka, zeby nam nie przeszkadzala. Cos wycina. Wiec dzialamy. Po chwili slysze, ze male kochane cos pyta, a Edyta mowi mozesz. Pytam zaintrygowany co chciala, pytala czy moze pohalasowac. Potem okazalo sie ze aniolek wywalil swoj pojemnik z zabawkami. I nie kazalismy jej sie pytac o wszystko. Tylko sami szanujemy swoje prawa i sie pytamy ciagle, wiec kochane wzielo przyklad.
Pewna staruszka zostala sama a nie powinna, wiec Julka poszla sie nia zaopiekowac. Edyta sie nudzila, wiec Julka ja wziala z soba. Staruszka probuje sie podniesc z fotela, Julka biegnie do kuchni Mama, la dame, il faut aider.
No chyba mozna wybaczyc ten francuski.

Jacques Marseille

Brak komentarzy

W BFM sluchalem wywiadu z Jakubem Marseille, historykiem ekonomi, ktory wlasnie wydal ksiazke Pieniadze Francuzow. Cyfry i mity.
Jak wyliczyl statystyczny Francuz ma 150 tys. euro majatku, co z nich czyni, trzeci najbogatszy narod swiata. Po Japonczykach i Irlandczykach – dane sprzed kryzysu. Mimo to Francuzi maja obsesje bycia biednymi . Tlumaczy to inna obsesja – rownosci. Systematycznie robi test studentom:
punkt wyjscia dwa kraje, w kazdym najbogatszy zarabia 100, najbiedniejszy 10. Po pewnym czasie w jednym: najbogatszy ma  3000  najbiedniejszy 200, w drugim kraju skrajnosci to  200 i 40. Wiekszosc studentow wolalaby zyc w tym drugim, biednym i rowniejszym.
W sumie moje myslenie jest czesciowo w tym tonie. Jak Obama ograniczyl zarobki dyrektorow bankrutow amerykanskich do 500 tys usd, na BFM rozgorzala debata i ktos powiedzial, ze w przedsiebiorstwie iloraz miedzy najwyzsza i najnizsza placa nie powinien przekrac 10. I z tym sie zgadzam. Nie mam nic przeciwko krociom zarabianym przez akcjonariuszy, ale zarobki menedzerow zawsze mnie denerwowaly. Najdowcipniejsza byla przewodniczaca Zwiazku Pracodawcow, wypowiedziala sie przeciwko ograniczeniom, bo w ten spob straci sie ludzi, ktorzy wprawdzie spowodowali kryzys, ale mimo to sa, najlepsi.
Wracajac do wywiadu; Inflacja jest demonizonowana od 30 lat, podczas gdy okresy najwiekszej prosperity pokrywaja sie z okresami najwiekszej inflacji.
Na konic mowi o swej utopii,  location universelle, swiadczeniu, w tym momencie 750 euro (uznawane teraz za granice ubostwa) przyznawanemu kazdemu od urodzenia, bez wzgledu na zarobki. Od nich normalnie placiloby sie podatki, bardzo zreszta uproszczone.Taki system nioslby za soba zniesienie wszelkich zasilkow, nawet emerytur. He, he jak pomysle, ile biurokracji znikloby, to az mi sie cieplo na sercu robi.

Bywam rzadko w domu, mam ochote na spaghetti, dzwonie do Edyty, zeby kupila duzo pomidorow i reszte skladnikow jesli nie ma. Po 15 minutach Edyta oddzwania, ze musze sobie kupic sam, bo Julka nie chce wyjsc z domu. Po  poltotrej godziny, Edyta oddzwania i smiejac sie opowiada, ze jak tlumaczyla Julce, ze trzeba isc kupic pomidory ta odpowiadala Nie teraz. Po czym, jak sobie pojadla, zerwala sie na nogi i zakomunikowala: Et maintenant, tomates.
Niestety, sklepy byly juz zamkniete.
Edyta opowiadala rowniez, ze ostatnio rozegral sie kolejny akt Kopciuszka. Julia cos spsocila i Edyta sie na nia obrazila. Male mechant probowalo ulaskawic swoja mame mowiac Ty kopciuszek, ja macocha.


  • RSS