opdar blog

Notre Dame de Paris, plein soleil, harmonie bleue

Wpisy z okresu: 9.2008

Sarzay

Brak komentarzy

      Dni patrymonium, a ja niestety musze pracowac. W wiadomościach na France3 widziałem krótki reportaż o ludziach, którzy sami restaurują zabytki patrymonium. Pokazano tak impunojący zamek Sarzay koło Bourges, że poszukałem o nim informacji w necie

http://www.sarzay.com/richard_hurbain.htm


http://www.sarzay.com/

Bardzo fajna historia. Urzednik EDF sredniego szczebla, mąż pielegniarki, zobaczył w 1982 oferte sprzedaży zamku sredniowiecznego z 2 ha ziemii za 790 tys frankow, czyli 120 tys euro + 25 lat inflacji.
Zapłacił połowę, sprzedał co miał, zapłacił resztę, przeprowadził się, zaakceptował gorsza prace i wolnych chwilach remontuje zamek. Jak powiedział nie było go w zamku w ciagu 20 lat łącznie 2 miesiace.
Dostał kare i wyrok za to że prace dokonał bez zgody Monuments Historiques. W praktyce to powinien zlecic specjalistom wskazanym przez tą instytucje. Nie stac go bylo wiec zrobil sam.
Przegral proces ale przysporzyło mu to mnóstwo reklamy i sympatii.
Zamek jest odnowiony.

Klęska Francji

3 komentarzy

Francja wygrała z Serbią.
Mam wrażenie, ze wiekszośc Francuzów jest załamana. Wszyscy liczyli na porażke i wywalenie trenera.

I zaprowadziłem naszego aniołka do szkoły. Z początku nie chciała się odkleic od mojego ramienia, ale w końcu zajęla się klockami i nawet powiedziała mi „au revoire”. Potem zastałem ją trochę smutną, ale wróciła do domu z małym tylko oporem.
Gorzej było w wakacje. Edyta wróciła z Normandii pociągiem dwa dni wcześniej, więc myślałem, że Julia z radością będzie chciała wrócic do Paryża do domu, do mamy. Mama NIEEEEEE!!!!!!, Dzieci!! (Dom miał wspołne podwórze z innem domem, gdzie przewijało się mnóstwo dzieci).  Zaczałem znosic bagaże, stawała na drodze, rozkładając ręce, najpierw ze znakiem Stopu, a potem jak najszerzej. W koncu zaczęła krzyczec Atu, a toi - wynos się stąd z tym swoim samochodem. W końcu ją przekonałem mówiąc, że jedziemy do Maksymiliana i Patryka, kolegów z parków. A ja się tak starałem. Wystarczyło, że powiedziała tata, atu, piachu, chateau, woda i już mkneliśmy na plażę budowac zamki z piasku. Tata, atu, tobago, koziu, la – i już mkneliśmy samochodem do Parku dela Baleine, gdzie były huśtawki, zjeżdzalnie, malutkie zoo z kozami, kurami itd..  No, ja się starałem przez dwa dni, ale Edyta przez dwa tygodnie. I co? Wróciła dla gości, którzy jej zabawki wyrywają.

Emeryt

Brak komentarzy

     Po ponad 7 latach wiernej służby, wczoraj przeszedł na emeryturę mój wierny Sony Vaio FR215. Wentylator zacząl wyc, zgrzytac, po kilku minutach działaniach komputer się wylaczał. Pojechałem do Bulangera i kupiłem stację dysków Acer Aspire, 4 RAM, 500 twardego, E 2160 z Vistą za 420 euro. Bałem się Visty, szukałem XP, ale wbrew temu co czytałem i słyszałem jestem po 30 godzinach zadowolony.
Mam nadzieje, że Sony jeszcze bedzie działal, po wymianie wentylatora.
Ah, ile on herbaty i coca-coli razem ze mną wypił. Hmm, może mu jeszcze poleję. Chyba preferował colę. Po herbatach musiałem zmieniac klawiatury.
Ile twardych lądowań zaliczył.
I ciągle wspaniale wykonywał wszystkie zadania, zwłaszcza kiedy przestałem używac gadu-gadu.
Eh, uff.


  • RSS