opdar blog

Notre Dame de Paris, plein soleil, harmonie bleue

Wpisy z okresu: 12.2007

Wakacje 2007: Caen

Brak komentarzy

Caen to stolica Normandii. Związana z Wilhelmem Zdobywcą, który dotknięty udziałem biskupa Bayeux, w jednym z buntów, przeniósł tu swoja głowna siedzibę. Tu  też powstały dwa słynne domy zakonne, męski pod wezwaniem św. Stefana (Etienne) i żeński pod wezwanie Świętej Trójcy. zbudowane jako pokuta, za poślubienie w 1053 r., wbrew woli papieża Leona IX, Matyldy, córki Baldwina V, hrabiego Flandrii. Była ona zbyt bliska krewną Wilhelma, ale była to tak dobra partia, że bogobojny książę Normandii, nie wahał się podpaśc papieżowi. Nie pamietam gdzie czytałem legendę, że poproszona  o rekę Matylda, miała odpowiedzieć z pogarda, że nigdy nie wyjdzie za bastarda. Gdy to przekazano Wilhelmowi, miał wsiąśc na konia, przegalopować ile trzeba, wpaść do jej komnaty i ją spoliczkować. Reakcją była miłość.
Wracając do papieża, Leon IX był pierwszym papieżem refermatorem, walczył o odnowę Kościoła. Nominowany na stanowisko przez Henryka III w 1048, po usunięciu przez cesarza 3 zwalczających sie papieży, liczył na poparcie cesarza i sam wsperał cesarza. A ani Wilhelm, ani Baldwin nie byli szcególnie propapiescy ani procesarscy. Baldwin, wasal cesarza, popadł w spór ze swym suzerenem do tego stopnia, że w 1047 spalił pałąc cesarski w Nijmegen. Ze Papież nie był fanem działalnosci Normanów na południu Italii, to mało powiedziane. Kiedy zainteresowali się taki terenami, tradycyjnie papieskimi, jak księstwo Benewentu, zaczął przygotowania do wyprawy.
Jednocześnie walczył z symonią (kupno funkcji kościelnych) i nikolaizmem (życie seksualne księzy czy to w fornie małżeńskiej czy pozamałżeńskiej). Dlatego 2 i 3 października przewodniczył konsulowi w Reims, mimo przeszkód czynionych przez króla Francji. Według jednego ze współczesnych, Henryk I był, jeśli to w ogóle mozliwe bardziej symoniaque niż Szymon Mag
(to ten co Dziejach Apostolskich próbował kupic od Apostołów przywilej udzielania daru Ducha Świętego, dając swoje imie procederowi). W Reims było 5 z 7 biskupów normańskich. Mieli bronić sprawy małżeństwa księcia, a musieli bronić samych siebie.
Ostatecznie jedno z postanowień konsylu zabraniało małżeństwa Wilhelma i Matyldy.
Reakcja? Cereemonia miała miejsce około 1050, w okolicach nadgranicznego miasteczka Eu. Był to cichy ślub, nie przybył żaden z ważnych baronów, nawet hrabia d’ Eu. Była matka Wilhelma z mężem.
Papież wprawdzie nie rzucił klątwy ani interdyktu, ale pozostawał niewzruszony wobec licznych prób uzyskania zezwolenia, czynionych przez przybywających do Rzymu nominantów jak Robert de Jumieges, nowy arcybiskup Candenbury, Jan z Rawenny, opat Fecamp czy zwłaszcza Lanfranc.
Sytuację zmieniła dopiero klęska w starciu z Normanami w Italii. Leon dostał się do niewoli gdzie zawarł układ ze zwycięzcami. Zmarł wkrótce po uwolnieniu. Jego następce poszli jeszce dalej drogą pojednania. Mikołaj II uznał  oficjalniewodzów normandzkich: Roberta Guiscarda, księciem Apulii i Kalabrii, a Ryszarda, hrabią Awersy. Równolegle, i z pewnością nie jest to zbieg okoliczności, nowy papież dał rozgrzeszenie, przebaczenie księciu  i jego małżonce.  Jako pokuta – ufundowanie dwoch opactw caeneńskich
Historycy podejrzewają Wilhelma o wierność, co jest nieco zadziwiające.
Inna ciekawostka to 120 cm wzrostu Matyldy, co wykazała ekshumacja. Mimo tego uczucia, zadecydowali spocząc, każde w swoim klasztorze. Podczas wojny Caen zostało zrównane tak z ziemią,  że po wojnie, wskutek gruzu, poziom ulic podniósł sie o metr czy tez kilka metrów (powtarzam co mi mówlili mieszkąncy tego miasta), tak że przepływająca przrz nie rzeczka Orne stała się rzeką podziemną. Tubylcy mówia, że opactwa zoatały ocalone rozkazem dowództwa anglosaskiego, oddającego w ten sposób cześć bohaterom ich świata.
Saint Etienne

http://www.mondes-normands.caen.fr/france/archi/index_archi.htm


Saint Trinite

Saint Nicolas 
prawdopodobnie istniał już w 1083. Zamkniety na codzień, ale ze zdjęc na
http://www.mondes-normands.caen.fr/France/patrimoine_architectural/normandie/Campagne_caen/Caen/CaenNicolas/index.htm
 wynika, że jest bardzo interesujący. Ma sklepienie aretes nie tylko w bocznych, ale też w chórze. Otoczony drzewami i murem, tak, że ciężko było zrobic ciekawe zdjęcia. Pokazuję tylko fasadę i chevet.
 

Zamek Wilhelma
 
http://www.chateau.caen.fr/


poniżej kościółek, donżon Wilhelma i dwa zdjęcia spichlerza z czasów Henryka I Beauclerca
 

Przed wyjazdem na święta do Polski, wpadli sąsiedzi z torbą prezentów dla Julki. Ale myslę, że to był pretekst. Wpadli sprawdzić czy wszycy żyją, bo chwilę wcześniej kąpaliśmy Julkę, czemu towarzyły odgłosy rzezi niewiniątek.

http://video.voila.fr/video/iLyROoaft_SN.html

spodobał się zwłaszcza piesek
Tu z kolei odgłosy w tle L’info des Guignoles zagłuszają piękny śpiew pieska

-1144,82

Brak komentarzy

Taka jest różnica między stanem mojego konta w euro na Fortuneo miedzy czwartkiem rano a czwartkiem wieczorem. Cos mi świta, że miałem taki dzień że wypłyneło 6000 zł na bossie. Ale to było taaaak dawno.
I pomyśleć, że jeszcze w środę się zastanawiałem czy czasem nie jestem genialny …
Grałem sobie od półtora roku ale tak bardziej dla nauki niz dla zarobku. 10 listopada zmieniłem taryfę na „activ” 11 euro za zlecenie do 10 tys. i postanowiłem się wziąść. Krótki termin, zamykanie średnio następnego dnia po otwarciu. I żarło, na 45 par otwarcie-zamknięcie wszyskie były zyskowne brutto. Może oprócz jednej, w zależności od sposobu liczenia. Ponad 3 tys plus. Czy to nie było genialne?
I wtedy postanowiłem zmienić taktykę. Trzymac twardo licząc na koniec roku. i znowu czarny czwartek…

Les Tamalous

Brak komentarzy

Jedna ze staruszek uczęszcza na przyjęcia grupy przyjaciół i nazywa to TAMALU. Brzmiało to dla mnie z indyjska więc sie zdziwiłem, gdy kolej organizacji przypadła na nią i okazało się, że to spotkania bardzo katolickie, z mszą i innymi modlitwami, i dopiero po nich wyżerka. Pytam sie więc staruszki dlaczego to nazywaja TAMALU. Odpowiedź: Bo każdego coś boli. Nie zrozumiałem, ale uruchomiłem szare komórki. Wyodrębniłem boleć, ból – mal, czyli ta-mal-u i zajarzyłem T’ as mal ou? – Gdzie cię boli?

Zmartwienia

Brak komentarzy

Wracam sobie po 19 zmęczony z pracy i się martwię, że zostałem na giełdzie z akcjami, a tu za godzinę FED i prawdopodobnie realizacja zysków. Z głową wbitą w ziemię maszerowłem Jonquiere, gdy przyciągnęly mój wzrok oczy mijanej kobiety. Były nie widzące, niebieskie, jakby bez źrenic. Po kilku krokach odwróciłem się i zobaczyłem , że kobieta jest podtrzymywana wpół od przodu przez męża, a jedno z dwoch dzieci, może czteroletnie, krzycząc w strachu „mama! mama!” próbuje ją podpierać od tyłu. Facet powtarzał głosem pełnym miłości i prośby „Iza, obudź się”. Mówił po francusku, ale Iza jakby po polsku. Poprosił o pomoc, próbowałem ją podnieść wyżej, ale przeliczyłem się z siłami.  Znalazł się ktoś silniejszy. Zakłopotany mąż wyjaśniał przepraszająco, że to kryzys epileptyczny. Posadzili ją na jakimś schodku. Nie chciałem być gapiem. Poszedłem dalej. Bardziej myślę o tych dzieciach.

Przyjaźń kobieca

Brak komentarzy

Wyskoczyliśmy na tydzień do Polski. Byłem pierwszy raz po 25 miesiącach. Ja usnąłem zmęczony a Edyta skrąbnęła chaotyczny e-mail do najlepszej przyjaciółki: „przyjechalismy dzis o 7 rano, Arek i nasze autko spisali sie na piateczke; wybacz ale na smierc zapomnialam wziac fotelika dla Twoiej … Moi rodzice, ten dom co kupili sliczny i naprawde solidnie zrobiony i warty o wiele wiecej niz dali; teraz podpuszczaja nas ze nam sprzedadza, ale nie wierze w to. Z julka w koninie bylismy w Sloneczku-to taki plac zabaw dla dzieci w budynku, za 10 zl mogla sie bawic bez ograniczen; radzila sobie nawet na takim placyku ze zjezdzalnia dla 12 letnich dzieci; trzeba takie cos znalesc tu w Paryzu. Kurcze ten tydzien minal nam jak jeden; dzien rodzice byli w porzadku dla mnie dla Arka i Arek tez byl zyczliwy dla nich, bylo sympatycznie, tylko ze robili lazienke w domu rodzicow i caly czas wiercili cos tam ci robotnicy. A tak to zrobilismy w polsce to co zamierzalismy, zlozylam sobie wniosek na dowod teraz musze go tylko odebrac nowy dowod; bylismy tez na mniszkach tej naszej ziemi; zarosla az zal; nie wiemy czy ja sprzedac; ale chyba warto ja trzymac; sasiad co mieszka obok tej naszej dzialki mowi ze powinnismy dostac za nia dwa razy tyle co dalismy ale nie wierze w to.” odpowiedź przyjaciólki: „kupilas mi fajki”


  • RSS