Co o patronce Paryża pisze Michel Rouche w biografii Chlodwiga. Urodzona ok. 411- 416. Pochodziła z rodziny wysoko postawionej w hierarchii społecznej. Jej ojciec, Severus, był zromanizowanym Frankiem. Po uzyskaniu obywatelstwo rzymskie, najpierw robił karierę w wojsku, a później cywilną, w zgromadzeniu kurialnym, czyli urzędzie miejskim Paryża. O matce mniej wiadomo; miała na imię Geroncia. Córce nadał germańskie imię, geno- veifa co znaczy „zrodzona z łona kobiety”. Podobno to nie jest pleonazm, tylko aluzja do germańskiego prawa rodzinnego. Dziwne, bo potem autor nawiązuje do kodeksu Teodozjusza II z 438. Na jego mocy jedyna córka mieszkańca Nanterre (chodzi o bohaterkę notki) była zobowiązana do przejęcia stanowiska ojca. Miała w ten sposób z góry zapewniony pewien autorytet wśród współobywateli. Nie mogę zrozumieć jak prawodawstwo rzymsko- bizantyjskie z 438 może tłumaczyć nadanie dziewczynce ponad 20 lat wcześniej imienia nawiązującego do prawa germańskiego. W 429 spotkała w Nanterre św. Germana, biskupa Auxerre, śpieszącego zwalczać słowem herezje pelagiańska na Wielkiej Brytanii. zaproponował jej oddanie się Bogu, a gdy się zgodziła: „Działaj jak mężczyzna”. Działa. Stała się kapłanem, diakonem – Francuz używa tu rodzaju żeńskiego; dla mnie to trudne, bo go nigdy po polsku nie spotkałem. Miał prawo nauczać kobiety i posiadała klucz od baptysterium św. Jana Chrzciciela. Jej natchnione tryb życia, dar proroczy, daleko posunięte ukształtowanie duchowe, opieka św. Germana z Auxerre, nawet po jego śmierci (poprzez jego archidiakona) zapewniły jej duży autorytet, kiedy nadciągnął rok 451, rok inwazji Hunów. Wiadomo, że wtedy niektórzy mieszkańcy uciekli. Roche, zapytuje: Gdzie wtedy był biskup Paryża? Źródła nic o tym nie mówią, ale wiadomo, że w Paryżu była Genowefa. Kobietom kazała się modlić w baptysterium, a mężczyznom pozostać w Paryżu, mówiąc, że Hunowie nie zaatakują miasta. Trwają domysły czy uczyniła to z własnej inicjatywy, czy poproszona przez członków rady miejskiej, uciekających się do pomocy jej autorytetu. Jednak uczyniła to. Jedni widza w tym dar proroczy. Inni dowód zmysłu politycznego. Będąca w kontakcie zarówno z otoczeniem Aecjusza, jak i władcami Franków, była zorientowana w przebiegu wydarzeń i wiedziała, że Hunowie będą spieszyli się do zemsty na Wizygotach i pomaszerują prosto na Orlean. Miała zapewne nadzieje, że na pomoc Paryżanom przybędą z Tournai kontyngenty sprzymierzonych Franków salickich. Być może sama wysłała tam poselstwo z prośbą o pomoc. W każdym razie w maju było już jasne, że Paryż będzie oszczędzony i Genowefa stała się jedynym autorytetem i jedyna nadzieja ludności centrum Basenu Paryskiego w trudnych czasach upadku cesarstwa zachodniorzymskiego. Jej żywot powstały ok 530 roku, podaje inny przypadek ocalenia Paryża przez nią. Kiedy miasto było przez 10 lat blokowane umierało z głodu, zorganizowała flotyllę rzeczną i na jej czelem po pokonaniu niezliczonych trudności dostarczyła miastu żywność. Historycy przypuszczają, że po upadku cesarstwa, miasto przez 10 lat było blokowane przez Franków (476-486) Po opanowaniu miasta przez współrodaków wspierała ideę przyjęcia chrztu przez Franków. Jak wiadomo, udało się. Zmarła 3 stycznia 511 roku. Została pochowana w kościele śś. Piotra i Pawła Gdzieś na necie przeczytałem, że wszystkie jej czyny zostały zmyślone… Ojciec Chlodwiga został pochowany w Tournai w 481 w pogrzebie do szczętu wypelnionym pogańskimi zabobonami. Jeśli jego syn, twórca Francji, kazał się pochować obok Genowefy, choć miał do wyboru mnóstwo innych przesławnych świętych, to dowodzi, że Genowefa była świętą. Kościół rozrósł się z biegiem czasu z jedno z największych opactw Francji. Niewiele w niego zostało. Resztki znajdują się na terenach liceum Henryka Wielkiego. Z opactwem związany był również kościół św. Szczepana na górze (Saint Etienne du Mont). Również na terenach klasztornych powstał Panteon.