opdar blog

Notre Dame de Paris, plein soleil, harmonie bleue

Wpisy z okresu: 10.2006

Wakacje 2006: Lanleff

Brak komentarzy

Spośrod miejsc odwiedzonych przeze mnie w wakacje, najwieksze wrażenie zrobiła na mnie świątynia w Lanleff. Długo pozostawała zagadką dla archeologów. Przeczytałem gdzieś takie zdanie i mam wrażenie,że czas przeszły jest w nim nie na miejscu.
W XIX w. próbowano widzieć w tej budowli świątynię Gallów lub rzymską, kościół pierwszych chrześcian jak i tych z czasów Karolingów czy też kapetyngów. Rozrzut w czasie olbrzymii. na stronach diecezji Saint Brieuc-Treguier uważa sie, że powstała ona w latach 1060-1080. Z tego też wieku pochodzi pierwsza wiadomość.W XI w. senior z Châtelaudren podarował sanktuarium zwane wówczas Sainte-Marie-de Lanleff klasztorowi benedyktyńskiemu Saint-Magloire z Lehon koło de Dinan. więcej informacji na francuskich stronach internetowych:
http://www.micarmor.com/Complements_d_infos.html?wpid=8701#Lanleff_1

catholique-saint-brieuc.cef.fr


Swiątynia skada się z dwóch kręgów, ten zewnętrzny posiadał trzy apsydy Niektórzy dopatrują się wpływu Templum jerozolimskiego, w stanie z okresu 1030 – 40 i datują powstanie budowli na lata nieco późniejsze. Są też tacy, którzy wiążą to z templariuszami. Przy światyni znajduje się starodawny basenik z dziwnym kamieniem. Posiada on takie nierównosci, że po polaniu wodą,, ukazują się różnej wielkości koła. Miejscowa legenda opowiada o kobiecie, ktora sprzedała diabłu dziecko i poparzona przez diabelskie pieniądze rzuciła je na kamień.
Swiątynia posiada kapitele, ktorych rzeżba została w dużej mierze zniekształcona przrz czas. Na tym drugim trzeba sie długo przypatrywać, zeby zauważyć siedzącą parę(Adama i Ewę? )i rozpoznać faceta po tym czymś wielgim, co ma między nogami kliknj tu

Wycieczka niedzielna: Chevreuse

1 komentarz

Z każdym rokiem mój program na Dni Patrymonium staje się coraz uboższy. Zacząłem od Cluny, bo tam wyjątkowo otworzyli częśc term, ale to była strata czasu – jakies piwnice i pare grobow z czasów Merowingow. Odwiedziłem kościoły w Antony, Chevreuse i Chevilly-Larue, ale głównym punktem był zamek Madleine w Chevreuse. Strzygłem trawniki cztery lata temu w tamtych okolicach, nawet przeszedłem sie alejką nad rzeczką Ivette, ktorą obrabiałem. Chyba administrator posesji wziął inną firmę, bo było ślicznie żrobione, a nasz sknera nie pozwalał tracić czasu na porządną robotę. I w ten sposób miał kasę na pałac dużo bardziej komfortowy od tego poniżej:
To najstarsza część zamku, donżon,pochodzący w ok. 1075 r. następnie makieta przedtawiająca zamek w okresie świetności, a poniżej dziedziniec zamkowy i reszta fortyfikacji, powstała w 14 wieku.


  • RSS