opdar blog

Notre Dame de Paris, plein soleil, harmonie bleue

Wpisy z okresu: 1.2005

Musze sie pouczyc piosenek. Po prawie trzech godzinach „My, cyganie, co pedzimy…” zaczynala udawac, ze spi jak tylko sie zblizalem.

Krol z zelaza

Brak komentarzy

… Nieobecny w walce, gdzie chetnie posylal swego brata Karola de Valois i gdzie ksiazeta i konetabl otrzymywali miesce stosowne go rang i godnosci, Filip IV byl tak samo nieobecny w pierwszej linii walk politycznych i negocjacji politycznych. Zarowno przed tlumem jak i sam na sam z przeciwnikiem, pozostawial dzialanie innym. Filip IV Piekny przewodniczyl zgromadzeniom, ale pozostawial mowienie i dzialanie innym: jakiemus Flote, jakiemus Nogaret, jakiemus Plaisians, jakiemus Marigny. Podczas dwoch spotkan w Poitiers Klemens V twardo doswiadczyl tego sposobu bycia. Istotnie, ktoz moglby sadzic, ze krol przebywszy na spotkanie papieza polowe drogi, nie podejmie rozmow osobiscie? Przeciez w tym celu Klemens sie fatygowal. Skarzyl sie zreszta pozniej, ze uslyszal tylko, ze czas przejsc sale. Chodzilo zwlaszcza o sprawe templariuszy; ale cala rozmowa byla prowadzona z pominieciem osoby krola, przez jego doradcow, glownie przez Plaisiansa. Zwierzchnik kosciola katolickiego fatygowal sie zeby spotkac Wilhelma de Plaisians! W nastepnym roku Klemens usilowal przyprzec krola. Za pierwszym razem goraco dysputujac z Plaisiansem, zwrocil sie wprost do wladcy i solennie poprosil go o zwrocenie dobr templariuszy. Krol uprzejmie odpowiedzial, ze zaczerpnie rady i odpowie mu pozniej. Innym razem, papiez podsumowal sytuacje i wyraziwszy nadzieje, ze krol zechce wyjasnic swoje stanowisko, konczac, zapytal go: „Czyz nie tak?”. Filip Piekny nawet nie drgnal i odpowiedzial tylko „Tak”. Jean Favier kpi z komedii z komedii jaka odstawiono wobec mieszczan w1314. Marigny przemawial dlugo aby przeglosowali podatek, a nastepnie uwazajac zgromadzenie za wystarczajaco poruszone, zeby pokazac kto chcialby otrzymac pomoc, podniosl milczacego krola. Ktoz moglby odmowic wladcy, ktory nawet sie podniosl?:) … Zaczalem czytac biografie Filipa Pieknego, autorstwa Jeana Faviera

Aleksander

Brak komentarzy

Kiedys patrzylem na Aleksandra jak teraz na Napoleona. Straceniec postawil wszytsko na jedna karte i jemu sie udalo. Na olimpiadzie historycznej, bylem pytany o jedna z lektur, biografie Aleksandra, autorstwa Petera Greena. Spytal mnie ktos, ktora bitwa w jego wyprawie byla najwazniesza. Odpowiedzialem, ze wszystkie byly tak samo wazne; zadnej nie mogl przegrac; porazka dla niego oznaczala koniec. Jak mysle o zdobyciu Tyru przez niego, to widze, ze sie mylilem. W 333 r pokonal Dariusza, rozbil pod Issos jego armie. Mysle, ze kazdy wodz jakiego zna historia, pomaszerowal by w dorzecze Tygrysu i Eufratu, zeby zebrac owoce zwyciestwa, zajac stolice pokonanego imperium, najbogatsze kraje swiata. Zamiast tego pomaszerowal do Fenicji, i przez 8 miesiecy oblegal, poteznie ufortyfikowane miasto, polozone na wysepce polozonej kilometr od ladu, wspieranej przez najpotezniejsza na swiecie flote persko- fenicka. Sam nie posiadal floty. W ciagu 8 miesiecy jego zolnierze zasypali tyle morza, ze z wyspy zrobil sie polwysep, po czym zdobyli miasto szturmem. Nastepnie zdobyli bez trudu Egipt. Flota przeciwnika nie mogla funkcjonowac bez baz ladowych. Ciekawe ile wodzow bylo zdecydowalo sie na taka operacje. Ale to dowodzi, ze Aleksander w odroznieniu od Napoleona, liczyl sie z porazka. I jedna porazka czy kleska, nie oznaczala dla niego konca.

Swiety Sylwester

Brak komentarzy

Jak poprzedniego roku Nowy Rok witalem z urocza 98-latka. W odroznieniu od poprzedniego, przed praca poszedlem z Edyta zobaczyc Pola Elizejskie. W zasadzie pojechalismy, co w Paryzu metro jest gratis od 17 w Sylwestra do poludnia w Nowy Rok. Najpierw pod Luk Triumfalny, spod niego sa dwa pierwsze zdjecia; nastepnie na plac Concord (trzecie). Wczesniej bylismy zobaczyc katedre. O 18 30 ja pospieszylem do pracy, a Edyta ze swoja banda poszla ogladac Luwr na tle sztucznych ogni.


  • RSS