opdar blog

Notre Dame de Paris, plein soleil, harmonie bleue

Wpisy z okresu: 9.2004

Dni patrimonium

1 komentarz

Miniony weekend to tutaj europejskie dni patrymonium. Nie wiem jak to obchodza w Polsce ale tu to jest imponujące. W Paryżu było dostępnych 275 obiektow. Obok licznych muzeow wiele udfostepnionych publiczności wyjatkowo: palac prezydencki i premiera, siedziby merostw i roznych ministerstw, Senat i Zgromadzenie Narodowe, wiele wykopalisk archeologicznych, szkol itp. Przejrzalem prawie cala liste i natrafiłem tylko na dwie odplatne. W sobote rano, kiedy ja ciezko harowałem, Marta z Edyta były w Senacie. Potem już razem z Edyta pojechałem do wiezy Jana bez Trwogi. Potem poszlismydo kościoła sw. Marcina, gdzie się znajduje Muzeum Sztuki i Rzemiosła, nastepnie przeszliśmy przez dziedziniec Hôtelu de Soubise i weszliśmy do Hotelu de Rohan. Sam obejrzałem Hotel de Sully i Hotel de Sens. Nie chcialo nam się stac wkolejce do Hotelu de Ville, siedziby mera całego Paryza. W drodze powrotnej wstąpiliśmy na sekunde do konwentu kordelierow, gdzie na podłodze było porozkladane cos, co autorka nazywala sztuka, a inni patrzyli ze zdziwieniem. W niedziele najpierw pojechalismy do Zamku Vincences, pozniej do bazyliki Saint Denis i skończyliśmy na liceum Henryka IV, położonego na miejscu dawnego opactw sw. Genowefy.(notki pozniej). Zrezygnowaliśmy z rektoratu Sorbony, podziemii kościoła Saint Suplice i Muzeum Monety. Wszystko było zorganizowane z olbrzymim rozmachem. Rozdawali mnóstwo ulotek z dokladnymii informacjami, książeczek;biegali goscie w strojach e roznych epok, chętnie pozując do wspolnych zdjęć; po kościołach parafianie jako przewodnicy, w szkolach uczniowie. Wszedzie stanowiska rekonstruktorow, archeologow umożliwiające przyjrzenie się ich pracy. Wszyscy chetni do rozmowy. W zamku Vincennes pokaz ptakow lowieckich. Super.

Oscypek

1 komentarz

byl bohaterem glownych wiadomosci na francuskiej jedynce. Bylo to przedstawione osmieszajaco. Baca mowiacy, ze niekomu jeszcze sie nic nie stalo, wyciskajacy syrek golymi rekami itd. Na koniec ich wyslanniczka do Zakopanego Elodie Pykosz podsumowala, ze Polacy maja ambicje stac sie pierwszym producentem rolnym Europy, przed Francja. Ogolnie odbieram to jaka chamska antypolska propagande. I znajac dobrze sklepy i masarnie polskie uwazam, ze jesli chodzi o higiene w malych punktach, te francuskie bambusy sa doleko w tyle za nami. I nawet jak zobacza to nie uwierza. Dla nich normy europejskie to to co maja u siebie. Nam wprowadzili inne. Mysle, ze ich nigdy nie beda stosowali. Bo to za drogie i niepraktyczne.

Mont Saint Michel

Brak komentarzy

W srode siostra pojechala na wycieczke do klasztoru, opactwa Saint-Michel, znajdujacego sie na gorze o tej samej nazwie w zachodnim krancu Normandii. Juz wczesniej slyszalem zachwyty wielu osob odnosnie tego miejsca. Ogladalem w serii „Thalassa” odcinek na jego temat. Przyplyw odcina opactwo od kontunentu. Posiada m.in. romanski kosciol zbudowany w XI. w, nazywane „cudownymi”, wielopietrowe gotyckie zabudowania benedyktynskiego opactwa. W okresie wojny stuletniej, stalo sie francuska Jasna Gora, z powodzeniem odpierajac ataki Anglikow. W miare dowiadywania sie wiecej bede dopisywal objasnienia do zdjec zrobionych przez Marte. Zabytkowi temu jest poswieconych wiele, bardzo dobrych stron netowych, takze po angielsku; m.in http://www.le-mont-saint-michel.org/somm.htm http://architecture.reli3.free.fr/mont_michel.htm Trzy zdjecia partii najnizszych: Nastepnie kosciol wznaszacy sie najwyzej 80 m. npm. Zbudowany miedzy 1023 a 1085 w stylu romanskim. Jednak w 1421, bez jakiegokolwiek zwiazku z dzialaniami militarnymi, zawalil sie chor. Nowy, ukonczony w 1521 jest w stylu gotyku plomienistego(flamboyant). Dwoch nastepnych zdjec jeszcze nie zidentyfikowalem na tyle, zeby je podpisac. Ale fajne:) Nizej reflektarz: Nastepnie dziedziniec klasztorny (cloitre): Dwa zdjecia bardzo waskich uliczek podklasztornej osady: i dwa zdjecia obwarowan, zrobione z gory

Orientacja

Brak komentarzy

Sobota wieczorem przed pierwsza niedziela miesiaca, kiedy wstep do wiekszosci paryskich muzeow jest wolny. Dzwoni siostra i pyta czy idziemy gdzies? „-Rano idziemy do Orsay (najwieksza na swiecie kolekcja impresjonizmu) potem zajrzymy do malutkiego muzeum Rodina (najwiekszy rzezbiarz francuski), a jak bedziemy mieli czas, chec i sile to po obiedzie zajrzymy do Cluny”. -Co to jest Cluny? -Olbrzymie Muzeum Sredniowiecza -Gdzie? -Metro Cluny-Sorbone, na skrzyzowaniu Bulwarow Saint Germain i Saint Michel w strone Sorbony (i opisuje olbrzymie ruiny term antycznych, sredniowieczny palac i ogrod; stanowiace kompleks wypelniajacy dwie, trzy przecznice) -Aha, wiem, kolo Pimkie(sklep z ciuchami 3 na 8 metra).

Francja-Izrael

Brak komentarzy

0:0 Obejrzalem ostatnie 30 min. Mialem radoche bo bylo zalosne z obu stron. Izrael gral jak Polska z czasow Lazarka. Chlopcy byli ambitni, wiele nie umieli, czasem wykopali daleko przed siebie i ktorys doszedl do pilki na polu karnym przeciwnika, ale ogolnie cienizna. Francja grala troche gorzej niz Polska za Strejlaua. Potencjal duzy, czasem ktorys jaka akcje zrobil, kiwnal dwoch, albo dwadziescia metrow z pilka przelecial, ale przewaznie ich gra polegala na nie rozumieniu sie. Fakt, ze polowe nazwisk francuskich przeczytalem pierwszy raz w zyciu. Najfajniejszy byl trener. Pod koniec meczu stal jak zona Lota, a po meczu promieniejac usmiechem udzielil wywiadu. „Jest dobrze. To nowa ekipa, potrzebujemu sie dograc. Miedzy 0:0 a 1:0 niewielka roznica, a dwa punkty. A nam braklo tylko tej jednej bramki… Jak tak sie zastanawialem nad tymi porownaniami do Polski, to mi przyszlo do glowy, ze patrzac od 1981 najbardziej mi sie podobal styl gry reprezentacji za Apostela. To pech ze nie awansowali. Mecz z Rumunia w Bukareszcie byl genialny z naszej strony. Ale takiego sedziowania nie widzialem. Przeciez Rumunow bylo 12 a naszych 10. I ten ich nieprzepisowo ubrany napastnik (ja z poczatku myslalem, ze to nasz bramkarz) caly czas byl na spalonym, a jedna bramke to na pewno strzelil reka. Z kolei najlepsza pake, zawodnikow na swiatowym poziomie mielismy za Strejlaua. Zawsze mi tkwi w pamieci jak Lesniak z Anglikami w 2 min. w Chorzowie przelecial pol boiska z pilka. Ale taktyka byla… I jeszcze jak Ziober wchodzil to wstawalem. Caly czas stal taki pochylony w jednym miejscu i pokazywal ze kogos trzeba na skrzydle pilnowac. Cale eliminacje go wyzywalem, a jak odpadlismy to nie moglem nic powiedziec, bo ostatni mecz zagral jak jedyny (podwojnie: zawodnik i mecz) dobrze. Zlosliwiec.

Cynizm

Brak komentarzy

Mysle, ze uwiezienie dziennikarzy francuskich to machinacja. Jak zgina to pomysle, ze amerykanska lub zydowska. Jak przezyja, ze francuska. Sadze, ze przezyja


  • RSS