opdar blog

Notre Dame de Paris, plein soleil, harmonie bleue

Wpisy z okresu: 7.2004

Ja bym nie wkladal

Brak komentarzy

Był młody, który życie wstrzemięźliwie pędził; Był stary, który nigdy nie łajał, nie zrzędził; Był bogacz,który zbiorow potrzebnym udzielał; Był autor, co się z cudzej sławy rozweselał; Był celnik, który nie kradł; szewc który nie pijał; Żołnierz, co się nie chwalił, łotr co nie rozbijał; Był minister rzetelny, o sobie nie myślał; Był na koniec poeta,co nigdy nie zmyślał. – A cóż to jesta za bajka ? Wszystko to być może! Prawda, jednakże ja to między bajki włożę. Ignacy Krasicki „Wstep do bajek”

Attention … 2

Brak komentarzy

Ile zarabia francuski deputowany do parlamentu europejskiego? 5205

Paris Plage 2004

1 komentarz

Od kilku dni temu trwa trzecia edycja Paris Plage. Jak co roku sztuczna plaza zaczyna sie od Pont Neuf. Zdjecie z mostu: Zstepujacych na nia wita mgielka wody. To najmilsze wspomnienie z poprzednich edycji. Woda nie moczy, ale przyjemnie rosi. Podobalo sie to mnie nie tylko mnie, skoro w tym roku sa trzy czy cztery takie punkty. Na dole pierwsza inowacja: duzy fragment plazy wylozony jest drewnem. W poprzednich latach byly tylko trawniki i piaski. I jak teraz palmy kokosowe w donicach. Po strefie drewna drugi punkt roszenia. Potem trawniczki. Ciekawe, ze na nich wiecej facetow niz kobiet. Kobiety zdominowaly plaze piaszczysta. Niestety tam zdjec nie robilem. Podchodzac zobaczylem straznikow miejskich przegladajacych gosciowi cyfrowke, po czym konfiskujacych mu karte. Nie ryzykowalem. Tereny piaszczyste poprzedzalo stoisko masazystow Za nim piaskownice dla dzieci. Nie tylko dla dzieci Nikt sie nie kapnal, ze nie ogladalem drugiej czesci „Shreeka”. Strefe wysypana piaskiem konczyly miejsca do grania w kulki. Francuzi to lubia. Wszystko to przeplatane jest co kilkadziesiat krokow kawiarniami, knajpkami, stoiskami z lodami. Wody sie mozna napic za darmo. Pilem, zyje. Ze nie wyjsc na sknere powiem, ze loda tez jadlem. Potem strefa hamakow, w odroznieniu od reszty po prawej stronie ulicy bezposrednio nad rzeka. A to juz z gory koncowka plazy. Nad brzegiem lezakowicze. Blizej po prawej stronie, prawie niewidoczna estrada. Ciekawe, ze w tym roku mniej grajkow darmowych. Poprzednio byli prawie pod kazdym mostem. Dzisiaj widzialem tylko jeden zespol z tamtamami. Dalej, ze schodkami, to kolejna tegoroczna nowosc: basen. Jak widac mimo ze mnostwo paryzan wyjechalo na wakacje jest tloczono. W zeszlym tygodniu czytalem, ze plaza ma 3 km. Wydaje mi sie ze troszke mniej. Konczy sie „na wysokoci” metra „St. Paul”.

Przeprosiny

1 komentarz

Wprawdzie napisalem, ze w poprzedniej notce wnioski dotycza dwoch ostatnich miesiecy, ale faktycznie, niektore osoby moga czuc sie pokrzywdzone nie wspomnieciem o nich. Wczesniej zaczepily mnie i przewspanialymi rozmowczyniami okazaly sie: (kolejnosc alfabetyczna) Anna nr 526xxxx i 496xxxx, bozena 637xxxx, Daria 359xxxx, Monika 384xxxx, nieokielznana nr447xxxx, Ursula nr nieaktualny. A dzieki czatowi wp i irc znam jeszcze inne przewspaniale rozmowczynie.

Zboczeniec i cham

2 komentarzy

Mam wrazenie, ze jestem jedyna osoba w Paryzu, ktora odpowiada na pozdrowienia na gadu-gadu. I jak probuje podsumowac ostanie dwa miesiace to wychodzi, ze jestem zboczencem. Poza jednym wyjatkiem, znajomosci utrzymuja sie tylko z facetami. Brakuje mi cierpliwosci do kobiet. Nie potrafie zrozumiec, dlaczego jesli ja chcialem z jakas Afrodyta porozmawiac to musialem sie wysilic, postarac. A teraz slysze „czesc” i koniec. Zadna (pisze zadna, choc ostatnio pewna Kasia, podlozyla mi swinie, burzac te przemyslenia; wiec kiedy dzisiaj pisze „zadna” nalezy czytac „zadna, poza Kasia o nr gg 934xxxx”) nie probuje poprowadzic rozmowy tylko ograniczaja sie do jednowyrazowych odpowiedzi. Jesli sa konkretne nie narzekam. Niestety, wiekszosc rozmowczyn uwaza za dowod inteligencji umijetnosc odpowiadania w nic nie mowiacym sposob. I po liczbie dodatkowych pytan, ktore jestem w stanie zadac, zeby uzyskac odpowiedziedz na pierwsze, mozna poznac moj biorytm w danym dniu. Nie wiem o co im chodzi. Czy tylko szukaja kogos kto im urozmaici nude w pracy? Stad moze ten najczestszy tekst „Co mi jeszcze powiesz?” Moze chca sobie udowodnic, ze kazdy facet to cham i swinia. Ze mnie w kazdym razie wychodzi tylko cham. 245104xx17:25 witam Ja ( 17:25)witam 245104xx( 17:25)nie przeszkadzam? Ja ( 17:25)nie 245104xx( 17:27)troche sie nudzilam i postanowilam kogos zaczepic padlo na ciebie ale jak nie masz ochoty pogadaæ to powiedz Ja ( 17:27)nie mam nic przeciw tylko ze jeszcze nie spotkalem dziewczyny umiejacej rozmawiac wszystkie mowia czesc 245104xx( 17:28)ale masz zdanie o nas Ja ( 17:28)i oczekuja zainteresowania i prowadzenia rozmowy mam ci przeslac dowody? w sumie ty tez juz to zaczynasz przyjmujesz poza watpiacej prowokujac do udowadniania 245104xx( 17:29)mylisz sie ja jestem straszna gadula; co porabiasz Ja ( 17:30)pilnuje nocami staruszki 245104xx( 17:31)ciekawe zajecie a w dzien;? Ja ( 17:32)netuje, chodze po miescie, czytam o zabytkach, pisze bloga 245104xx( 17:33)czyli pelen luz zero stresu tylko [pozazdroscic Ja ( 17:33)ty? 245104xx( 17:34) ja nie mam tyle czasu co ty na przyjemnosci pracuje i zajmuje sie domem ale znajduje tez chwile na uprawianie sportu Ja ( 17:34) fajnie a tak to samo tylko konkretniej? 245104xx( 17:36) pewnie ze fajnnie czas plynie mi bardzo szybko nienarzekam na brak zajec; Ja ( 17:36) moze jasniej? ze czas plynie to wiem 245104xx( 17:37) i kto tu ciagnie cala rozmowe ty pytasz ja musze sie produkowac; Ja ( 17:38) nie musisz podobno to lubisz 245104xx( 17:41) widze ze nie masz checi gadac nic na sile Ja ( 17:41) nie mam checi gadac o niczym jak nie potrafisz rozmawiac to wejdz na czat; polecam „seks” tam rozmowa jest prosta Nie podoba mi sie pytanie „czy nie przeszkadzam?”. Zakladam, ze jesli ktos jest jako dostepny bez adnotacji w statusie, to nie ma nic przeciwko rozmowie. Ale ok, sa ludzie przeuprzejmi wiec mi to nie przeszkadza. Ale za to zeby zaciskam, kiedy w rozmawie powstaje impas, idiotka z drugiej strony ani nie potrafi nic powiedziec nowego, ani sie kulturalnie pozegnac wiec mowi „nie przeszkadzam”. Drazni mnie takie zebranie o zaprzeczenie, o udawadnianie ze tak nie jest. 78404xx(23:32)hej Ja(23:33)hej 78404xx(23:33) co slychac w szerokim swiecie Ja(23:34)? ja jestem w dziczy , 5 tys km od cywilizacji 78404xx(23:34)a ja nad morzem Ja(23:34)jakim? 78404xx(23:35)Baltyckim Ja(23:36)fajnie 78404xx(23:36)no nie wiem Ja(23:36)co tam robisz? 78404xx(23:37)pracuje Ja(23:37)moglas napisac „zyje”; bylo by jeszcze bardziej ogolikowo 78404xx(23:38)nie Ja(23:42)wiec gdzie pracujesz? 18438xx(12:52)witam Ja(12:53)czesc 18438xx(12:54)co slychac u ciebie Ja(12:54)znamy sie? 18438xx(12:55)wiesz co niewiem czy sie nie pomililam Ja(12:55)ja tez nie wiem 18438xx(12:55)a skad jestes ; ale milo mi Ja(12:56) mozesz sie przedstawic? 18438xx(12:56)czy nie przeszkadzam tobie jestem z polski mam na imie edyta a ty Ja(12:57)wiesz juz 18438xx(12:58)co wiem Ja(12:58) wwiesz ja lubie rozmawiac ale nie lubie sie przekomarzac 18438xx(12:59)ja tez Ja(12:59)wiec nie rznij glupa 18438xx(13:00)ale niewiem oco tobie chodzi jestes nie mily moze masz taki dzien Ja(13:00)wiesz jak mam na imie? 18438xx(13:01)tak ale zapomnialam Ja(13:01)papa milego dnia Tu widac inny denerwujaca mnie kwestie. Zakladam, ze jesli ktos zaczyna rozmowe, to wybral mnie z katalogu, gdzie sa podane moje imie, wiek i miejsce pobytu. Wiec mnie drazni, kiedy ktos znajac moje imie pyta mnie o nie, sam nie wypelniwszy katalogu i nie przedstawiwszy sie. Zreszta nie sie krolewnie zechce sprawdzic. Tu dodatkowo sie pojawila podejrzliwosc, gdyz inna Edyta siedziala kolo mnie, i uznalem ze byc moze to jakis mnie lubiany znajomy. 38266xx(23:34)czesc Ja(23:35)czesc znamy sie? 38266xx(23:35)co u ciebie nie Ja(23:38)nic; skad klikasz i ile masz lat? 3826698(23:38) ale mozemy pogadac ; opole 23 38266xx(23:39)a ty Ja(23:39)wiesz 38266xx(23:40)co Ja(23:40)nie lubie przekomarzania 38266xx(23:41)no ale co mam wiedziec Ja(23:41)co porabiasz na codzien? 38266xx(23:42)nic Ja(23:42)gratulacje 38266xx(23:42)ucze sie Ja(23:43)czego? 38266xx(23:44)zycia no co jest Ja(23:46)nic Ja(23:46)ciekawi mnie jak umiesz rozmawiac 38266xx(23:46)nie wiem o co ci chodzi; normalnie rozmawiwm Ja(23:48)nie ;biernie 38266xx(23:48) a jak ;bo mam pare rozmow Ja(23:49)i nie potrafisz majac pare rozmow? 38266xx(23:49)jestem zmeczona Ja(23:50)po co zaczynasz? 38266xx(23:50)no to nara Ja(23:50)nara 36497xx(19:59)witaj masz moze chec i czas pogadac tak sobie Ja(19:59)mam 36497xx(19:59)to fajnie ; milo mi ze tak szybko dales znak ale teraz cos zamilkles ; hallo jestes czy mnie sprawdzasz Ja(20:01)czekam co wymyslisz? 36497xx(20:01)ale na co na temat jaki mam rzucic na poczatek Ja(20:02)zajrze do katalogu 36497xx(20:02)ok wiec tak na pocztek do katalogu ,ale czemu? Ja(20:09)czekam 36497xx(20:09)na co na sesje rozbierana? Ja(20:11)miejsce imie wiek ; podaj swoje albo sklam ; i pytaj o co chcesz 36497xx(20:12)mowie prawde bo sadze ze klamstwo ma krotkie nogi ok wiec jaka jest twoja reakcja Ja(20:12)mozesz nieswiadomie sie myslic 36497xx(20:15)sluchaj Areczku piszesz ze mna po ludzku albo powiemy sobie dowidzenia bo ta rozmowa jakos sie nie rozkreca a wedlug mnie ty tego nie chesz bo za dulgo czekam na twoja odp. Ja(20:15)do widzenia 36497xx(20:16) pa Czy powinienem w tytule notki dodac „swir”?

W lewym skrzydle transeptu znajduje sie mauzoleum Jana Kazimierza, ktory zakonczyl zycie jako opat Saint-Germain-des-Pres. Rozwodza sie na ten temat wszystkie przewodniki, przewaznie opierajac sie na ksiazce „Wiezien kardynala”. Wiec dla urozmaicenia przekazaje jak wspomina jego pobyt François Ribadeau Dumas,autor „Histoire de Saint Germain des Pres” z 1958: „…Ex-krol Jan Kazimierz Polski i Szwecji zostaje opatem Krol Kazimierz Polski abdykowal. Stracil zone i niczego nie pragnal bardziej niz zyc w Paryzu, z dala od klopotow finansowych i politycznych. Ludwik XIV nie zapomnial, ze bronil on dzielnie jego sprawy i ofiarowal Polakowi tron opacki bogatego opactwa Saint-Germain-des-Pres. Wczesniej, w poczatkach dzialalnosci, mlody Jan Kazimierz, przyjmowany na wszystkich dworach Europy, porzucil nagle dostatki, zbytki zeby zostac jezuita w Rzymie. Papiez Innocenty X mianowal go kardynalem. Ale jego brat, Wladyslaw Zygmunt, umarl 10 maja 1648 w Warszawie [o ile pamietam 20 maja 1648 w Mereczu na Litwie], Jan Kazimierz nie zawachal sie wziasc korony krolewskiej ojczystego kraju. Dwor polski prosil go usilnie o poslubienie wdowy po bracie, Marii z Gonzagow, bardzo pieknej mlodej kobiety, siostry ksiecia Palatynatu, ktora kochal lud polski. Papiez udzielil dyspensy na malzenstwo. Kiedy jego zona umarla, opuscil tron i nie myslal o niczym innym jak tylko o zamieszkaniu we Francji. Ksiaze Palatynatu i jego ziec diuk d’Enghien przedstawili go na dworze w Wersalu, gdzie zgotowano mu najwspanialsze przyjecie. Ludwik XIV, po dokonaniu koniecznych zabiegow u papieza mogl w listopadzie 1669 oglosic jego uroczyste wstapienie na tron opactwa. Krol polski zostal przyjety przez przelozonego generalnego zgromadzenia o. Bernarda Audeberta, zastepcow (? peres assistants) o. Bracheta i Claude’a Martina, przeora o. Victora Tixiera i cala wspolnote. Ceremonia byla wspaniala. Caly kosciol, wedlug „Memoires” opactwa, okryty byl slicznym obiciem. Tron opata byl wyscielony bogatymi brokatami pozyczonymi przez krola Kazimierza, stopnie oltarza i bruk na przejsciach zostaly wylozone dywanami tureckimi. Dzwony brzmialy donosnie aby sciagnac lud. Zreszta, juz w przeddzien duzo dzwoniono. Wyszedlszy z palacu opatow Krol Kazimierz otoczony przez panow polskich postapil przed glowne wejscie, wielki przeor przywital go na progu przemowa, pozniej zaintonowal „Te Deum”, a nastepnie cala wspolnota ubrana we wspaniale zlocone kapy weszla do kosciola. Rozbrzmiewaly siewy, traby i oboje. Odezwaly sie wielkie organy. Krol niosl swoj piekny order Zlotego Runa i mial przy boku miecz. Wielka msza dziekczynna zostala odspiewana i ceremonia potoczyla sie w swej calej okazalosci. Krol Kazimierz zamieszkal w palacu opackim. Naprzeciw swojego pokoju utworzyl mala kaplice, gdzie kazdego ranka jego spowiednik, jezuita odprawial msze sw. Na nieszescie bylemu krolowi Kazimierzowi brakowalo calkowicie dochodow. Krol Ludwik XIV mianowal mu administratora, Berryera, ktoremu zagwarantowal na pismie -i ten uznany za calkowicie antykanoniczny angaz wzbudzal niezadowolenie- sume 150 tys. funtow (livres) rocznie. Intendent nowego opata okazal sie wiec bardzo wymagajacy. Trudnosci, przymus, wymagania zdwoily sie. Zapomniano o utrzymaniu opactwa, ktoremu grozila ruina. Krol Kazimierz ze swej strony nie mial wcale dochodow. Intendent stal sie straszny i znienawidzony. Jakby zostal ugodzony szalenstwem, mnisi sadzili, ze to kara boska. Krol Kazimierz zyl wiec w niedostatku. „Jak wszystkim wielkim ludziom XVII w. -pisze kronikarz- wydawalo mu sie, ze dlugi powinny rosnac proporcjonalnie do rangi i zamoznosci.” ….. W listopadzie 1672 Jan Kazimierz z Polski zachorowal wracajac z wod. Zmarl w opactwie Nevers. Jego cialo zostalo przetransportowane do Polsci i pochowane w Krakowie. Serce zostalo zlozone w opactwie, gdzie wykonano wielka rzezbe ku jego pamieci. Na kolanach, w bialym marmurze, krol-opat ubrany w szate opata i niosac order Zlotego Runa, trzyma w rece berlo i korone (dobrze, ze z nich zrezygnowal). Aniolowie z marmuru ulatuja w chmury ponad jego glowa. U stop grobu jeczacy jency tureccy , jeden po lewej , drugi po prawej deptaja znaki wojenne. Dzielo jest sygnowane przez rzezbiarza krolewskiego Charlesa de Marsy [chyba imie zle odczytal, Charles de Marsy dzialal ok 1900 i byl bardziej znawca sztuki niz tworca], i odlane przez mnicha Jeana Thibaut. Dosc dlugie epitafium po lacinie slawi jego zaslugi. Kaplica Saint Placide stala sie kaplica swietego Kazimierza i zostala calkowicie oplacona przez polskich dostojnikow. Marmurowy oltarz z wielkim frontonem, zdominowanym przez golebia, zostal erygowany po znajdujacym sie tuz obok mauzoleum. Jest dedykowany sw. Placydowi i swietemu Kazimierzowi….” Mauzoleum bylo przemieszczane przez historie. Rewolucje przetrwalo w Muzeum Zabytkow Francuskich Aleksandra Lenoira. Gdzies wcielo wspomnianych aniolow i jenckich tureckich. Przewaznie sie dzieli wykonastwo. Znanym z wielu prac dla Ludwika XIV, zwlaszcza w Wersalu braciom Gaspardowi i Balthasarowi de Marsy, przypisuje sie wykonanie gornej, rzezbiarskiej czesci. Tak z bliska wyglada twarz krola Zaciekawily mnie miltaria na rzezbie Nie wiem komu nalezy przypisac znajdujacy sie u gory herb Wazow polskich Uwaza sie ze zakonnik Thibaut odlal w brazie podstawe z plaskorzezba ukazujaca bitwe z Kozami pod Beresteczkiem. oraz wspomniane epitafium. Niestety najpierw je przetlumaczylem, a dopiero potem znalazlem tlumaczenie w ksiazce „Paryz po polsku”. Zreszta moje i tak lepsze. Fajnie i uczciwie pisze autor o bitwie pod Warszawa, choc nie mam pojecia skad wymyslil taka date smierci Jana Kazimierza. Ku wiecznej pamieci krola Kazimierza Godny milosci zostawil krolewskie serce mnichom tego klasztoru, ktorego zostal opatem. Oni, nieutuleni w zalu powierzyli je temu grobowcowi Tu, po przejsciu wszystkich stopni cnot i chwaly, spoczywa, poprzez szlachetna czesc siebie, Jan Kazimierz, krol Polski i Szwecji, z godnej krwi Jagiellonow, ostatni z rodziny Wazow. Przeznakomity w literaturze i sztuce, walce i poboznosci, dolozyl [do tych cnot] znajomosc jezykow wielu ludow przez co zwiazal je silniej z soba. 17 bitew stoczywszy w polu z wrogiem tylez co do jednej zwyciezyl, nigdy nie pokonany. Ruskich, Szwedow, Brandenburczykow Tatarow i Niemcow za pomoca broni, Kozakow i innych buntownikow laskawoscia i dobrodziejstwami podbil, poprzez zwyciestwo stajac sie im krolem, poprzez lagodnosc ojcem. Tak wiec przez wszytstkie dwadziecia lat panowania, wspomagajac szczescie mestwem, palac mial w obozie, mieszkanie w namiocie, widowiska w zwyciestwach. Posiadal dzieci z prawowitego zwiazku, ktorych pozbawiony zostal pozniej, bo gdyby zostawil wiekszego od siebie, nie bylby wtedy sam najwiekszym, gdyby zostawil gorszego, znieslawilby rod. Sila religii byla u niego odpowiadajaca mestwu, i wcale nie gorzej wspomagala sprawy ziemskie jak niebieskie. Stad po zbudowaniu klasztoru i szpitala w Warszawie, po wyplenieniu wiary kalwinskiej na Litwie, zostali wygnani z Krolestwa socyjanie, aby nie mieli Kazimierza za krola ci, ktorzy nie maja Chrystusa za Boga. Niepokorny senat do wspolnoty wiary katolickiej [zostal] przywiedziony, aby trzymali sie praw Kosciola ci, ktorzy uchwalaja prawa dla ludu. Dlatego zostalo mu przyznane przez Aleksanra VII przeslawne miano prawowiernego. Tak wiec przeszedlszy przez szczyty ludzkiej chwaly gdy nie mogl juz nic szlachetniejszego zrobic, dobrowolnie zrezygnowal z wladzy w 1668. Wtedy lzy, ktorych nie wywolal podczas rzadow u nikogo, wylaly sie z oczu wszystkich, ktorzy oswiecali [tymi lzami] odchodzacego krola zupelnie jak umierajacego ojca. Chociaz reszte zycia spedzal wsrod obowiazkow religijnych, jednak uslyszawszy o zdobyciu Kamienca, nie mogac przezyc takiej kleski, dreczony niedola ojczyzny, padl martwy 15 grudnia 1671. D. O. M. AETERNAE MEMORIAE REGIS CASIMIRI. REGIUM COR MONACHIS HUJUS COENOBII CUI ABBAS PRAEFUERAT AMORIS DIGNUS RELIQUIT QUOD ILLI HOC TUMULO MOERENTES CONDIDERUNT HIC, POST EMENSOS VIRTUTUM AC GLORIAM GRADUS OMNES, QUIESCIT NOBILI SUI PARTE JOANNES CASIMIRUS POLONIAE AC SUECIAE REX ; ALTO DE JAGIELLONIDUM SANGUINE, E FAMILIA VASATENSI POSTREMUS, QUIA SUMMUS LITTERIS, ARMIS, PIETATE ; MULTARUM GENTIUM LINCUAS ADDIDICIT, QUO ILLAS PROPENSIUS SIBI DEVINCIRET. -SEPTEM- DECIM PROELIIS. COLLATIS CUM HOSTE SIGNIS, TOTIDEM UNOMINUS VICIT, SEMPER INVICTUS. MOSCOVITAS, SUECOS, BRANDERBURGENSES, TARTAROS, GERMANOS ARMIS, COSACOS, ALIOSQUE REBELLOS GRATIA, AC BENEFICIA EXPUGNAVIT, VICTORIA REGEM EIS SE PRAEBENS, CLEMENTIA PATREM. DENIQUE TOTIS VIGINTI IMPERII ANNIS, FORTUNAM VIRTUTE VIGENS, AULAM HABUIT IN CASTRIS, PALATIA IN TENTORIIS, SPECTACULA IN TROMPHIS. LIBEROS EX LEGITIMO CONNUBIO SUSCEPIT, QUEIS POSTEA ORBATUS EST, NE SI SE MOJOREM RELINQISSET, NON ESSET IPSE MAXIMUS, SIN MINOREM STRIPS DEGENERARET. PAR EI AD FORTUDINEM RELIGIO FUIT, NEC SEGNIUS CAELO MILITAVIT QUAM SOLO. HINC EXTRUCTA MONASTERIA ET NOSOCOMIA VARSOVIAE, CALVINIANORUM FANA IN LITUANIA EXCISA, SOCINIANI REGNO PULSI, NE CASIMIRUM HABERENT REGEM QUI CHRISTUM DEUM NON HABERENT ; SANATUS AVARUS SECUS AD CATHOLICAE FIDEI COMUNITIONEM ADDUCTUS. UT ECCLESIAE LEGIBUS CONTINERENTUR QUI IURA POPULIS DICERENT : UNDE ILLI PRAECLARUM ORTHODOXI NOMEN AB ALEXABDRO VII INDITUM HUMANAE DENIQUE GLORIAE FASTIGIUM PRAETERGRESSUS, CUM NIHIL PRAECLARIUS AGERE POSSET, IMPERIUM SPONTE ABDICAVIT ANNO M.DC.LVIII. TUM PORRO LACRYMAE, QUAS NULLI REGNANS EXCUSERAT, OMNIUM OCULIS MANARUNT, QUI ABEUNTEM REGEM NON SECUS ATQUE OBEUNTE PATREM LUXERE. VITAE RELIQUUM IN PIETATIS OFFICIIS CUM EXEGISSET, TAMDEM AUDITA KAMENENCIAE EXPUGNATIONE NE TANTE CLADI SUPESSET, CARITATE PATRIAE VULNERATUS OCCUBIUT XVIII. KAL. JAN. M.DC.LXXII.

Frajer?

1 komentarz

Ide sobie w piatek chodnikiem; patrze o tuz obok na ulicy lezy telefon. Kiedy zadzwonila kobieta oznaczona na liscie nr 1 powiedzialem ze oddam. W miedzyczasie zadzwonila siostra, ktora tydzien temu kupila Mitshubischi 341i i powiedziala, ze Mitsubischi 342i bez abonamentu moze kosztowac nawet 400 €. Wiec jak zobaczylem ze mi w podziekowaniu daja jakies marne wino, szczena mi opadla. Czy jestem strasznym materialista jesli liczylem na jakies 20- 40 €. Nie klocilem sie, oddalem ale ma jakis niesmak. Mysle, ze dla tych Francuzow jestem Polakiem, frajerem, ktory dla flaszki wina nie potrafi skorzystac z okazji. I nie wiem, chyba stosowanie zasad moralnych nalezy ograniczyc tylko do Polakow. U nas trafiaja sie ludzie robiacy cos dobrze bezinteresownie, dla Francuzow to co zrobilem to chyba jest glupota.

Epopei koniec

2 komentarzy

Prawie placze. W niedziele definitywnie opuscilem poddasze kamienicy nr 6 na ulicy (rue) de Seine. Od ulicy sie nie wyrozniala. W zasadzie to byl zespol 4 kamienic. Najladniejsza Przesliczne podworko dlugo bylo przypisywane Pierrowi Le Muet. Jednak zostalo zbudowane w rzeczywistosci okolo 1834-39, styl: neoLudwik XIII. Wspaniala kamienica stanela na miejscu domu, ktory zbudowano dla slynnej krolowej Malgorzaty, siostry Henryka Walezego i bohaterki filmu. Krolowa Margot, juz rozwiedziona z Henrykiem IV zakupila ten teren w 1604. Skonczylo sie. Nie moge juz mowic, ze krolowa Margot u mnie mieszkala. Seine to po francusku Sekwana. Mieszkalem prawie nad rzeka naprzeciw Luwru. 7 stacji metra i 2 RERu w promieniu kilometra, ale obok nie bylo zadnej ruchliwej ulicy. Same galerie. Cisza, spokoj. No i skwerki. Po sasiedzku, a w zasadzie na terenie posesji Skwer Mistrzow z rzezbami Woltera i Monteskiusza. Narzeciwko Skwer imienia Gabriela Perne (kompozytora francuskiego) jest w stylu naukowym:); jakby herma, laweczki w ksztalcie rozlozonych ksiag, w cieniu Carolina (Marcello Tomasi, 1968). Moze to sklaniac do zadumy, patrzenia w przyszlosc.
Widokiem z okna sie juz chwalilem
Z pokoju mialem prawie identyczna panorame, ale bez Panteonu. Te bety to nie moje. Goscie przez 6 miesiecy malowali klatke schodowa (zrobilbym to w tydzien) i nam zagracili. Mimo to, nie ma piekniejszego lokum niz to obok;(


  • RSS