
| o ksiazkach historycznych, o zabytkach francuskich, o dniowkach paryskich |
|
Tagi bretania dawno dniówki dowcipy edyta filmy francja giełda gotyk historia ile-de-france julia książki normandia paryż pikardia polska zabytki ::ksiega gosci:: mail:opdar@o2.pl ARCHIWUM 2012 styczeń 2011 grudzień listopad październik wrzesień sierpień czerwiec maj kwiecień marzec luty styczeń 2010 grudzień listopad październik wrzesień czerwiec kwiecień marzec luty styczeń 2009 grudzień listopad październik lipiec kwiecień marzec luty 2008 grudzień listopad wrzesień sierpień lipiec czerwiec kwiecień marzec luty styczeń 2007 grudzień listopad październik marzec styczeń 2006 grudzień październik sierpień czerwiec 2005 czerwiec maj kwiecień marzec luty styczeń 2004 grudzień listopad październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty styczeń 2003 grudzień listopad październik |
Julia 20:30 -Julia, nie jesteś głodna? -Nie, już jadłam -Ale to było dawno. -Nie... Dzisiaj! A na literkę «z daszkiem», Julka mówi «z czapkiem». Tagi: julia opdar.blog.pl, 2012-01-25 11:36:13 skomentuj (0) Zaufanie W poniedziałek przed wyjściem do BHV, mówię Julii, że muszę się ogolić. Mogę cię odbrodzić?. Pozwoliłem. Pokazałem. Ogoliła. Chyba nigdy nie była taka szczęśliwa. Dziś reważ. Znów idziemy do BHV, mówię, żeby dobrze umyła buzię a ona To sam mi umyj, ty supermyjaczu. Dotąd mycie jej buzi przeze mnie to była katorga. Bo dużo mydła. Bo za mocno. Jednak efekty zostały docenione. Do BHV, poszliśmy spotkać z ciocią Justynką, żeby wybrać figurki Pepo, które dostanie na Bożenarodzenie. Nie miałem aparatu, żeby nagrać definicję "iść w podskokach" Tagi: julia opdar.blog.pl, 2011-12-22 15:12:23 skomentuj (0) Klasyfikacja Wczoraj BFM z radością informowało o Norwegii, kolejnym kraju spoza strefy euro, który dorzuca się do pomocy. Ton przypominał jak troche wcześniej, 9 grudnia, Info des Guignols, paradiując program naukowy, podało zmiany w corocznej klasyfikacji najgłupszych narodów w historii. Dotąd pierwsze miejsce zajmowali Inkowie, którzy dali się pokonać 23 Hiszpanom, drugie Tybetańczycy, którzy próbowali odeprzeć Chińczyków przez "bierny opór". Teraz na pierwsze miejsce przebojem wdarli się Chorwaci, którzy właśnie uznali, że to najlepszy moment na wejście do Uni Europejskiej. Tagi: francja opdar.blog.pl, 2011-12-22 15:11:56 skomentuj (0) Wakacje 2006 opactwo Beauport - Paimpol jedno z najlepiej wspominanych miejsc odwiedzonych we Francji. Dobrze zachowane ruiny, nierenowane, co rzadkie we Francji. Wszystko dostępne do zwiedzania. Czuć średniowiecze. Zaczęte 1202, ukończone ok. 1300, W 1845 zostało kupione przez Ponińskich, i w sumie to sympatyczne zobaczyć ich grób pośrodku kościoła. Poniżej sala "au Duc", wyjątkowo duża, o nieznanym zastosowaniu. Przypuszcza się, że było to miejsce pracy mnichów- rzemieślników bądź miejsce przyjęcia pielgrzymów. Opactwo było pierwszym etapem dla pielgrzymów angielskich udających się do Compostelli. Obecnie małe muzeum marynarki. Poniżej widać z zewnątrz reflektarz i znajdującą się pod nim spiżarnię. Tej można się przyjrzeć bliżej na następnym zdjęciu. Ostatnie 3 zdjęcia to sam reflektarz. Zbudowany pierwotnie w 1269, część od morza przebudowana w XV. wieku. Fajny widok mieli mnisi podczas jedzenia. Kuchnia była zbyt mała do zdjącia. Tagi: zabytki, bretania opdar.blog.pl, 2011-12-11 14:16:58 skomentuj (0) Choinka Od dzieciństwa nie działała na mnie magia świąt. Dzień jak dzień, dobrze, że wolne itd. A te choinki i inne wygłupy, co w tym zabawnego? Wczoraj spytałem Julii czy chce ubierać choinkę. Chciała. Ubraliśmy. Coś czułem. Coś bardzo. Tagi: julia opdar.blog.pl, 2011-12-10 21:26:20 skomentuj (0) Kątem przy muzykach Julia przyniosła ocenę trzymieięczną. Byłem szczęsliwy. Z francuskiego ponad czwórka, bo mówienie słabiej. Z matematyki piątka. I jedyna trójka z muzyki. Ale rechotałem. Jak ja śpiewałem w ogólniaku to nauczyciel tak wpychał ręce w uszy, że oczy wychodziły. Najśmiesniejsze, że Julia lubiła jak śpiewam. Więc sobie wytłumaczyłem, że tyle jej śpiewałem, że ąz zacząłem lepiej śpiewać. Weryfikacja. A Julia nic nie rozumie. Ona robi wszystko jak pani każe, a ta niezadowolona. Tagi: julia opdar.blog.pl, 2011-12-10 21:21:54 skomentuj (0) Męski paradoks Dawno temu Julia lubiła mnie prosić o rozłożenie nóg i przechodziła między nimi. Teraz sobie znów przypomniała i poprosiła parę razy. Choć teraz jej wzrost stanowi zagrożenie, nie śmiałem odmówić, ale się czułem jak żywy manekin w cyrku podczas pokazu rzucania nożami. Swoją drogą zawsze zastanawiał mnie pewien fenomen. Kiedy w telewizji jakiś bohater zostaje trafiony w słaby punkt, wszyscy faceci czują to co on - ból, syczą, zasłąniają rekami itd. Kiedy są świadkami identycznej sytuacji w realu, tarzają się ze śmiechu. Tagi: julia opdar.blog.pl, 2011-12-10 21:14:47 skomentuj (0) PSG Paris Saint Germain, wskutek inwestycji katarskich, stało się jednym z najbogatszych klubów świata. Zainwestowali w Pastore i inych, przewodzili lidze. Więc już patrzyłem na cennik wejść na Parc des Princes, już przekonywałem Edytę do wyprawy, aż obejrzałem ostatnie 35 minut meczu z Red Bullem Salzburg. Przecież oni wkomponowaliby się idealnie w II ligę. Polską. W środek tabeli. Tagi: francja opdar.blog.pl, 2011-12-05 14:00:18 skomentuj (0) Kolejna definicja miłości W czwartek rano Edyta dała Julii gumę do żucia. Córkę się ucieszyła, bo będzie miała tatuaż. NIe umiała go znaleźć. Znalazłem odkleiłem od opakowania, przykleiłem na rączce. Szczęśliwa. Kocham tatuaż... Ale ciebie bardziej. Wracamy ze szkoły. Narzeka, że nie ma szczęścia. Bo inne dzieci wylosowały prezenty, a ona nie. -Ale popatrz, jakiego masz fajnego tatusia. (krótka charakterystyka). Wolałabyś prezent przy takiego tausia? -Prezent... Zartuje... Obydwa. Wieczorem -Wiesz, że jesteś piękna? -Wiem. -Skąd? -Widzę w lustrze. Jeszcze póżniej słucham Bobbiego Vintona i : -Mogę Panią prosić do tańca? Zaczynamy tańczyć -Tato, jak nie umiesz tańczyć, to możesz robić taak... I małe bezczelne pokazuje... Tagi: julia opdar.blog.pl, 2011-12-05 13:52:16 skomentuj (0) Wykol mi oko W necie rodacy wyśmiewają siebie jako najwiekszych na świecie zazdrośników. Francuzi jeszcze gorsi. Od dwóch dni są szczęśliwi, że spread -różnica na obligacjach niemieckich i francuskich się zmniejsza. i wcale przy tym się nie martwią, że i te, i te rosną, co jest tragiczną wiadomością. I to nie jakaś ciemnota spod budki z piwem, ale czołowi dziennikarze. Tagi: francja opdar.blog.pl, 2011-11-29 21:31:04 skomentuj (0) Franc-parleur czyli ten, który wali prawdę prosto z mostu, nie zważając na nic. Takim na BFM-ie jest Olivier Delamarche z funduszu Platinium Gestion. Nie zostawia suchej nitki na politykach i bankierach. Mówi rzeczy, których nie słyszę nigdzie indziej. Jest przekonywujący. Od dwóch lat mówi, że Grecja jest bankrutem, musi wyjśc ze strefy euro i zdewaluować walutę, a próby jej pomagania to marnotrawienie pieniędzy. Kiedy Słowacja odrzuciła pomoc Grecji przyznawał jej racji, czytając statut BCE, którego nikt chyba nie czytał. Gdzie sygnatariusze muszą w ciągu tygodnia płacić co bank zażąda i nie mają prawa zaskarżać decyzji banku. Rechotał z dzwigni. Dajcie bankierom dzwignię, zawsze się kończy jednakowo. Rechotał kiedy banki amerykańskie ogłaszały miesiąc temu świetne wyniki. Z takimi metodami księgowymi, Dexia (bankrut dwa tygodnie wcześniej) ogłosiłaby wyniki stulecia. Jak mu zacytowano szefa banku francuskiego zapewniającego o stabilności - To szczyt bezczelności. Mam nadzieje, że skończy jak zasługuje. - tzn? - Jego bank zostanie znacjonalizowany, a jego wywalą. Cały czas mówi, że wszystkie państwa zadłużone będą musiały ogłosic bankructwa. Nie ma wyjścia. A wtedy też banki. Japonia jest skończona. Społeczeństwo się starzeje, wkrótce skończy się możliwośc zadłużania 1% u siebie, jak zaczną szukać pieniędzy na zewnątrz i płacic 5%... Szkoda, że jego wypowiedzi zamieniają sie w pyskówki z dziennikarzami, próbującymi śmiać się z niego. Od tygodnia dopiero zaczęli go pytać o wyjście z sytuacji. Nie ma. Jest za późno, czekają nas cięzkie lata, a nawet dziesiąlecia. - Rozpad strefy euro? Potwierdził z wahaniem Dzisiaj naciskany bardziej, jak będą wyglądały te ciężkie czasy, mówił o rozruchach jak w Grecji, nawet wojnie. Bo on czyta. A tak było zawsze przy takich kryzysach. Tagi: francja opdar.blog.pl, 2011-11-29 21:12:19 skomentuj (0) Giełdowiec Ból karku powodował kłopoty z koncentracją, w związku z czym moje analizy giełdowe nie były zbyt dogłębne. Ostatnio poczułem się lepiej, więc week-end poświęciłem na wymyślanie strategii na następne dwa tygodnie. Analiza była prawie bezbłedna. Prawie. Mały bład. To co przewidywałem na tydzień wydarzyło się w ciągu dnia. Z początku było genialnie - chwilę po 9-tej 1200 zarobku, ale po 21-ej 1000 w plecy. Nawet nie mam żalu do siebie. Cały dzień waliły katastroficzne wiadomości a to rosło i rosło. Przed zamknięciem futures pczekam aż trochę spadnie, żeby zamknąc ze stratami jedną pozycję, a Julia chcę się bawić. Lężę na łóżku i mówię, że muszę spoglądać na komputer, bo jak to czerwone spadnie do dołu to muszę co zrobić i wtedy wygrywam. No to ona będzie patrzeć. I patrzy. I przeżywa. O! Już! O! Nie! Tatuś czemu to się robi tak i pokazuje ręką. Ryczałem ze śmiechu przez minutę. W końcu czerone się zrobiło zielone. Powiedziałem Przegraliśmy i zaczęliśmy sie bawić. Później opowiadam Edycie, a małe mądre przychodzi i mówi Ja to myślę, że ktoś ma taką sama prace jak ty i robił lepiej i dlatego przegraliśmy. Edytą zatkało, jaką mamy domyślną córkę, ja z początku pomyślałem że to zbieg okoliczności. Zacinanie się youtuba tłumaczyłem, że mnóstwo osób teraz ogląda bajkę i Julia przełożyła to. Ale teraz myślę, że Edyta miała rację. Tylko jak Julia mogła pomyśleć, że ktoś robi lepiej niż ja. Tagi: julia opdar.blog.pl, 2011-11-29 20:23:30 skomentuj (0) Plotkara Jedna z największych gwiazd kaberetu mieszka obok, prowadza dziecko do tego samego przedszkola, do którego prowadzaliśmy Julię i do tego samego skwerku. W sobotę była ona jedną z bohaterek "Dzieci telewizji", po czym zaprezentowano jej ostatni spektal, odnoszący od półtora roku olbrzymie sukcesy (siódma sprzedaż DVD), poświęcony macierzyństwu. Z początku było fajnie, jak mówiła o mnie - coraz więcej ojców zajmujących się dziećmi oraz o Julii - dlaczego dzieci muszą wchodzić na zjeżdzalnie, po zjeżdzalnii. Trochę nieprzyjemnie mi się zrobiło jak zaczęła się nabijać z matek, a a potem ze swojej opiekunki gotyckiej. Ta zresztą musiałą obejrzeć spektakl, bo od roku jest inna. Z najładniejszą po Edytowej dorosłej buzi w parku. Ogólnie byłem zdegustowany. takie sprzedawanie swojej prywatności. Big Brather. Więc skoro tak to ja też trochę sprzedam jej prywatności. Jak w parku jest w sobotę to cały czas wisi na telefonie. I ma 7 reklamówek z zakupami ciuchów. Bo tak spędza czas z dzieckiem. We wtorek jak przyszła do parku to sie pytała opiekunki jak było wczoraj. Co za matka nie wiadomo ile czasu nie widzi dziecka. A w czwartek jej 4-letnias córka darła się na opiekunkę niczym Iwan Grożny. Wyprostowana ja chcę. Co za matka! Nie umie wychować dziecka. A poza tym jest bardzo niska, przysadzista i wygląda na 10 lat więcej. A głos ma taki zdarty, że nie wiem co bierze przed pokazaniem się w telewizji. Tagi: dniówki opdar.blog.pl, 2011-11-29 13:20:32 skomentuj (0) Surwiwal Jadę sobie w piątek do Leader Price'a na rowerze i akurat tego dnia postanowiłem ominąć Bastylię. I akurat tego dnia był jarmak. I przejazd przez bulward Lenoira był zastawiony przez cięzarówki. Więc po chwili wahania jadę przez chodnik. I natychmiast słyszę głos - Monsieur!!! Nogi na ziemiii! I od razu staje mi przed oczyma blog jednej z polskich paryżanek, która w identycznych okolicznościach zapłaciła 90 euro. Próbuje się jak debil tłumaczyć, ale policjant nie pozwala mi powiedzieć słowa. Nie macie żadnego wytłumaczenia. Gada i gada. Ja, zamiast, skoro on nie mówi nic o mandacie, przeprosić i zmiatać, jak uczeń podnoszę palec i pytam czy mogę coś powiedzieć. - Możecie - Bo ciężarówki... - Monsieur. Nie macie żadnego usprawiedliwienia, I chyba ten głos pełen ojcowskiej pobłażliwości powoduje, że przytakuje, zmykam i słyszę Miłego dnia. A ja jeszcze mam dziecięce poszucie krzywdy. Bo te cieżarówki.... Dopiero pózniej rozumiem, że jedno słowo wiecej kosztowałoby 90 euro. Ech, życie w tym bezstresowym Paryżu zabija instynkt przetrwania, umiejętność dostrzegania niebezpieczeństw. Szczęśliwy, szybko zapłaciłem dwa mandaty, trochę niesprawiedliwe. Jeden, za brak za szybą karteczki ubezpieczenia. malutkiej - jak im się chciało patrzeć. Ubezpieczenie leżało na siedzeniu, ale nie chciałem wyszarpywać, tylko ładnie wyciąć nożyczkami. Jak zobaczyłem, też miałem poczucie krzywdy. Bo chciałem tak dobrze. 35 euro. Inny 17 euro. No spóżniłem się 40 minut z zapłatą za parkowanie. Ale jak można dać mandat samochodowi tak zaparkowanemu przez dwa tygodnie, którego właściciel każdego dnia prosi, żeby coś zrobili... A tym debilom - za i przed - nie dali mandatów. Czy to sprawiedliwe???????????? Jak się przeprowadziłem do Marais w środy zaprowadzałem Julkę do szkoły i potem jechałem do pracy do Sceaux samochodem. Za pierwszym razem, miałem samochód przecznicę od domu, Nie chciałem tracić czasu na wracanie się i podjechałem samochodem pod szkołę. W 17-tej dzielnicy o tej porze nie było żadnego problemu ze znalezioniem miejsca do parkowania, bo wszyscy wyjeżdzali do pracy. Ale w trzeciej??? Jeszcze wino ze łbów nie wywietrzało po wernisażach. Więc krąże przez 15 minut, w końcu ma czerwonym świetle wjeżdzam na skrzyżowanie, parkuję na pasach, spoglądam w lusterko, widzę radiowóz, przywalam w samochód zaparkowany za mną. Kiedy radiowóz staje obok wyjaśniam, że muszę córkę zaprowadzić do szkoły a przez 15 minut nie znalazłem miejsca do parkowania. Policjantka pyta czy zaraz wrócę. Oczywiście. Odjeżdza. A ja chcę wrócić do Polski. Do Polski gdzie w Turku mi dali 100 zł. Za troszkę nieuwagi. Bo źle wcisnąłem i jechałem na postojowych. I jeszcze mnie jeden pocieszał, że to nie dużo. A jak się spytałem ile on ma dniówki, to się obraził. Chce wrócić. Tagi: dniówki opdar.blog.pl, 2011-11-26 22:37:14 skomentuj (2) Kochana Od ponad roku nie pracuję, próbuję zarabiać na giełdzie. Kiedy jestem zadowolony z siebie, wkrótce potem następuje katastrofa, więc w temacie giełda jest straszną marudą i narzekaczem. Np. jeśli zarobiłem 500 euro, ale gdybym zamknął pozycję 10 minut później, zarobiłbym sto więcej, to płaczę pół dnia,że straciłęm 100 euro. I podczas takiego seansu automotywacji słyszę kochany głosik: To nic, odrobisz. Innym razem kiedy próbuje bobić rekord mówić jak najwięcej razy słowo debil w ciągu 30 sekund, małe kochane pyta, kto jest debi, mówię, że ja bo zrobiłem głupotkę na komputerze -No to ci pomogę. Tagi: julia opdar.blog.pl, 2011-11-26 22:03:15 skomentuj (0) Socjalistka Kiedy chodziłem z Julią do kościoła polskiego na mszę dla dzieci, wysyłałem ją pod ołtarz, a sam zostawałem w tyle. I kiedy dzieci podchodziły po kolei na ochotnika, żeby powiedzieć za co sie modlimy, stresowałem sie, żeby nie poszła i wyskoczyła z czymś. Od wyborów chodzi Edyta i jak się dowiedziałem przeżywała to samo. Dowiedziałem się gdy opowiadała jak to Julia wstało, poszła i powiedziała: Za biednych. Genialne dziecko. Wymyśliła to sama, bo nigdy nie słyszałem, ani Edyta, żeby jakieś inne dziecko to powiedziało. Mimo próśb, nie powiedziała Edycie, co chce chce powiedzieć. Współczuje Edycie tych 20 sekund niepewności. Tagi: julia opdar.blog.pl, 2011-11-20 22:44:50 skomentuj (0) Seks Wpadli znajomi. Wspominam czasy, kiedy pracowałem z osobami z osobami starszymi. Pewna arystokratka prosiła, żebym wpadł po południu coś jej pomóc. Wiedziałem, że jak wszystkie starsze Francuzki miedzy 13:50 a 14:35 ogląda telenowelę, wiec powiedziałem, że wpadnę apres Feux d'amour; miała trudności ze zrozumieniem, zrozumiała dopiero jak powiedziałem, że przyjdę o 14:30. Potem się przyznała, że usłyszała, że przyjdę apres faire l'amour. Jedna znajoma nie zrozumiała dzisiaj gry słów, wiec Julka zademonstrowała co to znaczy, zamykając oczy, odchylając głowę do tyłu i cmokając ustami w ciup. Ufff, a przedwczoraj wykręcałem się od wyjaśnienia co to jest seks. A zapomniałem, że przecież w Polsce już jej koleżanka proponowała zabawę w seks. Tagi: julia, dniówki opdar.blog.pl, 2011-11-20 20:13:35 skomentuj (0) Maniak
Tagi: julia, dniówki opdar.blog.pl, 2011-11-18 22:47:10 skomentuj (0) Borgiowie Oglądałem parę odcinków na Canale+ o wyprawie włoskiej Karola VIII. Aleksandra VI wg Wikipedii gra Jeremy Irons. Patrzę w tą twarz, sylwetkę i nie mogę się dopatrzyć żadnego podobieństwa. Z Jeremy Ironsem. Tagi: filmy opdar.blog.pl, 2011-11-12 13:24:53 skomentuj (0) Wpływ
Tagi: francja, julia opdar.blog.pl, 2011-11-12 11:33:09 skomentuj (3) Miłość jest ślepa Do szkoły chodzi para bliźniaków. W parku Julka pyta jednego: - Mathias, Ou est Etienne? - Etienne! - Aha I sobie poszedł. Pytam Julii - Lubisz go? - Trochę... go lubię. Coś ci powiem - i szeptem na ucho - Je suis amoureuse de lui. Ale nie mów nikomu. Tylko ty i ja będziemy wiedzieć. Tagi: julia opdar.blog.pl, 2011-11-03 19:22:49 skomentuj (0) Francuski pocałunek Francuzi cmokają dzieci naokrągło. W policzki. Bisous. W naszych domach, jakoś rodzice nie całowali dzieci, więc uznając to za błedne, nie żałujemy Julii całusów. Ale mając w serdecznej pogardzie franuską grzeczność, a więc i bisous jako jej element, obdarowaliśmy Julkę cmoknięciami w usta. Nikt nigdy nie zesztywniał w mojej obecności tak, jak trzy lata temu pierwsza nauczycielka Julii, kiedy ta mnie cmoknęła. Jednak teraz przeszliśmy na te judaszowe, francuskie pocałunki w policzek. Czasem tylko mnie cmoka w usta w parku ostentacyjnie przy koleżankach i jeszcze się tym chwali. Nie bardzo rozumiem dlaczego. Tagi: francja, julia opdar.blog.pl, 2011-10-30 12:47:44 skomentuj (0) Negocjator W piątek wieczorem Edyta wróciła o 21-tej i nakrzyczała na Julię o to, że jej rzeczy są wszędzie. Broniłem Edyty, że tyle pracuje, że jest jest zmęczona, ale moje wysiłki zniweczyła Edyta warcząc nie jestem zdenerwowana. Pomogłem ukłądać rzeczy Julii płaczącej, że mama jest niedobra, a kiedy Julia usnęła, próbuje deliketnie Ale byłaś zdenerwowana. Reakcja deja vu. Bo musi się nauczyć porządku. Moja koncepcja jest inna. Dziecko ma być przede wszystkim inteligentne, a wpajanie zamiłowania do porządku zabija kreatywnośc. Niestety, czasy kiedy Edyta lubiła moje koncepcje, minęły. Ją mama nauczyła. Kiedyś czytałem Koheleta i totalnym absurdem była dla mnie zdania Kto przysparza wiedzy, przysparza problemów. Odkąd żyję w parze poznaje coraz to nowe potwierdzenia. I to nie pojedyncze przypadki, ale coraz to inne koncepcje logiczne, potwierdzające mądrość Eklezjastesa. Bo oto przykład niemożności skorzystania z posiadanej wiedzy. Wiem, że to bzdura, że ją mama nauczyła. Może próbowała, ale jak się poznaliśmy, byliśmy takimi samymi bałaganiarzami. Odnalazła przyjemnośc w sprzątaniu w czasach kiedy pracowałem non stop i wpadałem do domu na kilka godzin. Wtedy musiała sprzątać. Ale moją mądrość mi mówi, że lepiej tej wiedzy nie wykorzystywać. Więc argumentuję, że Julia nie umie sprzątać i trzeba ją nauczyć. Mimo to rano, kiedy Julia ciągnie Edytę do telewizora, pokazując reklamę -To chciałabym, żebyś mi kupiła - rzucam: A mama chciałaby, żebyś po sobie sprzątała. To co, dogadacię się? Julia myśli i myśli -Nie dogadamy się. Tagi: edyta, julia opdar.blog.pl, 2011-10-30 12:32:32 skomentuj (0) Głębia Przeglądamy zdjęcia. Wzdycham - Ale jestem brzydki. - Jesteś piękny. Jak Quasimodo. Tagi: julia opdar.blog.pl, 2011-10-28 15:19:09 skomentuj (0) Start Na BFM-ie jakiś ekspert ekonomiczny posługuje się dowcipem jako metaforą: Na zabitej dechami wsi irlandzkiej, ktoś się pyta tubylca jak dojechać do Cork(u). - Panie, jak się chce dojechać do Cork(u), to nie stąd. Tagi: dowcipy opdar.blog.pl, 2011-10-24 08:36:12 skomentuj (0) Rugby Nie oglądałem kilka lat rugby. Ale finał MŚ trzeba było. Nic się nie zmieniło. Finał jak to finał, dwie najlepsze drużyny, wyrówna walka, brak spektukularnych akcji, - a i tak przyjemniejsze do oglądania od piłki nożnej. Już zresztą pisałem. I dużo bardziej emocjonujące. Bo akcje dłużej trwają. Oglądałem od 30 min. Francja była ambitniejsza. Mogła wygrać - brakło szczęscia. Dwa wolne niewykorzystane, jeden minimalnie. Przed mistrzostwami dziennikarze francuscy jeździli po trenerze gorzej niż polscy po jakimkolwiek, gorzej niż po Domenechu. Tagi: francja opdar.blog.pl, 2011-10-23 12:12:45 skomentuj (0) Prowincje rzymskie Galia w 395 Tagi: historia opdar.blog.pl, 2011-10-21 14:50:17 skomentuj (0) Jeleń To był cięzki dzień. Wszystko bolało. Łeb w pięciu miejscach. Niewsypanie. Wczoraj koło 21-tej obróciłem się na giełdzie z krótkich na długie 3124 - 3126. A rano spada. Troche tradingu, odrobiłem poranne straty i znowu lekko krótki. A tu wzrosło na 3135, dobrałem jeszcze jedną krótką, dziubnąłem 120 euro i widzę, że coś mam mało pieniędzy. No tak, nie wiem jak się to stało, ale mam jeszcze krótką po 3116. Jakbym wiedział że ją mam mogłem ją zamknąć ze 140 euro zarobku, a tak to 300 straty. I futy sobie chodzą sobie tak w kanaliku, żeby można dziubnąc parę euro, ale ja nie mogą. Krótkiej nie otworzę, po już mam dwie, więc trzy za dużo przy tym poziomie, długiej nie otworzę, po jestem pewien, że zaraz spadnie na 3100, Więc się stresuję, że kasa przechodzi pod nosem, aż w końcu trzecia krótka genialnie wzięta po 3143,5. I odrazu do zamkniecia po 3125,5. 180 euro drogą nie chodzi. Spada natychmiast, przez godzinę chodzi 3126-30 i wzrasta na 3148. W wieku 40 lat po raz pierwszy gryzę paznokcie. Aż wreszcie się wali. OK. Drugi problem, to drugi rachunek, Edyty. 3111 warrantów put na CAC z terminem realizacji realizacji grudzień 2011 po 2900. Warte 1600 euro, ale jesli giełdy szybko dużo nie spadną warte bedą 0. Więc chce się ich pozbyć Z rana jest fajna cena, próbuje sprzedać, komputer się zacina. Sprzedałem 3111 dwa dni temu. Było to samo. Zadzwoniłem, powiedzieli, że mają kłopoty i ża trzeba telefonicznie, ale ja nie mogę, bo mam męski głos. Ale po dwóch godzinach im coś się odwiesiło i sprzedałem. Więc dzisiaj cały dzień, próbuje, bezskutecznie. W końcu przychodzi Edyta,dzwonimy - nie mogą przyjąc zlecenia bo system nie rozpoznaje naszego hasła. I tak się cały dzień stresowałem, aż przychodzi 17.29. Warranty są warte 120 euro wiecej niżbym chciał, za minutę rynek zamykają. Próbuję wszystkiego zmiany hasła, transakcji przez inną ich platformę. W końcu w chwili jakiegoś zaćmienia, robię jedyną rzecz bezsensowną jaką można zrobić na giełdzie. Daje zlecenie - po każdej cenie. Na warrantach. Nie patrząc jakie są oferty kupna. Gdyby BNP zdjął swoją ofertę 50 000 sztuk, i ktoś miał refleks dać żlecenie po 0,01 zamiast 1900 euro miałbym 30. Taka głupota po 18 latach gry na giełdzie. Starość? Tagi: giełda opdar.blog.pl, 2011-10-20 19:18:02 skomentuj (1) Sceptycyzm Wchdzę do kuchni, Julia wcina gofra ze śmietaną, o jeszcze jeden, ostatni, czeka na nią na stole. - O gofry, ja też chcę - To ostatni - Na szczęście, moja kochana córeczka, podzieli się nim ze mną. - Naprawdę? Tagi: julia opdar.blog.pl, 2011-10-15 11:21:14 skomentuj (0) Koniec wojny Eksperci BFM-u szczęśliwi. Za 3 lata setna rocznica wybuchu, a oni stwierdzają, że wreszcie wojna jest skończona. Bo znikła niechęć francusko- niemiecka. I ciągle mówią o małżeństwie franko-niemieckim, o dwóch najwiekszych ekonomiach strefy, itd... Ciekawe jak ten związek widzą Niemcy. Niemcy, którzy niedawno zapłacili ostatnią ratę reparacji za Iwojnę światową. Tagi: francja opdar.blog.pl, 2011-10-10 10:22:17 skomentuj (0) |
w Paryżu |