opdar blog

Notre Dame de Paris, plein soleil, harmonie bleue

A moi ulubieni eksperci mówili, że będzie.
Zamknęłem jedną cfd na lokalnym dołku o 1505 po 4410. Przed 20-tą spadło na 4396, żeby być ponad 4400 o 2000. Skoczyło na 4420, i chwilkę na 4426. Przed mową Yellen spadło nawet na 4400, bo się spodziewali twardej zapowiedzi podwyżek. I do 22-ej rosło. Ustawiłem się wczoraj na S 4451, nie weszło, zapomniałem anulować i przed chwilą 9005 weszło.

Na giełdzie

Brak komentarzy

Wczoraj otworzyłem S po 4002,3, jak JLC. On redukował z 10 pkt, ja nie. Bywało nawet 15 pkt zarobku, nawet na zamknięciu. Liczyłem na negatywną reakcję, gdy BoJ nic nie zrobi. Obiecał się starać, więc Japonia +1,9%, a cfd 4438,3. Wziąłem drugie S.

Na giełdzie

Brak komentarzy

W pietek atmosfere psuła kara dla DB 14 mld. Próbowałem znowu kupic cfd po 4310 albo turbos, ale komputer mi się zawieszał w robocie. Parodia westernu. Teraz jest 4372.
Eksperci sprzedawali po 4340. Ciekawe jak wyszli.
Ogólne weekendowe przemyślenia są wzrostowe. Ze beda próbować wyprzedzać wzrosty poFEDowe. Bo skoro reerendum brexitowe dało wzrosty…

PS I chwilę potem 901 zamknąłem nieszczęśliwie obie pozycje 4375,3-4376,8. Chciałem jedną, źle kliknąłem.
I w tym punkcie siedzenia, zacząłem kombinować, że skoro grudniowa, jedyna podwyżka stóp w Usa poprzedziła spadki w pierwszym kwartale…
Wieczerem spadło nawet na 4370, ale nie odnowiłem

Na giełdzie

Brak komentarzy

I dzisiaj to samo. Cały dzień trzymałem te dwie długie cfd. Chciałem jedną zamknąc po 4370, ale tak szybko skoczyło po otwarciu na 4370-4379, ze powstała nadzieja na więcej. Skoczyło jeszcze raz koło południa, a potem z Ameryką zjazd na 4340, pivot JLC. chciałem kupić turbo call 4175, ustawiłem się po 1,66, było K na 1,67. I poleciało na 4390 o 2100. Też nie zamknąłem.
82,8

Na giełdzie

Brak komentarzy

Fce zamknęlo sie wczoraj po 4487,5, a Cac o 900 4460. Pociagnął natychmiast na 4470, a potem jak przewiywałem spadki. O 920 zamknąłem krótką, a o 923 otworzyłem długa po 4451,3. Miałem chwilkę +7,5pkt a po następnej chwilce -3 pkt. I bujało się większośc dnia ok 4440, a potem zjachało trochę ok.1615 i 1705-1730. o 1734 otworzyłem drugą długą po 4391. bujało się 1,5h a przed 19-a zjechało na -18pkt, żeby o 1930 być +14 (4405) nie zamknąłem- czekałem na 2000.
Tak patrzac na fce, to miałem wrazenie silnych kontrataków sprzedaży. Czy to wina czarownic?

Na giełdzie. Rano -2%

Brak komentarzy

Poniedziałek.
W piątek spadało – zamknąłem cfd i czekałem. Ameryka spadała. O 1830 próbowalem zamknąć jakies turbo, ale dołek był trochę wczesniej.Dalej spadała, więc na konto tego warranta i mysląc o prawie 40 pkt do zamkniecia Caca, o 2001 otworzyłem cfd L po 4460,3. Nawet trafiłem w dolek i coś zarabiałem ale na zamknięciu się posypało i traciłem 8 pkt.
dzisiaj o olnocy Dax tracił 60-70 pkt a o 730 90 pkt. Dj i nikkei po ok. 150. Ustawiłem sie po 4411ale doszlo tylko do 4418 (chyba). Wiec o 805 wziąłem jeszcze jeden K po 4427. Spadało to zamknąłem o 821 turbo 4700 po 2,92. i ustawiłem się z turbo 4600 po 2,08. Chodziło po 2,07, potem Cac poszedł na 4420, ale zamknęli o 1025. A potem Cac zaliczył 4385.
Ustawiłem sie wczesniej na zamknięcie cfd po 4448, ale przed zamknięciem zamknąłem po 4439. Zapomniałem ze 4448 zmienilem na 44459 i mi zamknęli przed 20-tą. I tu po chwili zrobiłem głupotę, otworzyłemm S po 4467. Bo 28 pkt różnicy do zamkniecia. Bo we wrzesniu stawiam na spadki. Bo Japonia tak się trzyma. Ale chwilę miałem przemyślenia, że chwilowo zle wiadomości wystrzelali i powinien byc jakies odbicie na 4520. Odruch
Ranne spadki tłumaczono zasłabnięciem Hilary Clinton i zapowiedzią konferencji wiceprezesa FEDu. Interpretowano, że zmienił zdanie i jest tera za podwyzka stop we wrzesniu.
Ropa Us podrożała 1530-1730 z 44,75 na 46,5.
A po otwarciu spólki CAC spadaly tak rowno jak nigdy.

Collégienne

Brak komentarzy

I poszła do nowej szkoły.
Roztargniona. Ciagle zapomina, m. in. na która ma iść i o której wyjść. Przedwczoraj podchodzimy pod szkołe i nie widzę nikogo z jej klasy. Szukam wyjaśnienia, a Julia tylko wzrusza ramionami „Nie wiem”. Wracałem wściekły, ale po chwili mi przeszło. Może dobrze. Po co się ma tak wszystkim przejmować jak ja.
Wczoraj przed szkołą jakoś tak pośpiesznie przeszła na drogą stronę ulicy. Pytam się po polsku czy nie dostanę buziaka na do widzenia. Suche „Nie”. Przed poprzednią szkołą się ne wstydziła.
I negocjacje…

Na giełdzie. Draghi

Brak komentarzy

Prawie nic nie robiłem cały tydzień. Tylko we wtorek zamknąłem cfd S po 4522 ze strata i otworzyłem znowu po 4546. I pałetało się 4550-4570.
Dzisiaj ciężki dzień w robocie, zapomniałem telefonu. Wróciłem z pierwszej wizyty u kine jak Draghi przemawiał. Zamknąłem cfd po 4491 po 15-tej, minimum było o 1507 po 4483. Ciekawe ze byly wtedy transakcje na moich warrantach po 2,25 i 1,17.
Przed 1530 otworzyłem znowu po 4512. Liczyłem, USA źle spojrzą, że BCE nie rozmawiało nawet o przedłużeniu skupu poza marzec 2017. Dj był słabszy, a Cac rósł, nawet do 4549.

Na giełdzie

Brak komentarzy

Rano miałem depresję(?). Słuchałem sobie komentarzy, że nadzieja na stopy w Usa bez zmian i sobie liczyłem ile może wzrosnąc i ile mogę stracić. Opory przełamane. Kasy na rynku nie wiadomo ile. Cac 5200, Dax 12000.? I jeszcze wolne w Ameryce, o czym nie wiedziałem. A zawsze wtesy ciągną. Choć ostatnio mniej.
Ulubiony ekspert JLC nie był entuzjastycznie nastawiony, ale chciał kupować po 4540. Przeszło mi, żeby zamknąc po tyle cfd, ale się musiałem zająć robotą, bo był wyjątkowo ciężki dzień, wizyta na prefekturze.
Pałetało się do południa około 4560 i spadło na zamknięcie na 4542. I wróciła nadzieja że jak zejdą poniżej 4500 to jakaś mała panika.

Na giełdzie

Brak komentarzy

Julia do szkoły, mnóstwo stresu, więc prawie nie zajmowałem się giełdą, trzymałem się tylko założeń -sprzedawałem cfd powyżej 4440 i odkupywalem nizej. Ostatnio stałem na 4422. Przedwczoraj brakło mi o 1830 0,3pkt, ale wczoraj weszło z zapasem 0,2 pkt. Od razu wzrosło, więc znowu sprzedałem po 4452,8 liczać ze dzisiaj indeks choc chwile bedzie na zero. Mimo, że wczesnie zakładałem raczej sprzedaż powyżej 4480 -maksów ostatnich dni. I było, i wczoraj i dzisiaj, po +7. Czekałem na wiecej.
Wyliczyłem sobie maksa na 4521. Kiedy jednak po złych wynikach na rynku pracy, było o 1529 4516 nie wytrzymałem i kupiłem turbo put 4700 po 2,03. Byłem przekonany, że Amerykanie zareaguje negatywnie. I faktycznie: DJ się otwoarzył +0,5%, po czym spadł na 18500 i trwał tam. A Cac rósł i rósł do 4548 o 1729(+2,5%, a Niemcy tylko +1,5%). Przejechanie krótkich.


  • RSS